czwartek, 26 grudnia 2013

Niech się panu darzy - Antoni Libera


tytuł: Niech się panu darzy
autor: Antoni Libera
wydawnictwo: Towarzystwo „Więź”
rok wydania: 2013
ilość stron: 128

moja ocena: 9/10

Nazwisko Antoniego Libery znałam jedynie ze słyszenia. Do sięgnięcia po jego książki ostatecznie przekonała mnie Ola z bloga Książki Oli. „Niech się panu darzy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego wybitnego pisarza, ale z pewnością nie ostatnie, bo obok literatury najwyższej próby nie można przejść obojętnie.

W pierwszym, a zarazem tytułowym opowiadaniu poznajemy światowej sławy fizyka, który kieruje się „szkiełkiem i okiem”. W jego życiu nie ma miejsce na irracjonalną wiarę, dlatego nie obchodzą go zbliżające się święta Bożego Narodzenia. Pewien nieoczekiwany zbieg okoliczności, kaprys losu, przypadek, sprawia, że jeden telefon w wigilijny wieczór burzy jego uporządkowany światopogląd… 

Akcja drugiej nowelki  „Widok z góry i z dołu” rozgrywa się w Warszawie. Towarzyszymy chłopcu i jego wujkowi w spacerze po przedwojennym Żoliborzu, podziwiamy architekturę i komin z cegły, który jest główną atrakcją wycieczki. Wiele lat później, już po wojnie chłopiec, a raczej mężczyzna, mieszka za granicą. Jego wuj już dawno nie żyje, zginął w Powstaniu. Bohater zostawia przeszłość za sobą, nie planuje powrotu do kraju.  Do czasu...

Ostatnia część tryptyku „Toccata C-dur” to muzyka ubrana w słowa. Dwóch chłopców ćwiczy przed egzaminem końcowym w liceum muzycznym. Profesor wybiera  dla nich Toccatę C-dur Schumanna, arcytrudny utwór, na którym można się łatwo wyłożyć. Po egzaminach drogi młodzieńców rozchodzą się. Wiele lat później bohater i jego dawny przyjaciel spotykają się na zjeździe absolwentów...

Znacie wiersz ks. Jana Twarowskiego „Powieszony pomylony”?
Powiesił się, bo myślał, że już nic nie będzie
patrzy a tu święci tłoczą się w ogonku
znowu dudki wykrzywione czajki
mamusie lub inaczej niezapominajki
śmierć to nie dziura tylko życie dalej
chciał uciec od wszystkiego a wszystko zostało
stół talerz łyżki tuż przy barszczu rzepka
spokój jakby tego lata powiodły się pszczoły
pani co w późnym wieku nie straciła cnoty
(wciąż dwie samotności bronią się nawzajem)
świeci jak lichtarzyk solidnej roboty
jeszcze obłoki gołe podfruwajki
Anioł Stróż zaczął mówić w tej podniosłej chwili
- mój synku powieszony aleś się pomylił

Zaskakująca pointa z utworu księdza poety doskonale pasuje do wszystkich trzech nowelek zawartych w tomiku Antoniego Libery. I tu nawet nie chodzi o wiarę, ale jakiś aspekt metafizyczny. Zaskoczenie, że nie wszystko jest takie jak sobie wymyśliliśmy. Wiek człowieka nie ma tu nic do rzeczy, bo bohaterowie Libery nie są smarkaczami, ale ludźmi dojrzałymi, rozsądnymi, z uporządkowanym światopoglądem, których życiowy sukces jest niewątpliwy. A jednak coś im umknęło, kawałek czegoś ważnego przeciekł miedzy palcami. Bo życie potrafi być zaskakujące, przesiąknięte melancholią, skrywające tajemnice. Tym samym tomik „Niech się panu darzy” jest doskonałą pozycją dla maruderów, którym wydaje się, że już nic ich nie zdziwi.
Szczerze polecam!


PS
Tę recenzję napisałam już dawno temu, ale jakoś nie do końca mi się podobała (i nadal nie podoba). Mimo wszystko postanowiłam ją opublikować, może akurat uda mi się kogoś z was przekonać do lektury :-)

11 komentarzy:

  1. Jakoś sobie daruję tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie czytałam , ani nie oglądałam filmu ,ale z tego co widac że fajne ! Obserwuję < 3 Zapraszam do siebie na nowo odświeżony blog : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam Cieplutko ; *

    OdpowiedzUsuń
  3. Liberę uwielbiam odkąd przeczytałam "Madame", więc chętnie zapoznam się i z kolejnymi jego książkami. Recenzja w każdym razie bardzo mi się podobała, więc nie powinnaś być z niej niezadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o "Madame" i mam w planach przeczytać. Tę pozycję również będę miała na uwadze, taka wysoka ocena nie może pozostać niezauważona :P

    OdpowiedzUsuń
  5. O!!!Widzę,że jesteśmy coraz bliżej"Madame",no i dobrze,bo to naprawdę warte przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Póki co mam wielką ochotę na "Madame":)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Madame" i bardzo miło j,ą wspominam. Chętnie sięgnęłabym po ten zbiór opowiadań :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę, że nie zostałaś obojętna na tę pozycję:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń