środa, 27 listopada 2013

Zniknąć - Petra Soukupová

tytuł: Zniknąć
tytuł oryg.: Zmizet
autor: Petra Soukupová  
wydawnictwo: Afera
rok wydania: 2013
ilość stron: 352

moja ocena: 9/10

„Zniknąć” to pierwsza powieść młodej, czeskiej pisarki Petry Soukupovej, która ukazała się w Polsce. W tomie zawarte zostały trzy nowele, które łączy wspólny motyw trudnych relacji rodzinnych.

Kuba ma prawie siedem lat, starszego brata Martina i mamę na własność. Tata woli brata, bo Martin jest dobry w sporcie, a wątły, chudziutki i malutki Kuba sprawia wrażenie niedożywionego. To dlatego mama jest nadopiekuńcza. Bracia nie lubią się wzajemnie z zazdrości. Martin zazdrości Kubie mamy, a Kuba zazdrości Martinowi taty. Rodzicie nie zauważają, że podzielili między siebie dzieci, że to drugie również pragnie uwagi, miłości i akceptacji. Atmosfera panująca w rodzinie zmienia się po wypadku Kuby. Niekoniecznie na lepsze...

Jedenastoletni Vojta uwielbia wycinać modele z papieru, a jak nie ma modeli wycina w czym popadnie, nawet w podręcznikach. Pokój dzieli ze starsza siostrą, która za dużo je i dostaje paczki od taty z Ameryki. Tata Pavly zaprasza ją do siebie na wakacje, ale i tak jest dupkiem. Chłopiec nie zna swojego taty, ale to w końcu marynarz, a  ten zawód zobowiązuje. W sumie dobrze im tylko z mamą dopóki w domu nie zjawia się babcia. Wtedy wszystko zaczyna się komplikować.. Babcia trzyma sztamę z siostrą, mama woli się nie odzywać, a jakiś dziwny facet przynosi piłkę dla Vojty...

Helena jest samotną matką. Wie, że rozpuszcza Jiříka, ale to jej jedyny syn, a ojciec go olewa. Idiota. Po śmierci mamy nastoletnia Helena uciekła do swojego taty. W domu zostawiła młodszą siostrę Hanę i ojczyma. W sumie siostry nigdy się nie lubiły, a Hana nigdy nie odpisała na kilka listów Heleny. Po niemal dwudziestu latach Helena dostaje wiadomość od siostry, która zawiadamia o śmierci ojczyma i prosi, żeby Helena przyjechała do dawnego domu. Kobieta waha się, ale w końcu jedzie. Nie ma nic do stracenia. Na miejscu zauważa, ze jej synek i siostrzeniec są niemal identyczni, a przy tym podobni do ojca Hany. Jak to możliwe? Czyżby mama Heleny ukrywała jakąś tajemnicę?

Wszystkie nowele opowiadają o dzieciach. Nieszczęśliwych dzieciach nieszczęśliwych rodziców. Smutnych rodzinach, w których dorośli nie potrafią się dogadać, a rodzeństwo się nie lubi. Kuba i Vojta mają szansę na lepszą przyszłość, ale w ich kruchym świecie nic nie jest pewne. Tylko Helenka jest dorosła, ale dziewczynka wewnątrz niej nadal się buntuje, tupie nóżkami, rozpamiętuje to co złe, nie potrafi uwolnić się od przeszłości. Jej historia to opowieść o konsekwencjach dzieciństwa.

Może to dziwne, ale w powieści Petry Soukupovej najbardziej zaskoczyło mnie, że jeśli rodzice chcieli zbić dziecko, to uderzali je w twarz. Przecież to cholernie upokarzające! Klaps w pupę wydaje się przy tym taki niewinny.

„Zniknąć” to opowieść o tym jak trudno być dzieckiem, jak trudno być rodzicem, jak łatwo można wszystko spieprzyć. Wyjątkowo dobra i konkretna proza. Do bólu współczesne historie zostały opowiedziany w prosty, oszczędny, a nawet suchy sposób. Bez ozdobników, niepotrzebnych opisów ubarwiających treść. Nie mogłam się oderwać! Nie dziwię się, że książka stała się w Czechach takim hitem,  a nawet została uhonorowana prestiżową czeską nagrodą literacką Magnesia Litera w kategorii Książka Roku. Mam nadzieję, że wydawnictwo Afera wyda również dwie pozostałe powieści autorki. Gorąco polecam!

20 komentarzy:

  1. Brzmi ciężko, chociaż ciekawie. Do tej pory czytałam jedynie książki o Czechach, ale nie przypominam sobie żebym miała w rękach coś czeskiego autora. Może pora to zmienić. Okładka od razu przyciąga wzrok i po Twojej recenzji wnioskuję, że świetnie oddaje treść książki. A to już duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym przeczytała - wydaje się interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opublikowałam dziś post o pomysłach na książkowe prezenty dla bliskich. Wspomniałam też, jaką książkę to ja chciałabym dostać, ale właśnie zmieniłam zdanie. Zdecydowanie chciałabym zobaczyć pod choinką "Zniknąć". Porusza trudny temat, o którym mówi się niezwykle rzadko. Intrygująca pozycja- wydaje się mega ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  4. Odniosłam wrażenie, że przeniosłam się do pozytywistycznego stylu - tylko we współczesnych realiach... A bicie po twarzy w naszej kulturze, to największe upokorzenie, bo obdziera z godności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka porusza ciekawy i bardzo trudny temat. To że dostała tyle nagród musi świadczyć o tym, że jest warta przeczytania. Zapiszę tytuł, dobrze jest znać takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam, chociaż nie wydaje mi się by była to lekka lektura :x

    OdpowiedzUsuń
  7. Potwierdzam, ciężka tematyka, ale warta przeczytania, bo porusza naprawdę ważną i wzruszającą historię. Oby więcej takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym czytała ten wpis trzy lata temu zapewne ta książka znalazła by się w mojej bibliografii do pracy maturalnej :) Widzę, że autorka podejmuje tematy, które dość że po prostu mnie interesują, to jeszcze wchodzą do kręgu, który wiąże się z moją przyszłą pracą po studiach (oby). Przeczytam na sto procent :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja recenzja mnie bardzo zaciekawiła. Gdybym miała wybierać ją po okładce, to raczej nie zwracałabym na nią uwagi... Dobrze, że mam jeszcze czas na czytanie opinii :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama okładka jest trochę nijaka, ale cieszę się, że jej treść powala silnym przekazem. Zadecydowanie takie książki warto czytać, ze względu na ważną tematykę, dlatego już zapisałam sobie ten tytuł i rozejrzę się za nim przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że dla mnie też było to zadziwiające, że w Czechach dają dzieciom w twarz, u nas jednak klaps w tyłek jest częstszy. Ale to prawda, widziałam to nawet w parku i na ulicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak! No widzisz, nie daje mi to spokoju od kilu dni, miałam nawet nadzieję, że to tylko taki pomysł autorki. Dziękuję za ten głos i rozwianie moich wątpliwości. Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Jej, już konkurs mikołajkowy?! Tak się zdziwiłam, ale to przecież już za tydzień. Jak ten czas leci!
    Coolturalny-tygodnik.blogspot.com
    U mnie o najnowszych, najlepszych, nadchodzących wydarzeniach. Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się ciekawie, dodaję więc do poszukiwanych:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Intrygowała mnie już wcześniej okładka i nazwisko czeskiej autorki. Teraz z kolei zainteresowała mnie również sama książka. Chętnie się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dal mnie ciekawa tematyka. Lubię czytać takie książki, którę mogą coś mi przekazać, otworzyć na coś oczy, a ta pozycja właśnie taka w moich oczach jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako studentka pedagogiki czuję się niemalże zobligowana do jej przeczytania, dlatego też skrzętnie zanotowałam sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  17. O, czeską literaturę bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń