czwartek, 7 listopada 2013

Potrzebuję Cię - Beth Wiseman


tytuł: Potrzebuję Cię
tytuł oryg.: Need You Now
autor: Beth Wiseman
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2013
ilość stron: 348

moja ocena: 6/10

Życie Darlene jest niemal idealne. Piękny i przytulny dom za miastem, kochający mąż, trójka nastoletnich dzieci. Co prawda syn Chad wplątał się w nieodpowiednie towarzystwo i popełnił kilka głupstw, ale to było wcześniej, przed przeprowadzką. Teraz wszystko wróciło do normy, a rodzice odetchnęli z ulgą.

Największym marzeniem Darlene jest znalezienie pracy. Chad, Grace i Ansley są już na tyle duzi, że doskonale radzą sobie sami, a przez to ich mama czuje się trochę zbędna. Do tego w nowym miejscu zamieszkania nie ma żadnych przyjaciół, a najbliższa sąsiadka sprawia wrażenie jakby nie była zainteresowania nawiązaniem bliższej znajomości. Szczęśliwy splot wydarzeń sprawia, że bohaterka dostaje pracę w szkole jako opiekunka autystycznej dziewczynki. Również relacje z Laylą stają się coraz cieplejsze. I kiedy wydaje się, że  wszystko układa się doskonale, a cała rodzina jest nieprzyzwoicie szczęśliwa, na jaw wychodzą skrywane tragedie i sekrety...

Darlene jest bardzo sympatyczną bohaterką, choć pisarka nieco ją wyidealizowała. Piękna i dobra, roztacza wokół siebie szczęśliwa aurę, otacza wszystkich opieką, doskonale radzi sobie w domu i w pracy. Kiedy na horyzoncie pojawiają się problemy, kobieta dzielnie staje do walki z przeciwnościami losu. A trzeba przyznać, że autorce udało się skutecznie pokomplikować życie Darlene i jej rodziny. Ze wszystkich postaci najbardziej polubiłam Garce i jej przyjaciółkę Skylar, właśnie fragmenty o nich były dla mnie najciekawsze i najbardziej chwytające za serce.

„Potrzebuję Cię” to całkiem dobra powieść, jednak dla mnie była troszkę zbyt słodka, wyidealizowana i bajkowa. Zakończenie doskonale pasuje do całości, bo jest równie urocze i doskonałe. Ale, ale ja tu narzekam, a przecież takie powieści też są potrzebne, bo dają nadzieję, że każdy problem da się rozwiązać, a miłość jest najlepszy lekarstwem na wszelkie dolegliwości. W pewnym momencie nawet popłakałam się ze wzruszenia, ale z wiekiem robię się coraz miększa i płacz wisi mi na końcu nosa.

Według mnie powieść skierowana jest raczej dla starszych czytelniczek, gdyż dotyka problemów kobiet, które są już żonami i mamami. Darlene jest przed czterdziestką i wydaje mi się, że właśnie panie w tym wieku (i starsze) najbardziej docenią urok całej historii. I to właśnie tym czytelniczkom najbardziej polecam powieść „Potrzebuję Cię”. Jestem pewna, że będziecie oczarowane.

***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Łukaszowi i Wydawnictwu WAM!

17 komentarzy:

  1. Widzę, że to nie jest książka dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, że czasem i takie powieści są potrzebne. Kiedy człowiek ma dołka i wydaje mu się, że już gorzej być nie może - taka powieść może skutecznie poprawić humor. Szczególnie teraz, kiedy za oknem mokro i zimno. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po taką książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście lubię takie słodki, bajkowe historie, gdyż ubarwiają one moje szare, monotonie życie, dlatego z ogromną przyjemnością rozejrzę się za tą książką, gdyż jej fabuła akurat mnie zainteresowała i chętnie poznam ją w całości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że takie powieści też są potrzebne - zwłaszcza na kiepski humor ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie powieści są potrzebne, oczywiście. Ale czasem ten idealny świat przedstawiony w książce naprawdę potrafi zirytować...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię zbyt słodkich i wyidealizowanych historii, więc to na pewno nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako żona - powinnam przeczytać ;) Tak poważnie, to naprawdę lubię tego typu literaturę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie, chętnie dam jej szansę

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba nie książka dla mnie. Nie jestem ani żoną, ani mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie podziękuję. Nie lubię idealizacji i zbędnego słodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem specjalnie zachęcona, może poleciłabym ją mojej mamie, ale ja mam jeszcze czas

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dla mnie. Jakoś nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię czasami przeczytać urocze książki z uroczym zakończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sekrety rodzinne- wątek mnie interesujący, a bajkowe zakończenie- czasem lubię, może więc kiedyś sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasami lubię takie historie, nawet jak są przesłodzone :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za aż tak wyidealizowanymi bohaterkami - w życiu nikt nie jest taki twardy i silny; każdy ma chwile słabości, więc tego też oczekujemy od postaci książkowych. Ciekawa, choć prosta fabuła - podoba mi się wątek z autystyczną dziewczynką. Póki co mam inne pozycje do przeczytania :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń