niedziela, 10 listopada 2013

Mój Adam - Ewa Nowak


tytuł: Mój Adam
autor: Ewa Nowak
wydawnictwo:  Egmont
rok wydania: 2013
ilość stron: 315

moja ocena: 7/10

Ewa Nowak jest autorką poczytnych książek dla nastoletnich czytelniczek. Sama wielokrotnie spotykałam się z pozytywnymi opiniami na temat jej twórczości, ale dopiero dzięki książce „Mój Adam” mogłam przekonać się na własnej skórze o co to całe zamieszanie. Po lekturze tomiku powiem krótko, jestem zachwycona!

12 opowiadań, 12 historii o dziewczynach w różnym wieku. Mają zwyczajne imiona, mieszkają w zwyczajnych miastach i miasteczkach, różni ich status społeczny, pochodzenie, sytuacja rodzinna. Każda z bohaterek  musi zmierzyć się z osobistymi problemami i dylematami. A lekko nie będzie. Miłość, przyjaźń, kłopoty rodzinne to główne tematy poruszane przez autorkę. Ostatecznie zdecydowanie najwięcej uwagi poświęciła pisarka miłości. Wszystkie dziewczęta kochają, lub chcą się zakochać, chodzić na randki, być po prostu szczęśliwe. Ale marzenia często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością, szczególnie, gdy jest się jeszcze bardzo młodym. Niemniej jednak nie wszystkie bohaterki Ewy Nowak są małolatami. Poznajemy też kilka dziewczyn, które wiodą małżeńskie życie i muszą sobie radzić z „dorosłymi” problemami. Co ważne, w każdej opowieści zastosowano pierwszoosobowy typ narracji, ale styl mówienia i mentalność bohaterki jest za każdym inny, doskonale pasujący do wieku i sytuacji życiowej narratorki.

Opowiadania Ewy Nowak są do bólu autentyczne, w końcu pisarka jest z zawodu pedagogiem-terapeutą, więc wie o czym pisze. To nie jakieś wydumane historyjki o dzieciakach, ale poważne, choć napisane lekko, przystępnie i z humorem, opowieści o młodych ludziach i ich problemach. Tych samych, które sama miałam będąc w zbliżonym wieku. Podobno człowiek uczy się na błędach, ale to nie zawsze muszą być jego błędy. Dzięki niewątpliwemu doświadczeniu zawodowemu Ewy Nowak, wielbicielki jej powieści mogą czerpać garściami z doświadczeń bohaterów autorki. Może ta książka nie uchroni dziewcząt przed złymi wyborami, głupimi wybrykami, tarapatami na własne życzenie, błędami młodości. Ale jeśli sprawi, że choć jedna czytelniczka dostrzeże siebie w którejś z bohaterek i zastanowi się dwa razy zanim popełni jakąś głupotę, to znak, że watro było ją przeczytać (a tym bardziej napisać i wydać drukiem).

Jestem oczarowana, zachwycona, a po części nawet zazdroszczę dzieciakom, że mogą czytać tak rewelacyjne książki (ja też mogę, ale przypuszczam, że większe wrażenie zrobiłyby na mnie gdybym miała te naście lat). Bez wątpienia uzupełnię swoją domową biblioteczkę o wszystkie powieści autorki z serii miętowej.  Polecam szczególnie ludziom młodym, ale także ich rodzicom, może dzięki twórczości pani Nowak przypomnicie sobie jak to jest być nastolatkiem i przeżywać mniejsze lub większe osobiste dramaty, które w tym wieku urastają do rangi katastrofy.

***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Kasi 
i Wydawnictwu Egmont!

17 komentarzy:

  1. Książka wydaje mi się dość pospolita... "Życiowe" książki o problemach młodych ludzi... Mnie to nie przekonuje, a jestem nastolatką :)
    Pozdrawiam serdecznie :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam jedną jej książkę i miałam wrażenie, że dorośli gorzej problemów młodzieży odebrać nie mogli - a te, o których pisała, dotykały mnie samej. I teraz nie wiem, czy inaczej odbieramy, czy książki są zupełnie inne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że mamy podobne wrażenia :-) Ja też zaczynam gromadzić serię miętową, na targach w Krakowie kupiłam "Bardzo białą wronę" - zobaczymy jak będzie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nienawidzę takich książek osobiście, ale to rzecz gustu. Moim zdaniem są strasznie stereotypowe, nudne i wpajają do głowy to co nie potrzebne, choć może ta jest naprawdę inna.
    Coolturalny-tygodnik.blogspot.com U mnie filmowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opowiadania powiadasz, no oprócz zbioru Kinga to jeszcze żadne mnie nie porwały, mało tego już dawno o nich zapomniałam być może nie mam pamięci do takich krótkich form :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś czytałam książki tej autorki. Teraz to już nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej książki z tej serii, a z twórczością p.Nowak miałam okazję tylko raz jako dziewięciolatka podczas lektury "Lisi". Bez wątpienia Pani Ewa Nowak pisze wspaniałe książki dla dzieci :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam sporo jej książek, nie tylko dla młodzieży, ale też dla młodszych czytelników i chyba nigdy nie spotkałam się z książkami równie dobrymi w swojej klasie. Zgadzam się z Tobą w 100%, że powieści i opowiadania autorstwa Ewy Nowak są na wskroś prawdziwe, poruszające, ale też zabawne. Kobieta ma niesamowity talent:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że ta książka została napisana w formie opowiadań. Nie przepadam za tą formą literacką... Ale być może się skuszę i sięgnę po tę pozycję, bo tematyka jak najbardziej ciekawa i na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przeczytam Twojej recenzji, zerkam tylko na ocenę, bo sama zaczynam dziś lekturę tej książki. Bardzo sobie cenię tę pisarkę, więc mam nadzieję, ze mi się spodoba jej najnowsza powieść!

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi bardzo dobrze, chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam za sobą wszystkie części Serii Miętowej, oprócz "Danych wrażliwych" i "Mojego Adama". Muszę sięgnąć po nie jak najszybciej, pomimo tego, że już od pewnego czasu nie wliczam się do grona nastolatek. ;-)

    Jeśli masz ochotę, to zapraszam Cię do mnie na konkurs, w którym można wygrać "Inne zasady lata" Benjamina Alire Sáenza. Po szczegóły zapraszam tutaj - http://sylwuch.blogspot.com/2013/11/konkurs-wygraj-inne-zasady-lata.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że teraz nieco młodsi czytelnicy mają szczęście! Polece kuzynce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O widzisz! I właśnie takie, do bólu autentyczne, opowiadania bym poczytała. Zwłaszcza, że mam spore zaległości w tym akurat gatunku literackim...

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię powieści Pani Nowak z Serii Miętowej. Co prawda raczej nie czytam opowiadań ale po te z wielką chęcią bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. oj przeczytałabym chętnie :) Nastolatką nie jestem już hoho dawno dawno, ale nadal uwielbiam takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też lubię czytać książki dla nastolatków :) Ja ostatnio zachwycałam się książką "Strych Tesli" (również wydawnictwo Egmont) :)

    OdpowiedzUsuń