sobota, 9 listopada 2013

Hamida z zaułka Midakk - Nadżib Mahfuz


tytuł: Hamida z zaułka Midakk
tytuł oryg.: Zukak al-Midakk
autor: Nadżib Mahfuz
wydawnictwo: Smak Słowa
rok wydania: 2010
ilość stron: 272

moja ocena: 9/10

Bardzo cenię serię Kontynenty sopockiego wydawnictwa Smak Słowa, w której to ukazują się książki spoza anglojęzycznego kręgu kulturowego. Taka literatura jest u nas wciąż niedoceniana i egzotyczna, a szkoda, bo wszystkie tytuły zaliczane do tej grupy, które miałam okazję przeczytać zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Nie inaczej było w przypadku „Hamidy z zaułka Midakk” autorstwa Nadżiba Mahfuza, egipskiego prozaika, laureata literackiej Nagrody Nobla.

Akcja powieści rozgrywa się w Kairze, gdzieś między ciasnymi, dusznymi uliczkami biednego zaułka Midakk. Dzielnica tętni życiem, żyje własnymi sprawami, jest tłoczno, gwarno, energicznie. To w zamkniętych mieszkaniach toczy się życie osobiste i rodzinne, przestrzega się obyczajów i konwenansów. W takim właśnie miejscu mieszka Hamida – najpiękniejsza dziewczyna w okolicy, panna na wydaniu. Bohaterka buntuje się przed z góry przesądzonym, schematycznym losem, chce czegoś więcej niż życie w brudzie i nędzy, pragnie wyrwać się w świat. Żeby osiągnąć swój cel Hamida planuje dobrze wyjść za mąż, ale nie za ślepo zakochanego w niej biedaka z sąsiedztwa, tylko za wielkiego pana, bogacza, którego omota urodą. Odpowiedni kandydat wkrótce pojawia się na horyzoncie....

Hamida jest pewna siebie, ale naiwna i dziecinna. Bezwzględna w swoich działaniach. Nie waha się podążać za marzeniami nawet kosztem najbliższych ludzi. Wydaje jej się, że jest sprytna i przebiegła, a pozwala bałamucić się obietnicami bez pokrycia. Widmo szczęścia jest silniejsze niż rozsądek i rady starej opiekunki. Jak potoczą się losy dziewczyny? Czy jej marzenia staną się rzeczywistością? Przekonajcie się sami! Warto!

W powieści pojawia się cała galeria fascynujących postaci. Pisarz doskonale przedstawił przekrój biednego społeczeństwa wraz z jego obyczajowością, indywidualnymi radościami i tragediami. I tylko Hamida jest jedyną bohaterką, której nie udało mi się polubić do samego końca.

Przez cały czas oczekiwałam innego zakończenia, a nawet byłam pewna, że finał powieści będzie taki jak zaplanowałam. Całkowicie się pomyliłam. Jednak rozwiązanie jakie zastosował Mahfuz jest doskonałym podsumowaniem całości. Nie potrafiłabym sobie nawet wyobrazić lepszego zakończenia. Choćby z tego powodu muszę zdobyć i przeczytać inne dzieła noblisty, gdyż jestem bardzo ciekawa, czym pisarz jeszcze mnie zaskoczy.

Powieść Mahfuza wbiła mnie w fotel i pozostawiła z nieuzasadnionym poczuciem winy. Bo „Hamida z zaułka Midakk” to podana w lekkiej formie opowieść o skurwysyństwie pełzającym po świecie. Szczerze polecam!

25 komentarzy:

  1. Jeszcze nie znam pisarza, ale już jedna książkę jego mam.
    Ta faktycznie wydaje się interesująca i intrygująca.
    Jak przeczytam tę co mam w biblioteczce pomyślę o innych jego książkach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam w planach książki Mahfuza. Teraz wiem, jaki tytuł może mnie zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o Mahfuza czytałem "Rozmowy nad Nilem". Bardzo mi się podobała ta książka, głównie ze względu na poetycki język i klimat. Twoja recenzja "Hamidy z zaułka Midakk" jest bardzo zachęcająca do tego, by sięgnąć ponownie po tegoż autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Rozmowy..." mam na półce, kupiłam za jakieś śmieszne pieniądze, ale oczywiście nie miałam jeszcze czasu przeczytać :)

      Usuń
    2. Ja mam też Rozmowy nad Nilem, ale czekają na swój czas.

      Usuń
  4. Odkąd przeczytałam "Hamidę..." i "Ród Aszura" postanowiłam poznać wszystkie książki Mahfuza :) Świetna powieść!

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że sięgnęłabym po tę książkę, ale mam pewne obawy, że bohaterka jej będzie mnie irytować. Podoba mi się Twoje podsumowanie, więc jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zainteresowałaś. Lubię takie egzotyczne klimaty i czuję się zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o tym pisarzu. Nigdy wcześniej nawet nie obił mi się o uszy, ale czytając twoją recenzję widzę, że warto poświęcić mu swój czas i uwagę, dlatego postaram się pamiętać o tej książce podczas najbliższej wizyty do biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesująca pozycja wyłania się z Twojej recenzji, warto przeczytać pozycję, która uzyskała Nagrodę Nobla :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tego co czytam, to musi być mocna literatura. Od czasu do czasu lubię takie książki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie szczerze mówiąc Nobel najczęściej odstrasza, ale tę serię też dobrze kojarzę, więc może dam się przekonać :))

    OdpowiedzUsuń
  11. nie czytałam tej ksiązki ale zachęciłaś mnie :) zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię tego typu literaturę, ale naczytałam się jej wystarczająco przed ustną maturą z języka polskiego, by na dość długi czas dać jej spokój. Te tytuły są trudne i niełatwo czytać o codziennym życiu tych ludzi, zazwyczaj kobiet, gdy uświadamiamy sobie, że to nie jest tylko fikcja literacka a prawdziwe życie. Smutne, ale prawdziwe aż do bólu. Będę miała ten tytuł na uwadze! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś dla mojej najlepszej kumpeli - uwielbia takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po przeczytaniu recenzji stwierdzam, że muszę ją przeczytać . Bardzo mnie zaciekawiłaś i już ją dodałam do mojej listy na ten rok:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O te ostatnie zdanie to całkiem mocne, nie spodziewałam się tego po Tobie ;), a tak serio to bardzo mnie zaintrygowałaś, a nie słyszałam wcześniej o tej książce, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. po przeczytaniu Twojego posta dodałam do listy książek, które chcę przeczytać ;)
    dopiero kilka dni temu "odkryłam" Twojego blog i jestem pod wrażeniem tego, jak często dodajesz nowe recenzje i zastanawiam się, ile czasu dziennie poświęcasz na czytanie? ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo... :p najczęściej czytam wieczorami, raczej do późnych godzin nocnych, więc chodzę niedospana, ale szczęśliwa :)

      Usuń
  17. Ostatni akapit jest chyba najlepszą rekomendacją, jaką mogłaś napisać;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię taką tematykę, dlatego chętnie sięgnę po tą książkę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wczoraj zaczęłam "Dzieci naszej dzielnicy" tegoż autora - zapowiada się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń