poniedziałek, 18 listopada 2013

Dukla - Andrzej Stasiuk


tytuł: Dukla
autor: Andrzej Stasiuk
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2008
ilość stron: 128

moja ocena: 9/10

Wsiadam do samochodu, zapinam pasy. Możemy ruszać. Nie mówię ani słowa, ale nie jestem tutaj, żeby rozmawiać, tylko żeby usłyszeć, zobaczyć, poczuć zapach świata.
„Świat jest pełen szczegółów, od których zaczynają się historie.”
Czekam chwilę aż Andrzej zacznie opowiadać. Tym razem jedziemy do Dukli. Sprawdzam w atlasie samochodowym gdzie to jest. Małe miasteczko jakich wiele, nic specjalnego. Zwykli ludzie, zwykłe sprawy i problemy. Życie. Ale Stasiuk tak pięknie opowiada o niczym. A „Dukla” jest jak sen. Trochę nierealna, jakby niedzisiejsza. Patrzę na świat oczami Stasiuka, a jego opowieść zlewa się z krajobrazem, przejmuje klimat mieściny. Jest refleksyjna i sentymentalna, a przy tym po męsku szorstka i wrażliwa. Wrażenia z podroży zaczynają nam się mieszać ze wspomnieniami z przeszłości. Oboje wspominamy bliskie nam wsie, a patrząc na Duklę trudno nie pomyśleć o najbliższych. O serdecznej babce wierzącej w duchy i surowym dziadku, który tylko przed Matką Boską padał na kolana i ze wzruszeniem ściskającym gardło prowadził majówki. Nie musimy się nigdzie spieszyć, patrzymy na Duklę o różnych porach dnia, a nawet roku. Zanurzamy się w czasie i jasności.

Wracamy. Dukla zostaje za nami, ale Andrzejowa opowieść trwa. Zamienia się w króciutkie obrazki, gawędy o ludziach i przyrodzie, dopracowane w szczegółach, z zaskakującą pointom. Najlepsza i najsmutniejsza jest o Wasylu Padwie, który „w końcu zmęczony żywiołami, stał się taki jak wszyscy.” Historie te są plastyczne, niemal dotykalne, cielesne, zmysłowe. Stasiuk uwodzi słowami, jest wybitnym narratorem. Zaskakuje mnie odkrywczą prostotą, poetyckim językiem, nutą smutku. Majstersztyk!

16 komentarzy:

  1. Akurat "Dukla" mniej mnie porwała niż inne książki autora. Teraz powoli przymierzam się do jego najnowszej książki. Mam nadzieję, że zdążę z nią w tym roku. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Andrzej Stasiuka to dla mnie autor, po którego muszę sięgnąć. Twój wpis bardzo zachęca do "Dukli" pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Stasiuka nie czytałam, cały czas się przymierzam i jakoś tak się mijam z jego twórczością cały czas.. A oczekiwania w tym czasie rosną i rosną.. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się przeczytać jakąś jego książkę. Choć pewnie będzie to "Jadąc do Babadag", bo akurat to stoi na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkałam się jeszcze z autorem, ale Twoja ocena i okładka bardzo mnie zachęciły

    OdpowiedzUsuń
  5. O, ale piękna recenzja :) Nie czytałam ani jednej jego książki, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kiedy pisarz uwodzi słowami. Pięknie to sformułowałaś. Muszę zapamiętać ;) Twórczości Stasiuka jeszcze nie miałam okazji poznać, ale będę o niej myśleć, lecz na razie nie teraz, gdyż mam obecnie inne zobowiązania czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Twoją opinią.
    Ogromnie lubię jego narracje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dukla nie jest takim zwykłym miasteczkiem...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam jeszcze twórczości tego autora ale mam w planach nadrobić zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam autora, ale przekonuje mnie do niego Twoja recenzja. proste historie o życiu i przysłowiowym "niczym" na ogół zawierają w sobie najwięcej prawdy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ta książka też chyba urzeknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie bałaś się jechać i czytać równocześnie? ;)
    Taka krótka forma, a tak wiele treści przekazuje. Kusisz, kusisz, ale ja chyba nie skorzystam z tego kursu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja, bardzo mnie zachęciłaś do tej książki :) Twórczość Stasiuka jeszcze przede mną, więc to będzie (mam nadzieję) dobry początek :)

    OdpowiedzUsuń