poniedziałek, 21 października 2013

Wszystkie barwy siatkówki - Marcin Prus


tytuł: Wszystkie barwy siatkówki
autor: Marcin Prus
wydawnictwo: Sine Qua Non
rok wydania: 2013
ilość stron: 296

moja ocena: 7/10

Nazwijcie mnie ignorantką ale zupełnie nie interesuje się sportem. I to żadną dyscypliną. Nie przeszkadza mi to jednak w sięganiu po książki o sportowcach, gdyż  wszelkiej maści publikacje biograficzne wprawiają mnie w szybsze bicie serca. Tak tez było w przypadku tytułu „Wszystkie barwy siatkówki” autorstwa Marcina Prusa.

Marcin Prus, gwiazda i legenda rodzimej siatkówki, wielokrotny członek reprezentacji Polski, trener i dziennikarz radiowy, a także dyrektor sportowy Plaża Open, czyli ogólnopolskiego cyklu turniejów siatkówki plażowej, pokusił się o spisanie swoich wspomnień. Zaczyna tradycyjnie od dzieciństwa. Mały Marcinek i jego brat byli niezłymi urwisami, które pakowały się w kłopoty i wręcz przyciągały wszelkiego rodzaju wypadki i kontuzje. Obaj chłopcy wychowywani byli w sportowej rodzinie, więc duch zdrowej rywalizacji towarzyszył im od najmłodszych lat. Marcin długo szukał tej „swojej” dyscypliny. W końcu odnalazł siatkówkę i tak już zostało. 

Autor i bohater w jednym wspomina lata szkolne, treningi i drogę na szczyt. W publikacji znajdziemy mnóstwo prywatnych komentarzy, odniesień do konkretnych osób, żarcików i sentymentalnych wyznań. Tym samym omawiana książka jest jedną z najzabawniejszych i najbardziej optymistycznych autobiografii jakie dane mi było przeczytać. Autor nawija co mu ślina na język przyniesie, jednak ta radosna paplanina ma swój niepowtarzalny urok i tworzy cały klimat książki. To tak jakby siedzieć z Marcinem (pozwolę sobie na taką poufałość) przy herbacie, albo mocniejszych trunkach i słuchać jego wesołej opowieści. 

Uważam, że tytuł publikacji jest nietrafiony, bo w całym tomie o siatkówce jest raczej niewiele informacji. Co prawda autor wspomina swoje najważniejsze mecze, jednak bez zbędnego nudzenia i zagłębiania się w szczegóły. Na szczęście! Dla mnie informacje o każdej minucie rozgrywanego meczu, potknięciach przeciwników, komentarzach prasowych itp. byłyby zwyczajnie nużące i niepotrzebne. Jednak przypuszczam, że wierni i wielcy fani, którzy traktują siatkówkę bardzo poważnie mogą czuć się zawiedzeni zarówno formą jak i treścią wspomnień Marcina Prusa.

Gorąco polecam tom „Wszystkie barwy siatkówki” Marcina Prusa. Obcowanie z tak serdecznym, wesołym i pozytywnym człowiekiem to sama przyjemność! Nawet jeśli nie jesteście wielbicielami sportu i samej siatkówki, to jestem pewna, że wesoła gadanina Prusa wprawi was w dobry nastrój i skutecznie poprawi humor! Warto! 
***
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Oskara i Wydawnictwa Sine Qua Non!

11 komentarzy:

  1. Ja sporadycznie oglądam siatkówkę. Kiedyś może bardziej interesowałam się sportem, lecz obecnie wolę czytanie ;-)
    Co do samej książki widać jest bardzo ciekawa, ale mnie osobiście nie interesuje na tyle, bym chciała ją lepiej poznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki jeszcze nie czytałam, ale siatkówką interesuję się od wielu, wielu lat i pamiętam Marcina Prusa jako zawodnika. Jego farbowane na wszystkie kolory tęczy czupryny, radość życia i absolutny słowotok ;) Tak, co jak co, ale gadułą to on jest równie dobrą, jak niegdyś siatkarzem.
    Fajnie, że książka przypadła Ci do gustu. Ciekawa jestem czy mi również będzie się podobać, jak już w końcu uda mi się ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie nazwę cię ignorantką, bo jestem taka sama- kompletnie nie interesuję się sportem. Pjona! :3
    Po książkę raczej nie sięgnę, choć mogłaby być interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym sportem mam tak samo ;)
    Natomiast biografie jakoś mnie do tej pory nie fascynowały - może zaczną.
    Wolę dzienniki i listy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Siatkówkę kiedyś lubiłam oglądać, teraz zaprzestałam... Nigdy się sportem nie interesowałam aż tak. Za książkę również podziękuję, gdyż wolę skupić się na innych pozycjach ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę nożną, ale i dobrą siatkówką nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwialbiam siatkówkę i przyznam, że nie pogardziłabym tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach siatkówkę uwielbiam, koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Siatkówka to moja wielka pasja a Marcin Prus, wespół z Benkiem Szczerbaniukiem byli moimi idolami czasów dzieciństwa, tj. w czasach, kiedy grali w Mostostalu i reprezentacji. Książka WSPANIAŁA.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też sportem się nie interesuję, ale i po jakąkolwiek biografię już nie pamiętam, kiedy sięgnęłam. Mam gdzieś w którymś kartonie, czy na którejś półce książkę o Charlie Chaplin'ie i chciałam ją kiedyś przeczytać, ale odstrasza mnie swoją grubością :)

    OdpowiedzUsuń