czwartek, 3 października 2013

Tam, gdzie byłam - Elżbieta Dzikowska


tytuł: Tam, gdzie byłam
autor: Elżbieta Dzikowska
wydawnictwo: Bernardinum
rok wydania: 2013
ilość stron: 408

moja ocena: 8/10

Zanim Martyna Wojciechowska i Beata Pawlikowska ruszyły na krańce świata, aby w swoich programach i publikacjach przybliżać nam obce kraje, kultury i obyczaje, inna, równie urocza blondynka, była prawdziwą królową podróżniczek (właśnie dokonałam odkrycia, że wszystkie nasze najpopularniejsze globtroterki są złotowłose). Mowa oczywiści o Elżbiecie Dzikowskiej, która razem ze swoim mężem Tonym Halikiem w telewizyjnej „Jedynce” prowadziła kultowy już program „Pieprz i wanilia”.

Józefa Elżbieta Górska, przez bliskich nazywana Elżunią, przyszła na świat 19 marca 1937 roku w Międzyrzeczu Podlaskim, jako pierwsze dziecko Jadwigi Puszkarskiej i Zygmunta Górskiego. Nieprawdopodobnie zdolna, ambitna i odważna przetarła podróżnicze szlaki swoim następczyniom. Zrealizowała prawie trzysta filmów dokumentalnych ze wszystkich kontynentów, napisała ponad dwadzieścia książek. Najnowsza, ta którą z dumą trzymam w rękach, to taka biografia podróżnicza, bo wątki osobiste pojawiają się w niej na równi z tymi globtroterskimi. Autorka zabiera czytelników na wielką wyprawę po Ameryce Środkowej, ale jest to podróż sentymentalna, oparta na wspomnieniach i własnych przeżyciach. Informacje znajdujące się w publikacji zostały zaktualizowane dla potrzeb współczesnych odbiorców, tak aby książka mogła posłużyć jako oryginalny i wartościowy przewodnik dla wszystkich ruszających w tamte rejony świata.

Elżbieta Dzikowska odkrywa przed czytelnikami swój świat. Początkowo cofa się do korzeni, opowiada o pradziadkach, dziadkach, wujkach, ciotkach, licznym kuzynostwie, aż w końcu dochodzi do początku właściwego, czyli swoich rodziców. Te rodzinne historie czyta się z rozrzewnieniem. Widać jak bliscy sercu są jej ci wszyscy ludzie, z którymi łączą ją więzy krwi. Z największą czułością o opowiada o ojcu, którego nadal nazywa „tatusiem”. Przywołuje przerażające historie z czasów wojny, która nie oszczędziła także jej bliskich. Dalej wspomina powojenne czasy, kiedy to musiała opiekować się niezaradną matką. Lata nauki w liceum, odsiadkę w więzieniu za udział w nielegalnej organizacji młodzieżowej. Następnie przyszły studia na kierunku sinologia (chinoznawstwo) i pierwsze wyjazdy zagraniczne, oczywiście do Chin. A później to już poszło…
Pani Elżbieta sprawia wrażenie bardzo ciepłej i serdecznej osoby. Nie użala się nad sobą, woli pielęgnować optymistyczne wspomnienia. „Nie narzekam; różnie bywało, ale żeby wiedzieć, co dobre, trzeba przeżyć i złe, to daje siłę.”

Tam, gdzie byłam” to absolutnie wspaniała i wciągająca relacja z licznych podróży autorki po Ameryce Środkowej, Meksyku i Karaibach. Pani Dzikowska przybliża czytelnikom tamten fragment świata. Opowiada o kulturze, zwyczajach, kuchni, obrzędach religijnych ludzi, których spotyka na swej drodze. Są to zarówno rdzenni mieszkańcy Ameryki Środkowej, jak i największe osobistości Meksyku. Historia jej związku z Tonym Halikiem jest cholernie rozbrajająca, bo Tony w każdym liście do ukochanej wyznawał: „Cholernie mi się podobasz”. Liczne fotografie, anegdotki i osobiste komentarze tylko dodają całości uroku i charakteru. Warto również wspomnieć, że książka została pięknie i solidnie wydana, ale wcale mnie to nie dziwi, bo wydawnictwo Bernardinum doszło już do perfekcji w wydawaniu swoich publikacji.

A wiecie co jest najlepsze? Książka, która zerka na mnie z półki, to pierwsza część z cyklu „Tam, gdzie byłam”. Pozostaje mi tylko wykrzyknąć „Hurrrrraaaa!” I czekać na kolejne tomy z tej serii!
Gorąco polecam!
*** 
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Karolinie i Wydawnictwu Bernardinum!

22 komentarze:

  1. Ale super! Nie wiedziałam, że to żona Halika:> MUSZĘ tę książkę dorwać, zwłaszcza, że w takie zimno fajnie byłoby pojechać na Karaiby:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka idealnie wpasowuje się w Twoje zainteresowania :) jestem pewna, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Intrygująca, doprawdy nie znałam jeszcze tej polskiej podróżniczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki podróżnicze nie są dla mnie, strzegę się przed nimi jak tylko mogę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz slysze o tej polskiej podrozniczce. Mimo wszystko, chetnie bym przeczytala te ksiazke. Wydaje mi sie, ze moglaby mi sie spodobac:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podróżnicze klimaty zawsze miło u mnie widziane:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, czyli będą kolejne tomy? Wspaniała wiadomość, pani Dzikowska potrafi cudownie opowiadać, koniecznie muszę skompletować tę serię!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda, że będę :D a ja z moim egzemplarzem (chociaż waży chyba tonę, taki ciężki) pobiegnę po autograf Pani Dzikowskiej na Targach Książki w Krakowie :D

      Usuń
  7. Coś dla mnie, jestem miłośniczką literatury tego typu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię książek tego typu więc sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka zapowiada się bardzo ciekawie:) Pani Elżbieta kojarzy mi się z dzieciństwem, więc tym bardziej mam chęć na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej Pani, ale rzadko sięgam po książki podróżnicze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za książkami podróżniczymi, ale jeśli kiedyś się zainteresuję, to na pewno sięgnę po "Tam gdzie byłam" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki podróżnicze pisane z pasją to coś absolutnie pięknego ;) sama jednak nie sięgam po nie zbyt często, właściwie nie wiem dlaczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio mam tzw. "fazę" na książki podróżnicze, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W dzieciństwie uwielbiałam oglądać jej/ich program :) Jak będę miała okazję przeczytać tę książkę, to z pewnością jej nie ominę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tą panią :) Książkę muszę przeczytać koniecznie :))

    OdpowiedzUsuń