poniedziałek, 28 października 2013

Książkofile otaczają mnie, czyli kilka wspomnień z Targów Książki w Krakowie

Miniony weekend spędziłam na najlepszej imprezie w ciągu całego roku, czyli  na Targach Książki w Krakowie! Upal, duchota, tłok, ścisk, mnóstwo ludzi i książek, czyli jak co roku warunki mało komfortowe, ale radość wielka, bo przecież jestem tu znowu! 

W sobotę towarzyszyły mi moje najbliższe koleżanki Ewa i Gosia. Oczywiście nie mogę zapomnieć o Pani Basi – mamie Ewy, która przywiozła nas samochodem na imprezę i dzielnie znosiła nasze targowe fanaberie, wytrwała do samego końca i bezpiecznie odwiozła nas do domu (jeszcze raz dziękuję)! 

Ja to do końca normalna nie jestem, więc zabrałam ze sobą gigantyczną torbę wypchaną książkami (otoczona całkowitym niezrozumieniem rodziny, która pukała się w czoło, bo kto drzewo do lasu wozi), które miała w domu, a w których chciałam zdobyć dedykacje. Wszystko poszło po mojej myśli i udało mi się podpisać domowe egzemplarze. 
 
Tomiska przywiezione z domu
Dodatkowo kupiłam nowe tomiska, zgarnęłam kilka dodatkowych autografów i popstrykałam zdjęcia pisarzom. Gdzieś w tłumie wypatrzyłam lokatą czuprynę Karoliny, która nawet przymusiła córcię do zarobienia nam razem zdjęcia (do pooglądania na blogu Karoliny). 

Razem z dziewczynami biegałyśmy jak szalone, bo przecież każda miała jakiś plan do zrealizowania, więc czasami musiałyśmy się rozdzielać, żeby zdążyć w czasie trwania spotkań. Z przyjemnością oglądałyśmy stoiska naszych ulubionych wydawców, na których czekały na nas moc atrakcji i promocji, a także sympatyczna obsługa. Większość czasu spędzałyśmy na staniu w kolejkach i wesołych plotkach. Mimo nieprawdopodobnego zmęczenia cały czas szczerzyłyśmy ząbki w uśmiechach, bo przecież tyle książek dookoła nas! Każda kupiła kilka nadprogramowych egzemplarzy, ale można się było tego spodziewać.
czesko-słowackie klimaty :)
sobotnie zakupy, wszystkie z podpisami (ten tom o wampirach wygrałam w konkursie)

Tomasz Jastrun
Jedna z najmilszych dedykacji :)
Barbara Rybałtowska
Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Zygmunt Miłoszewski
Pavol Rankov
z Marcinem Prusem
Asa Larsson

z Jonathanem Carrollem



Przechodząc obok stoiska wydawnictwa Sonia Draga zobaczyłyśmy jego! Istny cud! Nieprzyzwoicie przystojny, uśmiechnięty i uroczy! Kto? Maxime Chattam! Nie zastanawiając się długo złapałyśmy za książki i stanęłyśmy po autografy. Pani ze stoiska rozpływała się razem z nami nad urodą pana pisarza i jego ujmującym charakterem. Oczywiście nie obyło się bez indywidualnych zdjęć, a na koniec pan Maxime zapytał czy chcemy z nim zdjęcie grupowe! Przyznaję ze wstydem, że zachowałyśmy się jak nastolatki, a nie dorosłe i rozważne kobiety, bo zaczęłyśmy radośnie piszczeć i w okamgnieniu otoczyłyśmy pisarza. Na fotografii widać nasze całodniowe zmęczenie, ale autor wygląda doskonale!
:):):)
ja, Maxime, ach Maxime, Ewcia i Gosia
sympatyczna dedykacja Maxime Chattam
Niedziela była nieco spokojniejsza, a i pieniędzy rozpuściłyśmy mniej. Skład był ten sam, chociaż Gosia musiała się szybko zbierać i pędzić do męża. Za to mnie i Ewie towarzyszył mój Mateusz, który fanem książek i czytania zdecydowanie nie jest. Wiedział na co się pisze, bo był ze mną już kilka razy na takiej imprezie, ale w tym roku znosił wszystko trochę gorzej, więc testował moją cierpliwość marudzeniem i narzekaniem. Ewie ręce opadały patrząc na nasze wzajemne przegadywania i poszturchiwania. Było wesoło!

Już na wstępie udało nam się zgarnąć autografy pana Jerzego Stuhra. Następnie popędziliśmy do mojego najukochańszego z ukochany pisarzy, czyli Andrzeja Stasiuka! Udało mi się nawet zamienić z panem Stasiukiem kilka miłych słów.
Jerzy Stuhr
 

rozmawiamy sobie miło z moim najukochańszym pisarzem
Ponad godzinę czekaliśmy w kolejce do Martyny Wojciechowskiej. Kolejka wychodziła nawet na zewnątrz. Pogoda była przepiękna, więc z przyjemnością postaliśmy na polu (jesteśmy w Krakowie, więc chodzimy na pole, a ci z dworu mogą nas cmoknąć). Warto było czekać, żeby przekonać się osobiście jak ciepłą, sympatyczną i serdeczną osobą jest pani Martyna (a właściwie Marta), która ujęła mnie swoim niesamowitym podejściem do dzieci.
w kolejce do Martyny Wojciechowskiej nie opuszczają nas dobre humory :)
Marty dwie :)

Kolejna walka odbyła się na stoisku Znaku, gdzie stał ludź na ludziu w oczekiwaniu na przybycie Szymona Hołowni i Marcina Prokopa. Co ciekawe spotkałyśmy z Ewką te same panie, które poznałyśmy dwa lata wcześniej przy tej samej okazji. One również nas rozpoznały, znów były pierwsze, a my drugie. Pogadałyśmy wesoło z dziewczynami i umówiłyśmy się, że spotkamy się za rok, w tej samej kolejce!
Marcin Prokop
Szymon Hołownia

Udało nam się zdobyć podpisy, więc szybko pognaliśmy na wymianę książkową organizowaną przez portal lubimyczytac.pl. Spora grupka czytelników już czekała przed salą seminaryjną. Wszystko było fajnie zorganizowane i obyło się bez żadnych problemów. Każdy mógł wymienić maksymalnie pięć książek. Ja miałam oczywiście dziesięć, więc jedną piątkę wcisnęłam Mateuszowi. Mam nadzieję, że książeczki przyniesione przeze mnie znalazły dobry i ciepły dom! Pewna pula publikacji była nowa, ufundowana przez wydawców. Wśród tomów przynoszonych przez czytelników było mnóstwo ciekawych pozycji, chociaż królowała literatura młodzieżowa. Wszystkie książki były w stanie idealnym, od razu można było zauważyć, że opiekowali się nimi ludzie, którzy kochają czytać. Udało mi się zdobyć naprawdę fajne pozycje (w tym dwie dla mojej mamy), sam pomysł na akcje był rewelacyjny i mam nadzieję, że będzie to kontynuowane z latach następnych.
efekt wymiany zorganizowanej przez lubimyczytac.pl

Wykończeni, ale szczęśliwi opuściliśmy teren Targów. Najbardziej cieszył się Mateusz, że wreszcie wychodzimy. On to mnie jednak musi kochać, skoro znosi te moje dziwactwa. Bez jego pomocy nie poradziłabym sobie z dźwiganiem wszystkich książek. Dziękuję :*
Janusz Gajos
Stanisław Mikulski
Michał Rusinek podpisuje wierszyki dla mojej siostry

skromne niedzielne zakupy
niedziele autografy
zakładki też oczywiście zbierałam
Ufff! To by było na tyle! A jak wasze wrażenia?

70 komentarzy:

  1. Uwielbiam podpis pod zdjęciem "ja, Maxime, ach Maxime..." :D

    Skomentuję więc te targi następująco: "ach, Maxime." :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam, piękne stosy zebrałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam, że nie na temat, ale MASZ CUDOWNĄ KOSZULKĘ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne zdobycze, autografy, fotografie i pewnie mnóstwo cudownych wspomnień - zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne łupy :). Przydałoby mi się kilka takich zakładek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poślij mi adres na maila: martakowalik16@gmail.com :) mam ich aż nadmiar :)

      Usuń
  6. Byłam na TK w sobotę. Żałuję, że się nie spotkałyśmy! Jednak pośród tego gigantycznego tłumu, to było do przewidzenia. Piękne zebrałaś dedykacje oraz książki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko było dojrzeć kogokolwiek, chociaż w niedzielę już mi się wydawało, że wszystkie twarze są jakieś znajome... :)

      Usuń
  7. Skromne sobotnie zakupy...
    Skromne niedzielne zakupy...
    A, wiesz, taka tam skromna tona książek... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka tyci, tyci :D teraz się tylko zastanawiam kiedy ja to wszystko przeczytam...

      Usuń
  8. stasiuk i ta uwaga-mój najukochańszy pisarz-kto by pomyślał,że kiedyś próbowałam cię do niego przekonywać,cieszę się,że ci przypadł do gustu,bo ja też bardzo go lubię-hanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Haniu, bo do Stasiuka trzeba dojrzeć :)

      Usuń
  9. Nieźle się obłowiłaś - zwłaszcza z wymianki przytargałaś ciekawe książki :) Nawet nie wiedziałam, że Maxime Chattam to taki przystojniak, może czas zacząć czytać jego książki? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba najwyższa pora :D ciekawa jestem jak pisze :)

      Usuń
  10. Owocne polowanie ;-)) Zazdroszczę i gratuluje. Patrząc na twoją fotorelacje widzę, że targi wyjątkowo ci się udały.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia, autografy, uśmiechy i zdobycze książkowe:) Wspaniałe przeżycia:)
    Zaaaaaaaaazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu nie ma co zazdrościć, tylko jechać za rok :) spotkamy się na miejscu :)

      Usuń
  12. Kochana, po pierwsze: nasze wspólne zdjęcie oczywiście jest również do twojej dyspozycji, możesz je tu wkleić, nawet nie musiałaś pytać:)
    Po drugie: rany, ile książek, ile autografów! A zdjęcia z Chattamem to zazdroszczę, ależ z niego ciacho! No i spotkania z Martyną, Prokopem i Hołownią... za długo by wymieniać:) Cieszę się, że targi okazały się dla ciebie tak owocne, no i że udało nam się spotkać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* mam nadzieję, że jeszcze gdzieś się spotkamy w bardziej sprzyjających okolicznościach :)

      Usuń
  13. Szkoda, że nie udało nam się spotkać. :(
    Maxime, ach Maxime - następnym razem kupię wszystkie jego książki i będę podchodzić z każdą po podpis i zdjęcie. :P

    Nawet nie miałam pojęcia, że kolejka do Martyny była tak gigantyczna! Na szczęście przyszłam na tyle wcześnie, że stałam "w miarę" na początku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest pomysł na strategię! też tak będę musiała zrobić z Maximem :D

      Usuń
  14. Ech, tyle atrakcji... A ja spędzam swój żywot w stolicy lubelskiego :(
    Oczywiście zazdroszczę wrażeń! Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się wyrwać na Targi ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. po prostu się załamię jak nie pojadę w przyszłym roku...wchodzę na te wszystkie blog i zazdroszczę Wam, że mogliście tam być!! Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie na MK Czytuje lub MK Gotuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie za rok koniecznie musisz nam towarzyszyć :D

      Usuń
  16. No dobra, czuję się namówiona - na następne też się wybiorę ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie wiedziałam, że Chattam jest taki mrrrrrr :). Zdjęcia mega zazdroszczę, a po autograf tego pana chętnie bym się pofatygowała, bo nawet mam jedną jego książkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może za rok znów będzie :)

      Usuń
    2. Ale ja go chcę gdzieś bliżej, do Krakowa niestety nie będę w stanie się wybrać :)

      Usuń
  18. Sporo tego nazbierałaś:P mnie to właśnie brakuje takiej kompanki co by ze mną latała po tych wszystkich stoiskach:P mąż był naprawdę cierpliwy i wyrozumiały, ale to jednak nie to samo:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz się dołączyć do naszej gromady :D zapraszamy :)

      Usuń
  19. Za rok muszę tam być!!!! Bardzo Ci zazdroszczę:)
    Tyle fotek, autografów, książek, spotkań...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spotkamy się na miejscu!

      Usuń
  20. Z jednej strony cieszę się, że nie pojechałam na Targi, bo mój portfel by popadł w anoreksję, a ja nadwyrężyłabym mięśnie, wracając do domu z kolejnymi zakupionymi książkami (a jak!).
    Jednakże z drugiej strony... jak ja Wam zazdroszczę!! ;( Tyle książek, spotkań z autorami... autografów, zdjęć!! ;(
    Dlaczego nikt mnie nie kopnął w d*** i nie powiedział: "Wiedźma, masz jechać i tyle! Koniec gadania!" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedźma! widzimy się za rok :)

      Usuń
    2. I to rozumiem :D Pilnuj mnie, krzycz i stosuj groźby, jak będę się opierać ;)

      Usuń
  21. Nie wiedziałam, że Martyna ma na imię Marta O.o A wiesz skąd się Martyna wzięła?
    Ja swojego chlopaka pewnie w maju tez bede meczyla:D Nie moge sie doczekac wymiany ksiazek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, przypuszczam, ze jakiś chwyt marketingowy. W pewnym momencie imię Martyna było bardzo popularne, może stąd to się wzięło :)
      Na takich imprezach mężczyźni okazują się wyjątkowo pomocni :D

      Usuń
  22. Jeju, ale Ci zazdroszczę spotkania z Maxime... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeju, ale Ci zazdroszczę spotkania z Maxime... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Haha opis spotkania z Chattamem mnie rozwalił :) Ach, rzeczywiście pan przystojny.
    A skoro taki chętny do zdjęć, zdjęć grupowych, podpisów i dedykacji, to może można go było na kolację zaprosić ;)
    Świetne zbiory, super relacja - pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie byłby chętny, bo jest żonaty i ma kilkumiesięcznego dzidziusia. Poinformowała nas o tym pani na stoisku, która również nie mogła oderwać wzroku od pisarza :D

      Usuń
  25. To, czego nauczyła mnie ta wizyta na targach to to, że nie można na nie przyjeżdżać bez planu. Wielu fantastycznych pisarzy nie spotkałam, upociłam się jak świnia i jeszcze nie znalazłam pięknych zakładek z w.bibliotece.pl :( Cóż, za rok będę z pewnością lepiej przygotowana i też będę mogła się pochwalić takimi zdjęciami i dedykacjami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plan to podstawa. Dodatkowo jak go opracowujesz, to już zaczynasz się nakręcać i napalać :D

      Usuń
  26. Ja Cię.. ale zazdroszczę! :D
    Owocnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) nie wiem od której książki zacząć!

      Usuń
  27. Cóż mogę napisać ZAZDROSZCZĘ, PODZIWIAM PIĘKNYCH NABYTKÓW I ZDJĘĆ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko odkładaj pieniążki i jedź z nami za rok! :)

      Usuń
  28. Gratuluje takich zdobyczy no i nieco zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Strasznie zazdroszczę, że tam byłaś:) Też muszę się kiedyś wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspaniała relacja i ile wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak cudownie... Ja się wybierałam, wybierałam i w końcu się nie wybrałam. Może za rok... Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę obecności na targach! Ja niestety zawsze mam za daleko... Kiedyś może się zbiore i pojadę, bo co roku chcę i nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak ja żałuję, że mnie tam nie było... ale za daleko, nie miałam transportu.... szkoda. :<
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Zazdroszczę autografów! Ja miałam okazję poznać p. Hołownię, bo był kiedyś w moim liceum :D
    Piękne są te zakładki z ptakami! Ahh..
    Ja omijam takie targi niestety... Nie wytrzymałabym i psychicznie i fizycznie w takim tłumie :(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Zazdroszczę zdjęcia z Carrollem, swego czasu się w nim zaczytywałam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow, cudowna relacja :) te autografy i ta cała atmosfera targów :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wspaniałe zdobycze! Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Żałuję, że nie byłam.
    Coolturalny-tygodnik.blogspot.com Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  39. Super zdobycze i zdjęcia. Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakoś nie udało się nam spotkać, chociaż może udało, ale nie wiedzieliśmy, że my to my :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Zazdroszczę :)

    W Toruniu targi odwołali, a ja się na nie wybierałam i tak się cieszyłam.

    Hyperversum czytałam i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Super relacja ach te rumieńce na zdjęciu z Chattamem mówią same za siebie :P

    OdpowiedzUsuń