wtorek, 15 października 2013

Gdy nadchodzi świt - Cindy Woodsmall


tytuł: Gdy nadchodzi świt
tytuł oryg.: When The Morning Comes
autor: Cindy Woodsmall
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2013
ilość stron: 432

moja ocena: 8/10

Nareszcie jest! Doczekałam się! Drżącymi rękami odpakowałam przesyłkę z wydawnictwa WAM, kilka razy podskoczyłam radośnie, wyściskałam śliczną, nową, pachnącą książeczkę i rzuciłam się do czytania. Zachłannie pochłonęłam cały tom na raz. Zajęło mi to pół dnia i kawałek nocy, ale watro było! Jakaż to książka wprawiła mnie w taką euforię? „Gdy nadchodzi świt” Cindy Woodsmall!

Powieść zaczyna się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończyła się akcja „Kiedy serce płacze”. Po tragicznych wydarzeniach w życiu Hannah, dziewczyna wsiada do pociągu, żeby odnaleźć ciocię Zabeth i pod jej opieką rozpocząć nowe życie. Jednak nie wszystko jest takie proste jak początkowo się wydaje. Splot pomyślnych okoliczności sprawia, że bohaterka trafia pod opiekuńcze skrzydła krewnej, a pomoc przychodzi z nieoczekiwanej strony. Hannah zmienia nazwisko, rozpoczyna szkołę, znajduje pracę, poznaje nowych przyjaciół, uczęszcza na spotkania dla ofiar gwałtów. Wszystko zaczyna się układać, a młoda amiszka jest wreszcie spokojna i szczęśliwa. Ale czy można całkowicie uciec od przeszłości? 

Na samym początku autorka pokrótce przypomniała sylwetki bohaterów. Jest to szczególnie pomocne dla polskich czytelników, którzy na kontynuacje losów Hannah Lapp musieli czekać aż dwa lata. Chociaż to Hannah jest główną postacią występującą w powieści i wokół jej osoby koncentruje się cała akcja, to pisarka nie zapomina o swoich pozostałych bohaterach, których dziewczyna zostawiła w Owl's Perch. Wszystkie wydarzenia przeplatają się ze sobą, dzięki temu przez cały czas jesteśmy na bieżąco ze zdarzeniami rozgrywającymi się we wspólnocie amiszów, którą porzuciła Hannah. Dowiadujemy się jak rodzina radzi sobie z odejściem najstarszej córki, co dzieje się z Paulem, a także śledzimy losy związków jej przyjaciół - Mary i Luka, a także Matthew i Elle. W powieści zastosowano trzecioosobową narrację, a perspektywa zmienia się wraz z bohaterami, każdy z nich może zabrać głos, przedstawić swój punkt widzenia, podzielić się z czytelnikami przemyśleniami, obawami, marzeniami. 

Po raz kolejny zachwycił mnie perfekcyjnie wykreowany bogaty świat wewnętrzny bohaterów. Cindy Woodsmall umiejętnie sprawiła, że w czasie lektury bezwiednie angażujemy się we wszystko o czym się czyta. Bez problemu możemy utożsamiać się Hannah i jej przyjaciółmi. Doskonale rozumiemy ich troski, rozterki, smutki i radości. Autorka zakończyła swoją powieść w tak emocjonującym momencie, że aż skręca mnie z ciekawości co też wydarzy się dalej. Oby tylko wydawnictwo WAM nie kazało nam zbyt długo czekać na ostatni tom trylogii!

 „Gdy nadchodzi świt” to tak samo dobra, a może nawet odrobinę lepsza kontynuacja losów Hanna Lapp. To zarazem piękna i kipiąca od różnych uczuć opowieść o miłości, przyjaźni i dorastaniu, którą zwyczajnie trzeba przeczytać! Polecam z całego serca!

***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Łukaszowi i Wydawnictwu WAM!

18 komentarzy:

  1. Może mi się spodobać, ale zacznę od pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest super. Nie wiedziałam, że to część jakiejś serii. W takim razie rozejrzę się najpierw za pierwszym tomem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że ta dziewczyna na okładce ma ręcznik na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. No no, jak Ty tak zachwalasz, to grzechem jest nie wziąć tej serii od uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Narobiłaś mi apetytu na tę serię

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna okładka! I już po pierwszym akapicie stwierdziłam, że muszę przeczytać tą serię! Jak tylko przeczytam książki, które mam aktualnie do czytania; to z chęcią przeczytam serię Cindy Woodsmall.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Najabrdziej lubię utożsamiać się z bohaterami książek.Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam pierwszą część sagi i naturalne jest, że przeczytam i drugą :P A nawiasem mówiąc, jest już w drodze do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam na Twoją opinię :) mam nadzieję, że będziesz przynajmniej tak zachwycona, jak ja :D

      Usuń
  9. Z wielką ciekawością przeczytałam Twoją recenzję- koniecznie muszę przeczytać drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro tak ją polecasz, musi być naprawdę niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszego tomu nie czytałam, ale sądząc po twoich zachwytach - zdecydowanie powinnam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To raczej nie książka w moim klimacie, ale Twoją recenzję czytało mi się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś ostatnio widzę zasypało większość seriami, ta również mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczynałam pierwszy tom, to byłam pewna, że jest tylko jeden. Dopiero zakończenie zasugerowało kontynuację, poszperałam w Internecie i faktycznie okazało się, że to trylogia :)

      Usuń
  14. Amiszka? ooo super, nie wiem dlaczego, ale temat amiszów mnie pociąga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam autorki, ale brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń