poniedziałek, 30 września 2013

Wielka księga ciast siostry Anastazji - Anastazja Pustelnik

tytuł: Wielka księga ciast siostry Anastazji
autor: Anastazja Pustelnik
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2013
ilość stron: 424

moja ocena: 8/10

Siostra Anastazja Pustelnik ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości jest tak powszechnie znana, że aż nie wypada jej przedstawiać. Jej książki kucharskie cieszą się niesłabnącą popularnością, a sama autorka co jakiś czas publikuje kolejne pozycje, dzięki którym w prosty i przyjemny sposób można zagłębiać się w tajniki wiedzy kulinarnej.


Wielka księga ciast siostry Anastazji” to najnowsza książka genialnej kucharki, która tradycyjnie już wydana została nakładem wydawnictwa WAM. Tym razem siostra Anastazja skupiła się tylko i wyłącznie na ciastach wszelakiego rodzaju. W tomie słusznych rozmiarów (w końcu sam tytuł sugeruje, że księga jest wielka) znalazło się ponad 400 przepisów na ciasta, torty i ciasteczka. Co najważniejsze wszystkie receptury wypróbowane zostały osobiście przez siostrę Anastazję, co daje gwarancję, że wypieki na pewno będą udane. Tradycyjnie już na samym początku znajdują się dobre rady i różne sztuczki, które ułatwią pracę w kuchni wszelkim łamagom i tym, którzy tak jak ja czują się zagubieni na samo spojrzenie w kierunku piekarnika.

Pod względem wizualnym książka prezentuje się zachwycająco! Twarda oprawa, wysokiej jakości papier, kolorowe fotografie kuszą już na pierwszy rzut oka. Wnętrze zostało logicznie uporządkowane, a na każdej stronie zastosowano ten sam układ. Całość podzielona została na trzy rozdziały. W pierwszym znajdują się tzw. przepisy podstawowe, których znajomość jest niezbędna w trakcie dalszego pieczenia. Drugi rozdział jest najobszerniejszy. To w nim znajdziemy ciasta, placki i torty na każdą okazję. Ostatnia część poświęcona została ciastkom i ciasteczkom. Dodatkowo każdy przepis oznaczony został odpowiednią ilością gwiazdek, które sugerują poziom trudności wykonania danego smakołyka. Dzięki temu wiem, że receptury z jedną gwiazdką mogę upiec i tym samym nie zrobić krzywdy sobie i tym, których będę częstować słodkościami. Z kolei te z trzema gwiazdkami lepiej podsunąć mamie, która jest mistrzynią pieczenia. Jak już wspominałam, przy każdym przepisie znajduje się fotografia, dlatego też z góry wiadomo jak powinno wyglądać dzieło wyjęte z piekarnika. Osobiście wypróbowałam przepis na ciastka Bycze oczy (str. 394 ). Co prawda ciasteczka mojego wykonania wyglądały nieco inaczej, niż te na zdjęciu, ale podejrzewam, ze były równie pyszne, bo zniknęły z talerza podejrzenie szybko.
Wielka księga ciast siostry Anastazji” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich amatorów słodkich wypieków, a także dla każdej pani domu, która ma pod swoją opieką gromadkę łasuchów. To także idealny prezent dla wszystkich wielbicieli pieczenia. Przed zapakowaniem podarunku można zaznaczyć przepisy, które obdarowany powinien wypróbować w pierwszej kolejności. Jestem pewna, że nie zabraknie ochotników chętnych do testowania wypieków. Gorąco polecam!


***
Za możliwość dokształcenia się w sztuce kulinarnej bardzo dziękuję Panu Łukaszowi i Wydawnictwu WAM!

9 komentarzy:

  1. O polecam również bardzo,całą serię z przepisami siostry Anastazji - bajeczna, a przy tym prosta i wykonalna dla przeciętnego zjadacza chleba;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ciocia ma tę księgę i bardzo sobie ją chwali. Muszę od niej pożyczyć i przejrzeć przepisy. Może akurat coś sama także upiekę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepisy na ciasta? Muszę wypróbować. Mam kilka sprawdzonych, ale zawsze warto coś nowego upichcić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy tej książce potrzebna jest recenzja? To już klasyk książek kucharskich. Moja mama nie mogła kupić nowych przepisów, bo było potrzebne sprowadzenie, gdyż książki rozchodziły się jak świeże bułeczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasta i ja - w tym związku nie ma chemii, więc za lekturę podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze...? Nie lubię książek kucharskich. Za to tak, jak moja mama - wolę przepisywać przepisy w dużym zeszycie, jakoś sprawia mi to radość :)
    Btw. nie mam talentu do ciast - to rodzinne :(

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tę książkę i korzystałam z niej kiedyś :) Bardzo fajne przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dłuższego czasu znam przepisy siostry Anastazji, ale tę książkę też sobie sprawiłam, ponieważ przepisy w niej są wyśmienite i co więcej, zawsze się udają.

    OdpowiedzUsuń
  9. koniecznie wypróbujcie ciasto marysieńka!!!!!

    OdpowiedzUsuń