czwartek, 26 września 2013

Święty Psychol - Johan Theorin




tytuł: Święty Psychol
tytuł oryg.: Sankta Psyko
autor: Johan Theorin
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2013
ilość stron: 440

moja ocena: 7/10


Motyw szpitala psychiatrycznego jest bardzo popularny w literaturze i filmie. Mogłoby się wydawać, że w temacie nie można już wymyślić niczego oryginalnego. Ale Johan Theorin, znany, lubiany i doceniany szwedzki pisarz, zagrał na nosie wszystkim sceptykom. Do mrocznego wariatkowa dołożył milutkie i przytulne przedszkole, do którego uczęszczają dzieci pacjentów przebywających w murach Kliniki Świętej Patrycji. Maluchy prowadzone są na spotkania z rodzicami, co ma być korzystne dla obu stron – dzieci nie tracą więzi z mama lub tatą, a dorośli lepiej znoszą proces leczenia i resocjalizacji. Na tym uroczym, ale jednak niepokojącym i groteskowym obrazku pojawia się niewielkie pękniecie.

Jan Hauger rozpoczyna pracę w przedszkolu Polana. Jego podopiecznymi są dzieci, których rodzice pozostają zamknięci w Świętym Psycholu. Ale pst. Janowi nie wolno używać nazwy, która przylgnęła do kliniki. Podobnych zasad jest więcej. Pracownicy przedszkola nie mogą rozmawiać o pacjentach ani ze sobą, ani tym bardziej z maluchami. Najważniejsze jest przestrzeganie ustalonych reguł, bo to daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Jan jest doskonałym opiekunem, zawsze chętny do zabawy, lubi się wygłupiać i dokazywać, przez co szybko zjednuje sobie sympatię dzieciaków i współpracowników. Ale od samego początku można wyczuć, że coś tu nie gra, że mężczyzna nie bez powodu starał się o pracę akurat w tej placówce, że snują się za nim demony z przeszłości, które w końcu muszą dać o sobie znać. 

Akcja powieści toczy się rytmicznie, ale w miarę spokojnie. Wraz z rozwojem fabuły potęguje się uczucie niepokoju, niezdrowa atmosfera zagęszcza się, coraz bliżej poznajemy Jana i innych pracowników przedszkola, którzy również mają sporo do ukrycia. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, mnożą się sekrety i niedomówienia. Autor krok po kroku odsłania kolejne karty, uchyla rąbka tajemnicy. W trakcie lektury miałam pewne podejrzenia, układałam swoją wersję wydarzeń, a nawet byłam pewna, że będzie tak, jak sobie wymyśliłam. Nic bardziej mylnego. Zakończenie okazało się być szalenie zaskakujące i jakoś tak smutno prawdziwe… Te kilka ostatnich rozdziałów czytałam na bezdechu! 

„Święty Psychol” to świetnie napisany, niepokojący i utrzymany w klaustrofobicznej atmosferze thriller, który angażuje wszystkie emocje, trzyma w napięciu do samego końca i pozostawia czytelnika z niejasnymi wyrzutami sumienia. Ponadto jest to znakomita powieść (bo określenie „kryminał” zupełnie tu nie pasuje) o niesprawiedliwym świecie, przeraźliwej samotności i pragnieniu miłości. W prosty sposób udało się Theorinowi pokazać jak łatwo można zniszczyć czyjeś życie. Polecam!

***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Annie i Wydawnictwu Czarne!



32 komentarze:

  1. Prawie jak pierwsza zasada Fight Clubu, nie rozmawiać...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Theorina i na każdą jego książkę czekam z utęsknieniem. "Świętego psychola" mam już na półce i gdyby nie ogromny biblioteczny stos to już bym go czytała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj skończyłam czytać. :D
    Miałam dziś pisać recenzję, ale szare komórki odmówiły współpracy. W każdym razie - bardzo dobra książka. Przez nią poszłam spać o wiele za późno, bo przecież musiałam wiedzieć, jak się skończy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie przyjechał chłopak, a mi zostało kilka rozdziałów do końca, więc mu mówię: "Zajmij się czymś, ja muszę dokończyć" :) nawet się bardzo nie zdziwił :p

      Usuń
  4. Nie lubię takich książek. Straszne są.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię thrillery utrzymane w klaustrofobicznej atmosferze, dlatego koniecznie muszę przeczytać ,,Świętego Psychola''.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aj, czytanie twojej recenzji przypomniało mi wrażenia towarzyszące lekturze i aż mnie ciarki przeszły:) Zdecydowanie książka warta przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Thrillerom psychologicznym nigdy nie odmawiam, dlatego zaczynam sezon polowań ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak bardzo chwalisz książkę, że ta 7 wydaje się być za niską oceną. Nawiasem mówiąc baaardzo chcę ją przeczytać i jeszcze żadna recenzja mnie do niej nie zniechęciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7 to mało? dla mnie bardzo dużo :) poza tym na literaturę rozrywkową mam trochę inną miarę :)

      Usuń
    2. W sumie racja, 7 to w końcu u Ciebie "bardzo dobra" :)

      Usuń
  9. Ale mnie zaciekawiłaś! Muszę tę książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Biorę pod uwagę:) Myślę, że do książki ustawi się kolejka domowników:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię thillery, a tytuł mnie zaintrygował. :P

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie nie lubię thrillerów, ale ta książka ma w sobie jakąś niesamowitą aurę! I aż chcę ją przeczytać! Pamiętam, jak bardzo podobał mi się "Lot nad kukułczym gniazdem" :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Czegoś takiego właśnie szukam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze jak czytam Twoje recenzje to potem mam mało wolnego czasu, bo przekonujesz mnie, że warto coś przeczytać i czytam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam, że Theorin pisze niezwykłe książki. Może, może, może kiedyś poczytam
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam, że Theorin pisze niezwykłe książki. Może, może, może kiedyś się zapoznam z jego publikacjami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam gdy autorzy tzrymaja mnie w napieciu cos dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapowiada się interesująco- fabuła, to trzymanie w napięciu, demony przeszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hm.
    wydawnictwo Czarne jest dla mnie wystarczającą rekomendacją, ale pomysł wplątania przedszkolaków w taką mroczną fabułę wydaje się być nadto koszmarny ;p

    ps. kupiłam ,,Traktat o łuskaniu grochu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. auć! ale wtopa :D
      pokręciło mi się z wierszem ,,Łuskanie grochu" Urszuli Kozioł :)
      jeszcze nie zaczęłam czytać - to dlatego.

      Usuń
    2. ach ta głowa w chmurach :) zdarza się :)

      Usuń
  20. Niepokojąca i klaustrofobiczna? coś dla mnie :) (kiedyś) chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie no takie książki to ja lubię. Szpitale psychiatryczne to moje ulubione miejsca akcji, a o dzieciach w nich jeszcze nie czytałam, więc jej powód do sięgnięcia po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Teraz czytam "Zmierz''. Autor potrafi zbudować klimat grozy. Bardzo chcę przeczytać wszystkie książki pana Johana :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz czytam "Zmierz''. Autor potrafi zbudować klimat grozy. Bardzo chcę przeczytać wszystkie książki pana Johana :)

    OdpowiedzUsuń