wtorek, 3 września 2013

Po. O małżeństwie i rozstaniu - Rachel Cusk


tytuł: Po. O małżeństwie i rozstaniu
tytuł oryg.: Aftermath: On Marriage and Separation
autor: Rachel Cusk
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2013
ilość stron: 160

moja ocena: 7/10

W tomiku „Po. O małżeństwie i rozstaniu” Rachel Cusk opowieść o tym jak układała swoje życie po rozstaniu z drugim mężem Adrianem Clarkem. Polski czytelnik miał okazję poznać pisarkę dzięki trzem powieściom wydanym na przestrzeni kilku ostatnich lat. „Po”, jej najnowsza książka, jest rozbudowanym esejem, który został napisany dla jednego z kobiecych pism.

Nie mogę powiedzieć, żebym w trakcie lektury była zachwycona, ale rozczarowana też nie byłam. Raczej uwierało mnie poczucie, że oczekiwałam czegoś innego, lżejszego. A tu się okazało, że trzeba się wysilić intelektualnie, bo treść i forma tego wymagają. Do tego wszystkiego pani Cusk trochę mnie irytowała i jakoś nie potrafiłam się z nią solidaryzować. Refleksja przyszła dopiero później, gdy przeczytaną książkę odłożyłam na półkę. I chyba o to chodzi. Bo to czy lubię autorkę i czy się z nią zgadzam zupełnie nie ma znaczenia. Ważne jest to, że inteligentna kobieta, która ma wszystko poukładane, wygłasza górnolotne idee, reprezentuje pewne wartości, wierzy i walczy o coś swojego, nagle dostrzega, że to wszystko wzięło w łeb. Scenariusz, który sobie ułożyła nie sprawdził się, a jej sposób na życie okazał się zawodny. Znika całe feministyczne zacięcie. „Miejsce dzieci jest przy mnie.” To zdanie zadziwia nawet samą autorkę. Kiedy skrytykowałaby taką postawę, teraz w wojnie toczonej z mężem, jest to jej najważniejszy argument. Uświadomienie sobie tego jest chyba najtrudniejsze. Bo w całej tej opowieści wcale nie chodzi o odbudo1)wę domu dla siebie i córek, o stworzenie nowej, codziennej rutyny, zagwarantowanie dzieciom poczucia bezpieczeństwa. O to też, ale najważniejsze jest to, że Rachel musi stworzyć siebie jeszcze raz. Od początku do końca. Musi uwierzyć w siebie jako kobietę, znaleźć nowy sposób na życie, wyjść z depresji w jaką wpadła. Ona. Kobieta. Nie matka i żona, ale człowiek, indywidualna osoba, którą zawiodły jej ideały.
Ostatni rozdział „Pociągi” jest genialny. Na rodzinę autorki patrzymy oczami Soni, młodej Litwinki, która ucieka do Anglii w poszukiwaniu lepszego życia. Te zaledwie dwadzieścia stron czytałam na bezdechu. Opowieść Soni jest świetnie skonstruowana, opiera się na domysłach. Patrzymy na młodą, zagubioną i skrzywdzoną dziewczynę, która próbuje poskładać do kupy swoje życie, jej zmagania w obcym kraju, u zupełnie obcych ludzi. W tle rozpada się rodzina, która przygarnęła ją do pracy. W tej krótkiej historii jest wszystko. Smutek, bezradność, otępiennie i zdziwienie, że jakimś sposobem wszystko wymknęło się z rąk kobiecie, u której pracuje Sonia. Gdyby cała książka napisana była w ten sposób, a autorka oddała głos tylko Soni i przez pryzmat jej doświadczeń spojrzała na własne życie, to byłam całkowicie poruszona i zachwycona! To ten krótki  rozdział pozwolił mi współczuć Rachel i poczuć do niej nić sympatii. Majstersztyk! Choćby dla tej ostatniej opowieści warto sięgnąć po cały tomik. Polecam
***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Annie i Wydawnictwu Czarne!

14 komentarzy:

  1. Od kiedy usłyszałam o tej książce już nie mogę się doczekać kiedy uda mi się ją przeczytać, jej opis, recenzje - wszystko jest powalające. Książka na którą w tym miesiącu czekam z największą niecierpliowością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej autorki, więc trudno mi powiedzieć czy sięgnęłabym po tę książkę. Jednak przekonuje mnie do niej możliwość refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarne ma świetne książki. Ta też wygląda na wartą uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o niej wcześniej, aczkolwiek teraz narobiłaś mi na nią apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam się szczerze, że dotychczas nie czytałam żadnego eseja, więc przydałaby się nadrobić zaległości w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem jakoś przekonana do tej książki. Nie przepadam za esejami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam tę książke w zapowiedziach, jednak autorki nie znałam i nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, teraz wiem, że warto przeczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy chce sie az tak poswiecac na jedna historie, musze pomyslec.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy chwili czasu może się za nią rozejrzę, sama nie wiem, co o niej myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie jeszcze daleko do małżeństwa i rozstania ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie szukam specjalnie takiej tematyki, ale dobry esej w każdej tematyce wart jest przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  12. Abstrahując od treści, piękna okładka:)

    OdpowiedzUsuń