czwartek, 5 września 2013

Oskarżona - Mariella Mehr



tytuł: Oskarżona
tytuł oryg.: Angeklagt
autor: Mariella Mehr
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2011
ilość stron: 128

moja ocena: 8/10

Mariella Mehr, urodziła się w Zurychu w 1947 r., jest z pochodzenia Jeniszką, czyli inaczej szwajcarską Romką. Malutka Marriella została odebrana matce zaraz po urodzeniu i oddana do zakładu psychiatrycznego dla upośledzonych niemowląt. Przez całe dzieciństwo tułała się po domach opieki, sierocińcach, rodzinach zastępczych, szpitalach, gdzie była wielokrotnie gwałcona i bita, poddawana elektrowstrząsom, trzymana w wannie z lodowatą wodą. Przeszła przez piekło, ale jakimś cudem udało jej się przetrwać. Literatura jest jej lekiem, terapią, formą radzenia sobie z rzeczywistością. Jej książki są ostre jak brzytwa, brutalne, poruszające, wstrząsające. Taka właśnie jest „Oskarżona”.

Powieść napisana została w formie monologu. Kari Selb opowiada swoją własną historię. Początkowo jawi się jako osoba zimna, bezwzględna, sprawiająca wrażenie, że śmierć ją bawi. Racjonalnie odpowiada na zadawane pytania. Jest spokojna. Twierdzi, że jej zachowanie nie ma nic wspólnego z trudnym dzieciństwem, bo jej dzieciństwo było normalne. Pochodzi ze zwyczajnej, średniozamożnej rodziny, jest jedynaczką. Sama nie wie, dlaczego jej najwcześniejsze wspomnienia sięgają dopiero pierwszego dnia w szkole. Zgodziła się na rozmowę z psychologiem z nudów, przy okazji chce udowodnić swoją poczytalność, bo w sądzie próbowano jej wmówić, że ma nie po kolei w głowie. W trakcie zwierzeń Kari odsłania przed czytelnikami swoje wnętrze, wraca do wypartych z pamięci wspomnień z dzieciństwa, które okazują się straszniejsze niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Powoli wszystko zaczyna nabierać sensu...
Powieść Mehr jest bardzo trudna pod względem moralnym. Nie da się jednoznacznie ocenić postępowania Kari, a przynajmniej ja nie potrafiłam jej osądzić. Po przeczytaniu posłowania okazało się, że powieść oparta została na faktach, a „Oskarżona” istnieje naprawdę. Moje pierwsze skojarzenia Kari z Hannibalem Lecterem wcale nie były przypadkowe. Szwajcarska „garażowa morderczyni” skazana została na dożywocie za liczne podpalenia i dwa morderstwa. Prasa okrzyknęła ją kobiecą wersją dr Lectera. Mehr odnalazła ją w 1999 r. i uczyniła z podpalaczki bohaterkę swojej powieści.
Lektura „Oskarżonej” to najtrudniejsze sto dwadzieścia osiem stron w moim życiu, które czytałam po kawałeczku, żeby nie dowiedzieć się zbyt wiele naraz. Miałam momenty zawahania. Dochodząc do końca strony zastanawiałam się czy odwrócić kartkę. Nie wiedziałam czy mam dość siły i odwagi, aby czytać dalej, dowiadywać się o kolejnych krzywdach zadawanych niewinnemu dziecku. Ale przecież to wszystko już się stało, jest za późno, aby cokolwiek zmieniać. To, że zamknę książkę w połowie nie uchroni Kari od kolejnego nieszczęścia. A ja i tak wiem, że jej historia nie powoli mi zasnąć spokojnie, że będę o niej myśleć cały dzień i powstrzymywać płacz wiszący na końcu nosa.
„Oskarżona” to doskonale napisane, brutalna, zimna i szorstka literatura, która pozostawia czytelnika z niezrozumiałymi wyrzutami sumienia. Jej lektura kosztuje spokój ducha, mnóstwo nerwów i wymaga ogromnej odwagi. Polecam!

20 komentarzy:

  1. Niesamowita pisarka. Czy książki to jej samo terapia? Intrygujące.
    Ile można w życiu znieść i ile można znieść czytając takie książki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem Ci słowami Wiesława Myśliwskiego: "Ile to gor­szych rzeczy od ta­kiego sta­nia człowiek mu­si znieść. I zno­si. Nieraz mu się wy­daje, że nie zniesie. I zno­si. I nig­dy nie może po­wie­dzieć, że gor­sze­go nie zniesie. Bo gor­sze od gor­sze­go nie ma końca na tym świecie."

      Usuń
    2. Gorzka prawda, ale podobno Pan Bóg nie spuszcza na człowieka niczego czego by nie uniósł.

      Usuń
  2. Niestety to za "mocna"/ wstrząsająca dla mnie książka. Hannibala czytałam kiedyś fragmentami i tak, lektura zabrała spokój ducha. Masz dużo odwagi i wytrwałości, by taką książkę przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo dobrej oceny raczej się nie skuszę. Ale recenzja bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie dzięki takiej literaturze czytam! Muszę zdobyć tę książkę i jak najszybciej ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerażające! Wprost nie do wiary, jak to możliwe, że takie okropieństwa mają miejsce? Przeczytam, bo intrygują mnie takie historie, choć widzę, że będzie to bolesna lektura.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się bardzo mocna lektura, ale czasami lubię takie czytać, więc koniecznie muszę zdobyć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam siły teraz na takie książki, zwłaszcza, że ostatnio czytam głównie w autobusach i tramwajach - wtedy wolę coś lekkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już sama okłada budzi takie surowe, brutalne skojarzenie i widzę po twojej recenzji, że fabuła też jest utrzymana w takim szorstkim temacie. Nie wiem, czy się zdecyduje na tę książkę, ponieważ wydaje się zbyt wstrząsająca, a ja ostatnio mam dość słabe nerwy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo "szorstkości" to zapowiada się bardzo intrygująca literatura :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super. Lubię czasem przeczytać taką mocną, oddziałującą na psychikę, powieść. Poszukam tej książki w bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna książka, którą chciałabym przeczytać, choć wiem, że będzie mnie to dużo kosztowało.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciągnie mnie do takich historii, więc zapiszę sobie na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest w mojej bibliotece, ale na razie nie mam ochoty czytać o takich ciężkich przeżyciach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie mnie zaintrygowalas... Chetnie bym ja przeczytala, ale troche sie boje.

    OdpowiedzUsuń
  15. 'Brutalna, zimna i szorstka literatura' ? Te trzy określenia najbardziej mnie zachęciły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka warta uwagi, ale po Twoich słowach jestem gotowa po nią sięgnąć. Bardzo mocno przeżywam pewne książki - a co dopiero taką.

    OdpowiedzUsuń
  17. To coś zdecydowanie dla mnie, zwłaszcza, że książka jest oparta na faktach. Prawda zwykle bywa szorstka i brutalna :) Chętnie zapoznam się z historią bohaterki :)

    OdpowiedzUsuń