niedziela, 8 września 2013

Kiedy serce płacze - Cindy Woodsmall


 
tytuł: Kiedy serce płacze
tytuł oryg.: When the Heart Cries
autor: Cindy Woodsmall
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2011
ilość stron: 368

moja ocena: 8/10

Cindy Woodsmall, wielokrotnie nagradzana, amerykańska pisarka, specjalizuje się w powieściach opartych na życiu amiszów i mennonitów. „Kiedy serce płacze” to pierwsza książka jej autorstwa, która ukazała się na polskim rynku. Tom został opublikowany przez wydawnictwo WAM w świetnej serii „Labirynty”.

Siedemnastoletnia Hannah Lapp pochodzi z rodziny amiszów. Dziewczyna przyjmuje oświadczyny Paula. Chłopak należy do wspólnoty mennonitów, dlatego na razie ich związek musi pozostać sekretem. Paul pragnie zasłużyć na rękę Hannah ciężką pracą u jej ojca, jednak zanim rozpocznie pracę na farmie Lappów młodzieniec musi ukończyć studia. Pewnego dnia Hannah zostaje napadnięta i brutalnie zgwałcona. Dziewczyna zupełnie nie wie co robić, taki wypadek nie mieści się w jej światopoglądzie, jest zagubiona i zrozpaczona. O swoim nieszczęściu informuje tatę i mamę. Rodzice są zdruzgotani, ale religia nie pozwala im szukać zemsty, dlatego też nie zgłaszają sprawy na policji, a także nie zgadzają się na hospitalizację córki. Cały czas powtarzają, że nikt nie może się dowiedzieć o tym co się stało, bo przekreśli to szanse dziewczyny na zamążpójście, wszystko będzie dobrze, a ona sama musi przejść nad tym do porządku dziennego. Stało się i koniec. Nie ma o czym mówić.  Hannah została wychowana w szacunku do rodziców i ich woli, dlatego przystaje na te warunki, chociaż sama długo nie może pozbierać się psychicznie. Chciałaby zwierzyć się Paulowi, ale za bardzo boi się jego reakcji. Niestety szybko okazuje się, że nad bohaterką zawisły czarne chmury, a niedawna napaść, to dopiero początek poważnych kłopotów i zmian jakie mają nadejść.
Cindy Woodsmall wykreowała Hannah na bardzo fajną bohaterkę, którą polubiłam już od pierwszej strony. Dziewczyna jest posłuszna rodzinie i wspólnocie, w której została wychowana. Mimo tego restrykcyjne zasady społeczności nie stłamsiły jej charakteru. Hannah troszczy się o bliskich, jest oddaną przyjaciółką, cieszy się powszechnym poważaniem. Plotki, które zaczynają krążyć po okolicy sprowadzają na nią ogólne potępienie ludzi, którzy jeszcze niedawno odnosili się do niej z sympatią. To wówczas czytelnik może zagłębić się w wewnętrznym świecie bohaterki i całym sobą przezywać wszystkie radości i smutki młodej dziewczyny.
O życiu amiszów nie miałam wcześniej pojęcia. To znaczy kojarzyłam jakieś fakty, ale ich ortodoksyjne zasady prawdziwe mnie zaskoczyły. Dzięki Cindy Woodsmall mogłam poznać bliżej tą egzotyczną dla mnie społeczność. W jakimś stopniu podziwiam ludzi, którzy żyją zgodnie z przyjętymi zasadami, ale  zupełnie nie mogę zrozumieć postępowania rodziców, którzy nie robią praktycznie nic, żeby ochronić swoje dziecko, pomóc w nieszczęściu, współczuć i wspierać w najtrudniejszych chwilach.
Autentycznie przejęłam się losami Hannah. Powieść czytałam z zapałem i zaangażowaniem emocjonalnym. Z całego serca kibicowałam, żeby jej się udało, żeby wszystko się dobrze skończyło. Podoba mi się, że autorka unika prostych rozwiązań, nie boi się trudnych tematów, szczegółowo przedstawia wewnętrzne zmagania bohaterów. Otwarte zakończenie sugeruje dalszy ciąg historii i faktycznie już we wrześniu (albo dopiero, biorąc pod uwagę, że „Kiedy serce płacze” opublikowano w 2011 r.) ukaże się drugi z trzech tomów opowieści o losach Hannah. Już nie mogę się doczekać!
Spodziewałam się banalnej lektury, a okazało się, że „Kiedy serce płacze” to wartościowa, emocjonująca i wzruszająca powieść o miłości, przyjaźni, akceptacji, radzeniu sobie z przeciwnościami losu i poszukiwaniu własnego miejsca w życiu. Gorąco polecam! Warto!
***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Łukaszowi i Wydawnictwu WAM!


25 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś jedną z powieści Jodi Picoult, w której bohaterami byli amiszowie i zaintrygowała mnie ich kultura. Chętnie poznałabym ją bliżej, zatem rozejrzę się za "Kiedy serce płacze".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO Też czytałam tą książkę i muszę przyznać, że byłam pod ogromnym wrażeniem tej kultury. Ja bym chyba tak nie potrafiła...
      A co do "Kiedy serce płacze" nie jest to książka w 100% odpowiadająca mojemu gustowi i moim upodobnianiom, ale uważam, ze czasami warto poszerzyć horyzonty!

      Usuń
  2. Czytalam tylko jedna powiesc o zyciu amiszow. Troche mnie przerazaja te ich zasady, ale kazdy zyje, jak uwaza za sluszne. Bardzo mnie ta powiesc zainteresowala, z checia dowiem sie wiecej o ich zyciu i poznam historie Hannah.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale zbieg okoliczności: mam u siebie tą książkę na półce, jak skończę kryminał, mam zamiar zabrać się za "Kiedy serce...". Cieszy mnie Twoja pozytywna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie! czekam w takim razie na Twoją recenzję :) ciekawa jestem czy powieść wzbudzi w Tobie równie silne emocje co we mnie :)

      Usuń
  4. Interesująca propozycja :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten tytuł w planach czytelniczych. Oby się udało je odrobinę pogonić:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, lubię takie pozycje. Ostatnio czytałam o amiszu, więc ta książka, jak najbardziej w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie czytam 'Świadectwo prawdy', gdzie Jodi Picoult też opisuje życie amiszów, ale ta książka w ogóle mi się nie podoba. Myślę jednak, że 'Kiedy serce płacze' mogłoby mi się bardziej spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  8. O amiszach nie słyszałam od dawna, a twoja recenzja znów rozbudziła we mnie zainteresowanie :) Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygowałaś mnie, wydaje mi się, że będzie to lektura idealna dla mnie. Też nie lubię łatwych rozwiązań, lubię, gdy autor tak mną zawładnie i moimi uczuciami, że nie potrafię przestać myśleć o bohaterach danej książki...

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobnie jak Ty, znam tylko wybiórcze fakty na temat amiszów. Ciekawie byłoby zgłębić temat, a skoro ta książka jest godna uwagi to może warto się za nią rozejrzeć?

    OdpowiedzUsuń
  11. A Amiszach wiem bardzo dużo. Ale to powoduje jedynie, że jeszcze bardziej ciągnie mnie do tej książki. Ja bym się na Twoim miejscu nie dziwiła rodzicom, bo tak to już jest z niektórymi kulturami... To bolesne, acz prawdziwe. Zupełnie jak w "Kwiecie pustyni". Matka posłała córkę na "rzeź". Nie chciała tego, ale musiała. Bo tak już było i tak musiało być. Czasem ciężko wyłamać się z utartych szlaków. Zwłaszcza, jeśli skazuje się wtedy siebie i bliskich na potępienie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziękuję, nie mój zakres zainteresowań :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie spodziewałam się, że to jest tak dobra książka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem nie moje historie, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany, aż trudno uwierzyć, że takie historie mogłyby się wydarzyć współcześnie, kojarzą mi się raczej z filmami z rodzaju: "dawno temu, gdzieś na innej planecie" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przeczytać :) Już ląduje na liście!
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię czytać książki, przy których moge sie rozpłakac lub śmiac. Tę pozycje musze zapamietac.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem skłonna sięgnąć po tę książkę. Tym bardziej, że bohaterka jest sympatyczna. Ostatnio spotkałam się z taką postacią, że miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno.. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaciekawiłaś mnie, bo nie słyszałam o tej ksiażce

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo kojarzy mi się z książką "Świadectwo Prawdy" Jodi Picoult, którą szczerze polecam;)

    Po tą pozycję zapewne też sięgnę, gdyz bardzo wpasowuje się w moje czytelnicze klimaty;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna książka! Ogólnie seria "Labirynty" bardzo przypadła mi do gustu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może kiedyś się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń