czwartek, 19 września 2013

Jane Eyre. Autobiografia - Charlotte Brontë


tytuł: Jane Eyre. Autobiografia
tytuł oryg.: Jane Eyre
autor: Charlotte Brontë
wydawnictwo: MG
rok wydania: 2013
ilość stron: 608

moja ocena: 9/10

Droga  Charlotte,
w pierwszych słowach mego listu pragnę przeprosić, że kiedykolwiek zwątpiłam w Twój talent literacki. Niesłusznie zarzuciłaś mi, że przedkładam książki napisane przez mężczyzn nad te, których autorkami są kobiety. Poczułam się urażona, ale rozumiem Twoje wzburzenie. Nie powinnyśmy rozstawać się w gniewie. Jeszcze raz proszę o wybaczenie.

Serdecznie dziękuje Ci za jeden z pierwszych egzemplarzy Twojej najnowszej powieści. Przeczytałam ją z wypiekami na twarzy i postanowiłam Ci o tym jak najszybciej napisać. Doskonale udało Ci się uchwycić ten najtrudniejszy kawałek życia. Każdy człowiek pragnie szczęścia, miłości, przyjaźni, akceptacji, niezależnie od czasów i okoliczności w jakich przyszło mu żyć. Ze wzruszeniem śledziłam losy Jane Eyre. Idealnie ukazałaś jej emocje, a forma autobiografii okazała się godnym podziwu posunięciem. Razem z panną Eyre szczerze nienawidziłam wujenki Reed, czułam przejmujący chłód panujący w klasach szkoły w Lowood, płakałam po śmierci Helenki. Smutek Jane był niemal dotykalny. Aż trudno uwierzyć, ze sama przeżyłaś pobyt w podobnej szkole. Cieszę się, że Jane wyrosła na taką mądra i zaradną pannę. Serce chciało mi wyskoczyć z piersi w scenie, w której nasza droga guwernantka poznała właściciela Thornfield Hall. Ach, Pan Rochester! Cóż za tragiczna postać! Myślisz, że naprawdę są jeszcze na świecie tacy mężczyźni? Jeśli chodzi o innych męskich bohaterów, to trochę mi przykro, że losy St. Johna nie ułożyły się po mojej myśli. Dodatkową perełką i ozdobą fabuły jest przysposobiona córka pana Rochestera. Mała Adelka trochę przypomina mi moją siostrę. Nie wzorowałaś się czasem na Aleksandrze?

Dzięki Tobie Jane Eyre stała się moją najdroższą przyjaciółką. Fenomenalna kreacja. Polubiłam jej postać już od pierwszej strony, ale przecież wiesz, że zawsze darzę sympatia kobiety z charakterem. A natura panny Eyre jest zaiste intrygująca. Tak odważnej, szlachetnej i dobrej bohaterki już dawno nie spotkałam w żadnej powieści. Dzięki niej udało Ci się udowodnić, że uroda nie jest najważniejszą wartością kobiety. 

Musisz wybaczyć chaos panujący w moim liście, ale nadal nie mogę zebrać myśli i opanować szalejących emocji, które towarzyszą mi od czasu lektury. Wspaniała powieść! Mogłabym rozprawiać o niej godzinami. Powiem Ci w sekrecie, że Twoja powieść wywołała nie lada zamieszanie i w damskich kręgach nie mówi się o niczym innym. Jestem pewna, że historia Jane Eyre będzie wzruszać kolejne pokolenia kobiet, a Twoje nazwisko będzie nie mniej sławne niż mistrza Shakespeare’a! 

Żywię głęboką nadzieję, że wkrótce mnie odwiedzisz. A na razie ucałuj ode mnie siostry i przekaż ojcu wyrazy szacunku. 

Twoja oddana przyjaciółka
M.

***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Dorocie i Wydawnictwu MG!

44 komentarze:

  1. Oryginalna recenzja- w formie listu do autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę nowy szablon, ślicznie :)

    A na książkę mam coraz większą ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że zauważyłaś :) a książkę polecam całym sercem :)

      Usuń
  3. Super recenzja. Taki nowy powiew świeżości. I zmiany na blogu również bardzo korzystne. Aż chce się tutaj częściej bywać i czytać twoje posty.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł na recenzję, jak i wykonanie :)
    Czytałam 'dziwne losy Jane Eyre' jakiś czas temu, naprawdę wspaniała książka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna recenzja! Chociaż zastanawiam się, czy czytając ją nie naruszyłam tajemnicy korespondencji...:)
    Kiedyś na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy mogę podpisać się pod Twoim listem do Charlotte? ;)
    Książka o dziejach Jane jest jedną z moich ulubionych, a nowe wydanie od MG jest cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że możesz :) ja również dołączam Jane Eyre do moich ulubionych powieści, chociaż początkowo nie byłam do końca przekonana, czy powieść wpasuje się w mój gust :)

      Usuń
  7. Świetny pomysł na recenzje- nigdy nie pomyślałam, że można napisać to w taki sposób. Naprawdę dobrze Ci to wyszło! Książka leży na mojej półce i już nie mogę się doczekać, kiedy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy Ciebie również poruszy, chociaż w ciemno obstawiam, że tak :)

      Usuń
  8. Świetna recenzja;)Książka warta zainteresowania, jak widzę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała książka i cudna recenzja:) Moja najukochańsza powieść sióstr. Świetnie się ją czyta, gdy na zewnątrz plucha i wiatr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ciekawe zachwyca wszystkie znane mi czytające kobiety niezależnie od wieku i upodobań czytelniczych :)

      Usuń
  10. Cóż za zmiana wizerunku :-) Ciekawy sposób na recenzję, cieszę się, że Jane Ci się spodobała. Ja również ciągle zachwycam się tą książką!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie to napisałaś :) Na pewno sięgnę, ale najpierw czeka na mnie Agnes Grey :) za oknem jesień a u Ciebie lato na blogu się zrobiło :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna mam ochotę na książki Bronte, a recenzja świetna:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna recenzja! Tak piękna i klimatyczna, jaka na pewno jest ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I mnie się również spodobał Twój pomysł na te recenzję.
    A Jane Eyre poznałam mnóstwo lat temu i tez się nią zachwyciłam. W ubiegłym roku przeczytałam książkę ponownie i stwierdziłam, że tak samo chwyta za serce jak za pierwszym czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Spodziewałam się kolejnej zwykłej recenzji tej książki, bo jest ona ostatnio bardzo popularna na blogach, a tu takie zaskoczenie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. OO jaka tu zaszła zmiana-ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się forma recenzji, ciekawy pomysł. :) Co do książki, to czytałam ją dość dawno temu, ale pamiętam, że pochłonęłam ją w mgnieniu oka. Bardzo dobra książka, dostarcza wielu emocji. Pozdrowienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna recenzja! Książki jeszcze nie czytałam, jednak mam w planach. + obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejna recenzja, którą czytam o tej książce. Trzeba się za nią zabrać w końcu, bo jeśli wszyscy zachwalają, to muszę zobaczyć cóż to :)
    http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie spotkałam osoby, która by się źle o tej książce wypowiedziała. Klasyk to klasyk:) U mnie na półce też czeka egzemplarz do przeczytania - już wiem, że będę zachwycona;)
    Gratuluję pomysłu na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka jest cudowna, a ja nadal nie wyszłam z zachwytu :). A Twoją recenzję aż chce się czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach, wiesz że kocham nieszablonowe teksty... wspominałam już, że piszesz jedne z najlepszych recenzji na naszym blogowym podwórku? :) Tylko tęsknię troszkę za starą czcionką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba trochę przesadzasz :P a nieszablonowe pisanie jest Twoją specjalnością, a ja lubię uczyć się od najlepszych :)

      Usuń
  23. Podobają mi się recenzje w takiej formie - sama też ostatnio napisałam list - ale do bohaterki książki, żeby się z nią pożegnać... Chyba opublikuję to w październiku ale nie jestem pewna :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo podoba mi się ta forma recenzji. Masz nieprzeciętny talent literacki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam na prawdę wiele recenzji tej książki i za każdym razem była ona pozytywna. Mam ją już na mojej liście must read :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo podoba mi się ta recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Recenzja w formie listu.. Świetny pomysł! :) Fajnie się ją czyta. A z książką muszę się zapoznać. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna recenzja!
    A książkę oczywiście mam w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa forma recenzji. :D
    Książkę mam w planach, ale najpierw chcę przeczytać powieść "Jane Eyre".

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna recenzja :) aż się dosłownie czuje Twój zachwyt książką :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna forma recenzji, ale to już wiesz z komentarzy wyżej :) Od siebie dodam jeszcze, że mimo tylu pozytywnych recenzji ja jakoś opieram się przed tą pozycją. Chyba potrzebuję czasu żeby na spokojnie sięgnąć po tę książkę - a teraz to raczej jeszcze nie ta chwila :)

    OdpowiedzUsuń