piątek, 23 sierpnia 2013

Wśród mangowych drzew. Wspomnienia z dzieciństwa w Indiach - Madhur Jaffrey


tytuł: Wśród mangowych drzew. Wspomnienia z dzieciństwa w Indiach
tyt. oryg. ang.: Climbing the Mango Trees: A Memoir of a Childhood in India
autor: Madhur Jaffrey
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2013
ilość stron: 312

moja ocena: 6/10

Madhur Jaffrey jest indyjską aktorką oraz autorką książek kulinarnych, dzięki którym zachodnia cywilizacja rozsmakowała się w kuchni indyjskiej. Przez pewien czas prowadziła w telewizji program kulinarny, za swoją twórczość zdobyła wiele prestiżowych nagród, a jaj publikacje osiągały status bestsellerów. Tom „Wśród mangowych drzew” to pierwsza jej książka, która ukazała się na polskim rynku.

Indie kojarzą mi się ze słońcem, pięknymi, kolorowymi strojami, za długimi filmami, a przede wszystkim orientalnym jedzeniem i mnóstwem przypraw. W swojej autobiograficznej książce Madhur Jaffrey przenosi nas do Delhi. Autorka pochodzi z dobrze sytuowanej, wielopokoleniowej rodziny. Wspomina beztroskie dzieciństwo, po kolei przedstawia członków swojej ogromnej familii, przytacza rodowe anegdotki. Razem z nią strzeżemy dziecięcych sekretów, myszkujemy po domu, dokazujemy z licznym kuzynostwem. Cała rodzina zajęta jest własnymi sprawami, ale wszyscy spotykają się przy wspólnym stole. I te posiłki stają się najważniejszym punktem w całej książce. Jedzenie jest spoiwem łączącym familię, pretekstem do gwarnych rozmów, zabaw, świętowania. Każda potrawa jest starannie przygotowywana i obficie przyprawiana, nie tylko sercem. Gdzieś w tle toczy się burzliwa historia dwudziestowiecznych Indii, ścierają się kultury indyjska, muzułmańska i brytyjska. Wszystko to ma wpływ na autorkę i losy jej rodziny, ale wydarzenia te zostają zepchnięte na drugi plan.   
W trakcie lektury aż ślinka cieknie od tych wszystkich smaków i zapachów, które, mogłabym przysiąc, unoszą się z każdej strony. Tom czyta się szybko i przyjemnie, a to za sprawą lekkiego pióra autorki. Przez cały czas wyczuwalna jest nutka nostalgii, która tylko dodaje uroku całej opowieści. W książce gdzieniegdzie znajdują się fotografie rodzinne, dzięki którym możemy na własne oczy zobaczyć bohaterów z dzieciństwa Madhur Jaffrey. Ale prawdziwym rarytasem są przepisy kulinarne, które wydawca zamieścił na końcu publikacji. Trzydzieści dwie oryginalne indyjskie receptury aż się proszą, żeby wypróbować je we własnej kuchni!
Wśród mangowych drzew. Wspomnienia z dzieciństwa w Indiach” to piękna, i melancholijna opowieść o rodzinie, tradycji i sztuce kulinarnej. Polecam wszystkim, którzy lubią rodzinne sagi, kuchenne eksperymenty, intensywne smaki i zapachy. Smacznego!


***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Annie i Wydawnictwu Czarne!
 

19 komentarzy:

  1. Uwielbiam sagi rodzinne więc to książka idealna dla mnie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię gotować i chętnie bym skorzystała z tych przepisów :) Interesująca książka. Nie tego się po niej spodziewałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię książek z motywem kuchni i przepisów, więc odpuszczę sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie to wszystko opisałaś i chociaż końcowa nota jest nieco przeciętna, to jednak mam ochotę na tę cudowną, egzotyczną historię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze fascynowały mnie Indie, więc to zdecydowanie książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie, a Indie to akurat region, w który nigdy szczególnie się nie zagłębiałem, więc może warto byłoby to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przekonuje mnie ten orientalny klimat. Jeśli będziesz miała kiedyś ochotę na poznanie tego kraju w mniej sielskich klimatach, ale w literaturze z najwyższej półki polecam książkę: "Bóg rzeczy małych" Arundhati Roy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się podoba ten orientalny klimat. Jeśli będziesz miała ochotę na Indie w mniej sielskim wydaniu, ale z najwyższej półki, polecam: "Bóg rzeczy małych" Arundhati Roy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę inaczej ją sobie wyobrażałam, ale wydaje mi się, że tym bardziej mogłaby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi ciekawie, ale nie do końca jest to idealna książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też się tak Indie kojarzyły, dopóki nie przeczytałam kilku książek podróżniczych... Na pewno warto zobaczyć Taj Mahal, ale nie jestem pewna, czy dałabym radę znieść wszechobecny bród i smród...

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam książki o gotowaniu i jedzeniu, więc i tę chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje mi się ciekawa, ale ja zawsze mam problem z czytaniem książek, których akcja umieszczona jest w Indiach lub krajach arabskich. Nie wiem dlaczego. Chyba jedyną "indyjską" powieścią przez którą szybko przebrnęłam była "Klątwa tygrysa". Jednak skoro to autobiografia to może szybciej bym przez nią przebrnęła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chciałabym poczytać tę książkę : ) Indie kojarzą mi się z kolorami, smakami, zapachami i chciałabym poczuć chociaż namiastkę tego wszystkiego : )

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chętnie poznam indińskie klimaty! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tematyka interesująca, więc jeżeli będę miałam okazję, z chęcią sięgnę po tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Indyjskie tematy jakoś nie dla mnie, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń