wtorek, 20 sierpnia 2013

Upalne lato Marianny - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak


tytuł: Upalne lato Marianny
autor: Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
wydawnictwo: MG
rok wydania: 2012
ilość stron: 256

moja ocena: 8/10

„Upalne lato Marianny” Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak to niespodziewanie dobra, prawdziwa i ponadczasowa powieść o pierwszej miłości i jej konsekwencjach. Autorka utkała swoją opowieść na kanwie wspomnień jej dziadków, a „Upalne lato Marianny” jest pierwszym tomem rodzinnej sagi.

Wakacje 1939 roku. W powietrzu czuć wojenne niepokoje, ale na wsi życie płynie swoim własnym, leniwym rytmem. Osiemnastoletnia Marianna i jej najlepsza przyjaciółka Krystyna przygotowują się do wyjazdu na studia do Warszawy. Letni spokój dziewcząt zostaje zmącony, gdy do wsi przyjeżdżają letnicy – Zenon, w którym od lat potajemnie kocha się Krysia oraz jego przyjaciel Zygmunt, który okazuje się być przyszłym wykładowcą Marie na wydziale prawa. W ciągu dwóch miesięcy naiwna i rozkapryszona panna Marianna przejdzie szybki kurs dorastania i dowie się, że wszystko ma swoją cenę.
Marianna to trochę naiwna i rozpieszczona panienka z dobrego domu. Do samego końca jakoś nie udało mi się jej polubić. Dziewczyna ma mocny, impulsywny charakter, wychodzi poza utarte schematy, chce od życia czegoś więcej, a nie tylko powielania stereotypów, ma marzenia i nie boi się po nie sięgać. Wyjazd na studia ma być ucieczką od rodziny i nudnego, wiejskiego życia. Przy tym wszystkim Marie jest niesamowicie dziecinna i niedojrzała psychicznie. Co prawda jest to kwestia wychowania, gdyż dziewczynki w tych czasach chowane były pod kloszem, na temat cielesności nie mówiło się nawet w kobiecym gronie, a podstawowe kwestie związane z dorastaniem i rozkwitem fizycznym traktowane były jako wstydliwe, o których nikomu nie wolno wspominać. Wiedzę na tematy tabu Marianna czerpie z powieści podkradanych z ojcowej biblioteczki. Jej wyobrażenia dotyczące miłości wyniesione z romansów w zderzeniu z prawdziwym życiem muszą przynieść ból i rozczarowanie.
Spodziewałam się naiwnej historyjki z wątkiem miłosnym w tle. Okazało się jednak, że „Upalne lato Marianny” to kawał świetnej literatury, która poza historią pierwszej miłości dwóch zupełnie innych dziewcząt, porusza poważne kwestie, jak choćby śmierć najbliższych, przemoc w rodzinie, aborcja. Lekkość pióra autorki jest zachwycająca! Dzięki temu powieść czyta się przyjemnie i szybko, a ilość przykrych zdarzeń i doświadczeń nie przytłacza oraz nie psuje czytelnikowi nastroju. Mimo wszystko przez cały czas pod powierzchnią słów wyczuwalna jest gorycz życia.
Powieść Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciakto zrobiła na mnie wyjątkowo pozytywne wrażenie. Nie spodziewałam się, że historia Marianny wywoła we mnie tyle emocji, zmusi do refleksji, całkowicie wciągnie w swój świat. Doszłam nawet do wniosku, że w podstawowych kwestiach świat wcale się nie zmienił. Po lekturze mogę obdarzyć Marie trochę smutnym oraz lekko pobłażliwym uśmiechem i szepnąć „Witaj w świecie dorosłych, maleńka”.

24 komentarze:

  1. Bardzo, ale to bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie ciągnęło mnie do tej książki, ale chyba pomału się do niej przekonuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też początkowo nie ciągło! na mojej półce leżała prawie rok, aż w końcu się przemogłam i już nie potrafiłam odłożyć dopóki nie dobrnełam do ostatniej strony :) Warto :)

      Usuń
  3. Nie wiem już, którą pozytywną recenzję czytam na temat tejże ksiażki, konieczni muszę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już dużo pochlebnych opinii o tej książce i mam ją nawet w planach:) Fajnie, że o niej napisałaś, to mi o niej przypomniałaś - może latem już nie zdążę jej przeczytać, ale będzie jak znalazł na jesień:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle świetna recenzja :) aż mam ochotę zaraz sięgnąć po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna tak zachęcająca recenzja tej książki chyba nie pozostawia mi wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wreszcie przeczytać powieści Katarzyny Zyskowskiej - Ignaciak bo dużo dobrego o nich już czytałam i myślę, że książki idealnie wpasują się w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie przeczytaj "Kalinę". Na Mariannę spojrzysz zupełnie inaczej, na pewno nie jak na rozkapryszone dziecko, którym w istocie była przed wojną. Obie książki świetne! Nasza polska literatura też potrafi być na dobrym poziomie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czytałam :) równie dobra, choć spotkałam się z opiniami, że nawet lepsza :) ja sama jakoś nie potrafię zdecydować :)

      Usuń
  9. Czytałam i spodobała mi się, chociaż byłam zaskoczona, że mało się tam działo pod względem wydarzeń - ale wiele pod względem psychologizacji postaci, otoczki obyczajowej i obrazowania ówczesnych lat. Mogłam tylko kręcić głową z niedowierzania, jak były chowane wtedy dziewczynki i nastolatki i czego głównie spodziewano się po kobietach.
    Marianny również nie polubiłam. Denerwowała mnie bardzo. Ale takiego końca się nie spodziewałam - wstrząsający.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że ,,Upalne lato...'' zapowiada się całkiem obiecująco. Być może kiedyś po niego sięgnę a tymczasem w planach mam inną książkę autorki, mianowicie ,,Ucieczka znad rozlewiska''.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ Wy zachęcacie świetnymi książkami. Muszę zdobyć ten tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze okazji przeczytac, ale zaopatrze się od razu w dwie częsci, bo z tego co wiem takowe istnieja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna książka z rewelacyjnym klimatem lat 30-tych, dla mnie znacznie lepsza od Upalnego lata Kaliny.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Upalne lato Marianny" wspominam wspaniale - książka została jedną z moich ulubionych. Teraz sięgaj po "Upalne lato Kaliny", które również jest świetną lekturą, chociaż ja większym sentymentem darzę jednak Mariannę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest w mojej bibliotece, więc na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tez podobala mi sie ta powiesc. Ma w sobie klimat, ktory autorka bardzo dobrze przedstawila:)

    OdpowiedzUsuń
  17. W zasadzie nie przepadam za współczesną literaturą polską (jakoś nie możemy się ze sobą "dogadać"...), ale "Upalne lato Marianny" od początku przykuło moją uwagę. Chętnie się z tą książką zapoznam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta saga zapowiada się interesująco, chyba muszę ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. historia wygląda na ciekawą ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie znam tej autorki, ale wciąż trafiam na pozytywne recenzje jej książek. Chyba się nie oprę pokusie :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale dzięki Twojej recenzji już ją będę kojarzyła :) Zapowiada się naprawdę ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda na bardzo ciekawą książkę :) Te czasy zawsze mnie interesowały, więc z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń