piątek, 9 sierpnia 2013

Tańce wśród piratów. Opowieść o marzeniach które stały się rzeczywistością - Magda i Marcin Musiałowie


tytuł: Tańce wśród piratów. Opowieść o marzeniach które stały się rzeczywistością
autor: Magdalena Musiał, Marcin Musiał
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2013
ilość stron: 328

moja ocena: 8/10

Co jakiś czas dostaję ataku nostalgii i rozmyślam jak by to było zostawić wszystko co mam i ruszyć przed siebie w świat. Niestety nie mam w sobie tyle odwagi, a w ostateczności przywiązanie do domu okazałoby się pewnie silniejsze niż pragnienie przygody. Dlatego też szczególnie cenię książki podróżnicze, które pozwalają mi odkrywać najdalsze zakątki świata, jednocześnie nie ruszając się z mojego fiołkowego pokoju.

Magda miała w sobie więcej odwagi niż ja i postanowiła rzucić dobrą pracę w korporacji, dzięki której miała pieniądze, ale nie czuła satysfakcji. Spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i ruszyła do Boliwii, gdzie przez rok w ramach wolontariatu opiekowała się dzieciakami w sierocińcu prowadzonym przez polskie siostry zakonne. W wolnych chwilach wyruszała w drogę, aby pozwiedzać. Siostry uruchamiały kościelne kontakty, dzięki którym Magda mogła bezpiecznie przenocować w klasztorach, u misjonarzy i innych ludzi dobrej woli. Po powrocie do Polski poznała Marcina. Młodych połączyła pasja do podróży i tańca. Na kolejną przygodę ruszyli już razem jako szczęśliwe małżeństwo. Owocem tej podróży jest książka „Tańce wśród piratów. Opowieść o marzeniach które stały się rzeczywistością”. Opowieść Magdy i Marcina została rozpisana na dwa głosy. Tak więc czasami narratorem jest Magda, a innym razem jej mąż. Dzięki temu na wszystkie wydarzenia możemy spojrzeć zarówno damskim, jak i męskim okiem. Ta zmieniająca się perspektywa ma swój specyficzny urok i jest zdecydowanie mocną stroną publikacji. Do tej pory nie potrafię zdecydować, czyj sposób opowiadania podobał mi się bardziej.
Publikacja „Tańce wśród piratów” udowadnia, że marzenia się spełniają, wystarczy tylko pomysłowość i odwaga, aby ruszyć z miejsca. Historia Magdy i Marcina jest do bólu optymistyczna, wesoła i kolorowa. Podczas lektury uśmiech sam wskakuje na twarz. Autorzy dzielą się z czytelnikami swoimi wrażeniami i przemyśleniami, opowiadają o ludziach, których poznali w drodze, jedzeniu, które jedli, miejscach, w których tańczyli. Wspominają też nieprzyjemne aspekty swoich wojaży, ale nie rozczulają się nad sobą i każdą, nawet najbardziej beznadziejną sytuację potrafią obrócić w żart.
Książka została wydana na bardzo wysokim poziomie edytorskim. Twarda oprawa, papier kredowy, mnóstwo kolorowych fotografii sprawiają, że już fizyczne obcowanie z książką sprawia czytelnikowi radość. Do tych zdjęć będę wracać szczególnie zimą, kiedy za oknem będzie zimno i smutno, żeby poczuć ciepło i optymizm płynące z pięknych krajobrazów Ameryki Południowej.
Lektura „ Tańców wśród piratów” sprawiła mi wielką frajdę. Co prawda Ameryka Południowa nie jest priorytet na mojej liście wymarzonych podróży, ale poznawanie tego kontynentu z Magdą i Marcinem było niesamowicie przyjemne. Z czystym sercem mogę polecić tę książkę wszystkim miłośnikom literatury podróżniczej! Będziecie zachwyceni! 
***
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Łukaszowi i Wydawnictwu WAM!

18 komentarzy:

  1. A mnie bardzo ciągnie do Ameryki Południowej, a zwłaszcza do Peru. Ale i tak moim największym marzeniem pozostają Australia i Nowa Zelandia. Może kiedyś?;)

    Też nie wiem, czy bym się odważyła wszystko zostawić, dlatego bardzo chętnie czytam książki o ludziach, którzy nie boją się marzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam takich ludzi! Lubię o sobie myśleć, że też odważyłabym się na podobny krok, ale w głębi duszy raczej brak mi odwagi :-/
    Za to poczytać o czyichś przygodach bardzo lubię :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, ja odwagę może i bym miała, ale takie "wycieczki" są dość drogie :) Też lubię sięgać po takie książki kiedy natknie mnie ochota :) Kiedy tak się stanie będę mieć ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jedną ksiązke podróżniczą i całkiem miło mi sie czytało, wiec za ta ksiazka bede sie rozglądac.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam Cię do zabawy "Nie niszcz książek - używaj zakładek". Szczegóły tutaj:
    http://zycie-miedzy-wierszami.blogspot.com/2013/08/nie-niszcz-ksiazek-uzywaj-zakadek.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami lubię czytać takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To tez nie jest moj wymarzony cel podrozniczy, ale ksiazke chetnie bym przeczytala:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do książek podróżniczych jakoś nie mogę się przekonać. Może za mało ich znam? Sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem godna podziwu dla tych ludzi. Każdemu przydałaby się odrobina takiego szaleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pełna podziwu dla takich ludzi. Też bym tak kiedyś chciała rzucić wszystko i wyjechać gdziekolwiek. Czytając takie książki tylko jestem zła na siebie, że nic ciekawego nie robię i zachowuje się jak trybik w maszynie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja siostra uwielbia książki podróżnicze i jest ich zagorzałą ich fanką, dlatego jej polecę ową pozycje o ile oczywiście jeszcze jej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam podobnie jak Ty - czasami nachodzi mnie klimat podróżniczy, ale z drugiej strony brak mi odwagi i ostatecznie jestem okropną domatorką. Dlatego czytanie o podróżach jak narazie mi wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podróże i wszystko związane z nimi w literaturze to coś zupełnie nie dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  14. Najprawdopodobniej fizycznie nigdy tam nie dotrę, więc chętnie chociaż poczytam o tych miejscach, ludziach, przeżyciach autorów i ich przemyśleniach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki takim ludziom wierzę, że i moje marzenia się spełnią :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie też przywiązanie do domu (i strach przed podróżą) jest zbyt silne, bym się stąd ruszyła. Dlatego wybieram wycieczki literackie i w ten sposób zwiedziłam już pół świata. ;) A tacy ludzie rzeczywiście są godni podziwu, fajnie się o nich czyta!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna, ale ja nie często po takie książki sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię książki podróżnicze. Szczególnie pisane przez ludzi, którym udało się spełnić swoje marzenia;)

    OdpowiedzUsuń