wtorek, 6 sierpnia 2013

Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym - Grażyna Jagielska


tytuł: Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym
autor: Grażyna Jagielska
wydawnictwo: Znak
rok wydania: 2013
ilość stron: 208

moja ocena: 7/10

On jeździ z jednej wojny na drugą. Staje się to jego uzależnieniem. Odnosi kolejne sukcesy zawodowe, jest szanowany i doceniany. W tym czasie ona czeka w domu. Nawet nie na powrót, ale na telefon informujący o jego śmierci. Dręczą ją obsesje, cierpi na depresję, w końcu poddaje się terapii w klinice stresu bojowego. Nigdy nie była na wojnie, wystarczy, że mąż był. Wracał z plecakiem podziurawionym przez pocisk, obok niego ciągle ginęli ludzie, opowiadał fascynujące historie, przelewał na nią swoje obawy, wątpliwości, strach. Ona chłonęła to wszystko jak gąbka. Stała się kłębkiem nerwów. W ramach terapii napisała książkę. „Miłość z kamienia” to literatura najwyższej próby. Świetna warsztatowo, poruszająca i co najważniejsze prawdziwa.

Najmocniejszym fragmentem w całej książce był dla mnie moment, kiedy autorka robiąc zakupy w sklepie spotyka przypadkowo dawną koleżankę. Zagaduje ją o jakąś błahą sprawę, pyta o kilkuletniego synka, który chodzi do przedszkola. Koleżanka tłumaczy, że syn chodzi już do szkoły, a obie kobiety nie widziały się od czasu, kiedy Grażyna w trakcie spotkania bez słowa wyszła z kawiarni. Od tego czasu minęły trzy lata. Początkowo kobieta wydzwaniała do Jagielskich, zapraszała do kina, proponowała spotkania, aż w końcu się poddała. Dopiero to przypadkowe spotkanie uświadomiło mi faktyczny stan ducha autorki. Pani Jagielska stwierdziła, że przełomowe momenty w jej życiu najczęściej następowały w marketach. Dla mnie też był to drastyczny i szokujący przełom. Takie uderzenie obuchem w głowę, że Jagielska to nie żadna histeryczka, ale kobieta skrzywdzona i udręczona przez strach, obawy, niepewność i w jakimś stopniu miłość.
Lektura książki nie jest łatwa, bywa zawstydzająca i przytłaczająca. Zdarzają się momenty dziwne, mało zrozumiałe, jakby wyrwane z kontekstu, niedopowiedziane. Czasami czułam się jak intruz, bo przypadkowy człowiek nie powinien słuchać tak intymnych wyznań, wchodzić w czyjeś życie, być świadkiem nawet wbrew własnej woli. „Miłość z kamienia” to książka, która mogłaby nigdy nie zostać wydana drukiem. W końcu autorka napisała ją dla siebie w ramach terapii. Jednak szkoda by było gdyby ten tekst leżał gdzieś na dnie szuflady w domu Jagielskich. Literatura byłaby uboższa bez tej trudnej, smutnej, a przy tym spełnionej i szczęśliwej historii miłosnej. Ostatecznie Wojciech Jagielski zrezygnował z pracy korespondenta wojennego. Zrobił to dla niej. Z miłości.
Polecam.

27 komentarzy:

  1. Kazać takiej książce czekać na półce - to zbrodnia, a ja właśnie się jej dopuszczam! Podsyciłaś tylko mój apetyt, bardzo bym chciała znaleźć w tym miesiącu czas na tę wyjątkową lekturę!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wypatrywać Twojej recenzji :) jak już zaczniesz czytać, to nie odłożysz tomu na półkę :)

      Usuń
  2. mm intymne wyzwania mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce wiele dobrego, ale sama nie miałam jeszcze przyjemności jej czytać, lecz postaram się nadrobić zaległości w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jakie wrażenie na mnie wywrze ta pozycja, gdyż ją mam i odkładam wiecznie. NIe łatwo być żoną męża , który trudni się takim zawodem . Nigdy nie wiadomo , co przyniesie kolejny dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tak odkładałam, ale książkę pożyczyła mi koleżanka, więc uznała, ze trzeba w końcu przeczytać, żeby nie zostać oskarżoną o porywanie cudzych książek :)

      Usuń
  5. Niesamowite, aż mam wyrzuty sumienia, bo jak widziałam na wystawie księgarni tę książkę, to pomyślałam sobie: O Boże, kolejna celebrytka nam się rodzi..., a teraz wstyd mi przed samą sobą. Teraz z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dobie dzisiejszej radosnej twórczości celebrytów wcale nie dziwię się, że odniosłaś takie wrażenie :)

      Usuń
  6. Książka czeka u mnie w kolejce do czytania. Już nie mogę się doczekać momentu, w którym przyjdzie na nią czas:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją recenzję :) jestem bardzo ciekawa jakie wrażenie zrobi na Tobie opowieść Pani Jagielskiej :)

      Usuń
  7. Brzmi ciekawie, książka opisująca naprawdę ciężkie emocje. Chętnie bym ją przeczytała. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja trafiłam na tę książkę zupełnie przypadkowo, bo wygrałam ją w konkursie. Rewelacyjna, te opisy jak autorka pojechała z mężem, nie pamiętam już (czytałam ją w styczniu) chyba do Gruzji albo Czeczenii i te ich przeżycia tam. Podziwiam Grażynę Jagielską za to, że w ogóle opisała swoje życie, a co dopiero wydała tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie opisałaś...Dla mnie to pozycja obowiązkowa, przeczytam koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widze, ze historia w ksiazce zostala opisana na podstawie czyjegos zycia, jeszcze reka glownej bohaterko. Uwielbiam takie pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie no ja muszę to przeczytać. Najbardziej zachęciło mnie do tego ostatnie zdanie, że on dla niej zrezygnował z pracy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić siebie w takiej sytuacji. Też bym najprawdopodobniej wpadła w głęboką depresję. Zaciekawiłaś mnie, więc rozejrzę się za tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  13. jednak to chyba lektura nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Miłość z kamienia" również wstrząsnęła mną niewyobrażalnie, do tego stopnia, że jak na razie nie byłam w stanie napisać o niej na blogu. Jest mi strasznie trudno pisać o książkach, które są zapisem czyjegoś życia i pochodzą z głębi serca, dlatego też podziwiam, że Ty byłaś w stanie o niej napisać :-)
    Chwilami dziwiło mnie to, że pani Jagielska zdecydowała się na opublikowanie tak intymnych zapisków, ale skoro miało jej to pomóc w uporaniu się ze swoimi lękami, to w sumie dlaczego nie.
    Piękna książka i również polecam ją każdemu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie moja bajka, ale kto wie, może kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna recenzja, aż chce się sięgnąć po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowita historia! Koniecznie chcę przeczytać coś tej autorki. Miałam jakąś jej obyczajówkę w planach, ale wolę tę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba muszę ją dodać do mojej listy "must have":)

    OdpowiedzUsuń
  19. czytałam bardzo obszerny wywiad z nimi i o nich, fragmenty książki też - niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie chciałabym przeczytać - czuję, że to byłaby lektura bardzo niejednoznaczna, ale prawdziwa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Taką książkę chętnie bym przeczytała. Nie potrafię sobie wyobrazić takiego życia, w ciągłym lęku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękna recenzja! Na pewno trudno było pani Grażynie napisać tę książkę. Przyznać się publicznie do swoich skrywanych na co dzień uczuć, do swojego strachu, depresji. Podziwiam panią Jagielską, a książkę z ogromną ochotą chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń