środa, 17 lipca 2013

Legendy maoryskie - Anna Janiec-McLaughlin, Monika Riddell



Zawsze lubiłam czytać zbiory bajek i baśni. Im bardziej były egzotyczne, tym bardziej mnie fascynowały. Jednak nigdy nie miałam do czynienia z opowieściami rodem z Nowej Zelandii. Choćby z tego względu niewielkich rozmiarów tomik „Legendy maoryskie” sprawił mi ogromną frajdę. Znów poczułam się kilkuletnią dziewczynką, która otwierając książeczkę wchodzi w fascynujący i nieznany świat, aby razem z bohaterami opowieści przezywać kolejne przygody.

W tomiku zawartych zostało dziesięć najpopularniejszych legend plemion maoryskich z terenu Nowej Zelandii. Te krótkie, baśniowe opowiastki o bogach, bohaterach, nimfach wodnych i innych magicznych stworzeniach wyjaśniają w jaki sposób powstał świat, kto jest odpowiedzialny za zjawiska przyrodnicze, w jaki sposób powstawały charakterystyczne elementy nowozelandzkiego krajobrazu. Przytoczone legendy są krótkie, zaledwie kilkustronicowe, dzięki temu nawet najmłodsi czytelnicy nie będą mieli problemów ze skoncentrowaniem się nad daną historyjką. Książeczka została wzbogacona o interesujące ćwiczenia, które wypełnia się po każdej z legend. Takie rozwiązywanki z pewnością spodobają się wszystkim maluchom, a rodzicom pozwolą sprawdzić co dzieci zapamiętały z lektury. Dodatkową ozdobę stanowią śliczne ilustracje, które wyglądają jakby były malowane dziecięcą ręką. Na końcu znajduje się instrukcja dotycząca wymowy w języku maoryskim oraz słowniczek.

„Legendy maoryskie” to idealna pozycja dla wszystkich dzieci bez względu na wiek i dorosłych, którzy lubią poszerzać swoje horyzonty. Gorąco polecam!

PS
Moja siostrę również zafascynowały bajki Maorysów, a nawet zmusiła mnie do głośnego czytania. Później zabrała książeczkę do swojego pokoju i uznała, że tomik już jest jej własnością. Poniżej prezentuję wam dwa rysunki, które Ola namalowała w oparciu o ilustracje z książki, a którymi bardzo chciała wam się pochwalić :-)


***
tytuł: Legendy maoryskie
autor: Anna Janiec-McLaughlin, Monika Riddell
wydawnictwo: Novae Res
rok wydania: 2013

13 komentarzy:

  1. Podobają mi się Oli rysunki. Są naprawdę świetne! Co do samej książki, to być może się kiedyś na nią skuszę, ale teraz już na ten miesiąc nie dam rady, bo miałam sporo wydatków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna propozycja! Ja również lubię baśnie i podania z różnych stron świata, z maoryskimi niewiele miałam dotąd do czynienia, co z chęcią nadrobię:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. O, takie ciekawostki to ja lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zainteresowała ta książeczka, ponieważ uwielbiam wszelkie legendy i mity. A rysunki śliczne- zwłaszcza ten drugi bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowa Zelandia to moje życiowe marzenie, nie mogę więc nie przeczytać legend z tego kraju.

    PS "Braci Sisters" porzuciłam po ok. 100 stronach, nie podszedł mi styl autora niestety:/

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja siostra ślicznie maluje :) Oba obrazki są świetne, ale ten na dole wyjątkowo mi się podoba.

    A książka ma piękną okładkę:) Nie miałam okazji jeszcze czytać tych legend, ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem zainteresowana książeczką: super malunki

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam 3 letniego braciszka, ale wątoie żeby zrozumiał tą książke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest za malutki, ale za parę lat... :)

      Usuń
  9. Brzmi milutko. Aż samemu chciałoby się przeczytać ;)I cudne malunki, oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czuję się zaintrygowana a rysunki naprawdę piękne.

    OdpowiedzUsuń