czwartek, 18 lipca 2013

Chłopiec, który wrócił z nieba - Kevin Malarkey, Alex Malarkey



tytuł: Chłopiec, który wrócił z nieba
tytuł oryg.: The Boy Who Came Back from Heaven: A Remakable Account of Miracles, Angels, and Life beyond This World
autor: Kevin Malarkey, Alex Malarkey
wydawnictwo: Aetos
rok wydania: 2013
ilość stron: 272

moja ocena: 8/10

Co stanie się z nami po śmierci? To pytanie frapuje ludzkość od zarania dziejów. Historie o długim tunelu, drodze w kierunku światła, obezwładniającym szczęściu zna chyba każdy. Wszystkie relacje osób, które przeżyły śmierć kliniczną są do siebie podobne w pewnym stopniu. Opowieść Alexa, chłopca, który przekroczył niewidzialną granicę, odwiedził Niebo i wrócił, aby dać świadectwo, jest zupełnie inna, niż wszystko, co do tej pory czytaliście!
Rodzina Malarkey'ów wiodła zwyczajne życie przepełnione radościami i troskami dnia codziennego. Kevina, głowę rodziny, martwiły najbardziej kwestie finansowe, szczególnie że niedawna przeprowadzka do nowego domu i narodziny czwartego dziecka nadszarpnęły poważnie rodzinny budżet. Rankiem 14 listopada 2004 r. mężczyzna zabrał swojego pierworodnego syna, sześcioletniego Alexa, do kościoła na niedzielną mszę. Wracając do domu samochód Kevina uderzył w inny pojazd. Mężczyzna wyszedł z wypadku prawie bez szwanku, jednak Alex odniósł bardzo poważne obrażenia. Sanitariusz z karetki pogotowia chciał wzywać koronera, gdyż był pewny, że chłopiec nie żyje. Helikopter ratunkowy przetransportował dziecko do specjalistycznego szpitala, gdzie lekarze orzekli, że jego stan jest beznadziejny. Alex zapadł w śpiączkę, a w czasie zderzenia jego czaszka została oddzielona od kręgosłupa, nawet jeśli przeżyje to jego mózg nigdy nie będzie poprawnie funkcjonował, chłopiec będzie sparaliżowany, nie będzie mógł mówić i jeść samodzielnie.
Wieść o wypadku Kevina i jego syna szybko rozniosła się po okolicy. Rodzina, przyjaciele i zupełnie obcy ludzie z nowej wspólnota parafialnej zorganizowali natychmiastową pomoc. Ludzie dobrej woli podjęli się opieki nad młodszymi dziećmi Malarkey'ów, przynosili rodzicom ciepłe posiłki, pocieszali, zapewnili pomoc finansową, a co najważniejsze utworzyli spontaniczne dyżury modlitewne. Dzięki temu przez całą dobę przy łóżku Aleksa zawsze ktoś czuwał i prosił Boga o cud. Chętnych przybywało coraz więcej, aż w końcu „Armia Aleksa” wzięła pod modlitewną opiekę innych pacjentów szpitala dziecięcego. Po dwóch miesiącach chłopiec odzyskał przytomność, a co więcej, ze szczegółami opisywał przebieg wypadku i akcji ratunkowej, chociaż przez cały czas był nieprzytomny. Poza tym opowiadał o spotkaniu z aniołami, które zabrały go do Niebie i zaprowadziły przed oblicze Boga...
Książka „Chłopiec, który wrócił z nieba” rozpisana została na dwa głosy. Relacja Kevina przeplata się z fascynującymi opowieściami Aleksa o Niebie, aniołach i Bogu. Jego niebiańskie wspomniane przepełnione są dziecięcą radością, zachwytem i entuzjazmem. Z kolei opowieść Kevina jest niezwykle szczera, pełna bezwarunkowej wiary i nadziei. Mężczyzna nie unika nawet bolesnych tematów, opowiada jak trudno było wybaczyć samemu sobie. Bo jak żyć z wszechogarniającymi wyrzutami sumienia, poczuciem winy za stan zdrowia własnego dziecka? Jak po tym wszystkim spojrzeć w oczy żony, która wielokrotnie prosiła go o ostrożność, upominała i ostrzegała? W takich przypadkach miłość okazuje się najlepszym lekarstwem.
Historia Alexa jest niesamowicie wzruszająca i chwytająca za serce, niesie ze sobą ogromne pokłady nadziei i ufności, że cuda się zdarzają, a „Niebo to nie jest przyszły świat; ono jest teraz. Niebo nie jest wysoko w górze, jest wszędzie i nigdzie. Niebo to miejsce, które nie jest miejscem. Jest wieczne. Wszystkie inne miejsca się skończą.”
Nieważne czy uwierzycie w historię opowiadaną przez Alexa, czy uznacie ją tylko za wytwór dziecięcej wyobraźni, gdyż „Chłopiec, który wrócił z nieba” to przede wszystkim wspaniała opowieść o miłości, życzliwości ludzkiej oraz sile modlitwy. Bo w cuda trzeba wierzyć, a nie tylko na nie liczyć. Z medycznego punktu widzenia Alex nie miał prawa przeżyć tego wypadku, a jednak przeżył. Trudno w takich momentach nie doszukiwać się Boskiej interwencji. Ta publikacja to doskonałe przypomnienie prostej prawdy, o której pisał kiedyś niezastąpiony William Shakespeare: „Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się naszym filozofom.”
Bezwzględnie polecam każdemu!

***
Recenzję napisałam dla portalu Stacja7

22 komentarze:

  1. Też uważam, że w cuda trzeba wierzyć. Sama klika lat temu takiego cudu doświadczyłam, dlatego teraz patrzę na sferę duchową z całkiem innej perspektywy.
    Co do powyższej książki, z przyjemnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi pięknie i przywołuje mi na myśl książkę "Pięć osób, które spotkamy w niebie". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba bym się popłakała przy tej książce, nie mogę czytać ani patrzeć na cierpienie dzieci :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wierzę w cuda, w istnienie Boga i jego opiekę, którą nas otacza. Czytałam bardzo podobną książkę "Niebo istnieje...Naprawdę" Polecam, a powyższą pozycję na pewno przeczytam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka też mi wspomniała o tej książce :) mam w planach :)

      Usuń
  5. OoO! Lubię takie książki, więc z chęcią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIEBSTER BLOG AWARD!!
    Więcej informacji na moim blogu :)
    http://recenzentki-ksiazkowe.blogspot.com/2013/07/kolejna-nominacja.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię książki tego typu, dlatego tę chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się zachęcona, może przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Historia bez wątpienia jest bardzo smutna i na pewno nie raz bym nad nią zapłakała, ale... do kwestii życia po śmierci, a raczej relacji ludzi jakoby byli przez chwilę 'po drugiej stronie' podchodzę bardzo sceptycznie. Nazwij mnie cynikiem, ale nie wierzę, że nie jest to naciągana historia napisana w poszukiwaniu sensacji. Zbyt wiele było takich przypadków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego zaraz cynizm? Wątpić jest rzeczą ludzką :) nie twierdzę, że wierzę we wszystkie historie tego typu, ale czasem dobrze skonfrontować swoje przekonania z opowieścią drugiego człowieka :)

      Usuń
  10. Ostatnio przeczytałam książkę o podobnej tematyce - "Dowód" Ebena, polecam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam podobną lekturę - "Niebo istnieje naprawdę" - niesamowita historia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej książce i poszukuje jej od jakiegoś czasu :)

      Usuń
  12. O, zaciekawiłaś mnie... chętnie przeczytałabym tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś sięgnę, by zetknąć się z prostą prawdą- cytatu, który przytoczyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po takiej recenzji koniecznie musze przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi interesująco i niesamowicie, lubię takie książki poczytać - chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń