czwartek, 27 czerwca 2013

"Zamach na Mozarta", czyli spektakl rozpoczynający Life Festival Oświecim



W Oświęcimiu, mieście, z którym od lat jestem związana różnymi więzami, ruszyła wczoraj czwarta edycja Life Festival Oświęcim. Impreza promująca wzniosłe idee dorobiła się już nawet swojej renomy. Razem z koleżanką wybrałam się na spektakl „Zamach na Mozarta”, który zainaugurował tegorocznego Life’a. Na jeden scenie wystąpił Zbigniew Zamachowski, Wojciech Malajkat i Grupa MoCarta. Zabawa była przednia, cała publika płakała ze śmiechu, a aktorzy wychodzili z siebie, żeby sprostać oczekiwaniom odbiorców. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Zbigniew Zamachowski, który jest prawdziwym człowiekiem-orkiestrą. Nie dość, że świetnie śpiewa, to jeszcze gra na wszystkim. W trakcie występu grał na kontrabasie, gitarze zwykłej i elektrycznej, flecie, jakiejś małej fujarce, pianinie, cymbałkach, trójkącie i takich wielkich bębnach. No cóż, nadal nie mogę wyjść z podziwu jak można być tak muzykalnym.

Pomysł na spektakl jest bardzo prosty, otóż Wojciech Malajkat gra samego siebie, czyli dyrektora teatru Syrena, który pilnuje Zamachowskiego, żeby śpiewał zaplanowane piosenki, a nie grał na instrumentach. Przygrywają mu muzycy z Grupy MoCarta, którzy pomiędzy piosenkami odgrywają muzyczne skecze, raz po raz wyciągając magiczne rekwizyty z dwóch kartonowych pudełek. Panowie przekomarzają się ze sobą, kpią, żartują i rozśmieszają i tak już ubawioną publikę. Wykonywane piosenki mają zabawne teksty, choć nie zabrakło kilku refleksyjnych utworów. Bardzo podobało mi się zachowanie widowni, która dała się wciągnąć w zabawę, żywo reagowała na to co działo się na scenie, a nawet doprowadzała do tego, że Wojciech Malajkat dostał ataku śmiechu i nie mógł się opanować! Właśnie takie momenty pamięta się najdłużej. 


Kochani, jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli okazję wybrać się na „Zamach na Mozarta”, to idźcie! Warto! Gwarantuję doskonałą zabawę na wysokim poziomie! Ja nadal jestem zachwycona i od wczoraj nucę pod nosem zasłyszane piosenki i cieszę się bardzo, że mogę posłuchać sobie na youtube (nie są to oczywiście nagrania z Oświęcimia, ale zawsze coś). 

Pod linkiem http://lifefestival.pl możecie sobie pooglądać jakie atrakcje organizatorzy zaplanowali na ten rok. Najbardziej czekam na sobotni koncert Stinga! „Shape Of My Heart” to jedna z moich najulubieńszych piosenek i liczę, że usłyszę ją na żywo, co powinno osuszyć łzy związane z moją nieobecnością na koncercie Paula McCartney’a. Jak to mówią: lepszy Sting w garści niż McCartney na dachu :-)
Wybiera się ktoś na koncert finałowy Life Festival Oświęcim?

11 komentarzy:

  1. Byłam na "Zamachu na MoCarta" dwa razy w teatrze Syrena. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się wybrać dwa razy na to samo przedstawienie. Zamachowski rzeczywiście pokazuje się tam z najlepszej strony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis spektaklu brzmi świetnie. Żałuję, że przegapiłam. Na Stinga być może jednak uda mi się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podziwiam Grupę MoCarta. Są oni niezwykle uzdolnieni i z przyjemnością się ich słucha. Mam nadzieję, że kiedyś poznam ich na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, Grupa MoCarta, świetni są! Ale Sting - to dopiero będzie wydarzenie! Ja z kolei przepadam za "Every breath you take", więc jeśli zagra, pomyśl o mnie*
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się wybieram tylko dzisiaj na koncerty, jestem ciekawa jak to będzie wszystko wyglądało. ;) Niestety, ale na finałowy koncert się nie wybieram, za droga inwestycja jak dla mnie. A Tobie życzę miłej zabawy! ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  6. W Oświęcimiu nigdy nie byłam, a bardzo mi się to marzy. W westiwalu też chętnie wzięłabym udział :) ale niestety za daleko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, sława Life Festival Oświęcim sięga daleko, ja również o tym wydarzeniu słyszałam i tylko żałowałam, że nie mieszkam w pobliżu.
    A spektakl chętnie bym zobaczyła, mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nazwa obiła mi się o uszy. Niestety, koncert odbywa się za daleko, żebym mogła tam przyjechać - poszukam raczej nagrań w Internecie albo sprawdzę, czy nie będzie ich w telewizji. :)
    Widzę, że wszyscy chwalą Zamachowskiego, a ja znam go (chyba) tylko ze Shreka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią się kiedyś wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym się kiedyś wybrała :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój kolega idzie na ten koncert, taaak mu zazdroszczę :( Sama marzę o usłyszeniu Stinga na żywo...

    OdpowiedzUsuń