sobota, 4 maja 2013

Przegląd Końca Świata: Feed - Mira Grant


tytuł: Przegląd Końca Świata: Feed
tytuł oryg.: Feed
autor: Mira Grant
wydawnictwo: Sine Qua Non
rok wydania: 2012
ilość stron: 496

moja ocena: 5/10

Wizja niedalekiej przyszłości. W 2014 roku naukowcy wynaleźli lekarstwo na grypę i przeziębienie. Kaszel, cieknący nos, gorączka nie będą już nikomu uprzykrzać codziennego życia. Kolejnym sukcesem medycyny jest specyfik leczący raka. Jednak nieszczęśliwe połączenie obu medykamentów niesie ze sobą straszliwe konsekwencje. Nowopowstały wirus Kellis-Amberlle sprawia, że ludzie po śmierci zamieniają się w krwiożercze zombie. Wbrew pozorom nie jest to kolejna opowieść o żywych trupach. Zombie są gdzieś na marginesie, pojawiają się niezwykle rzadko i symbolizują raczej wszelkie strachy i lęki świata wykreowanego przez młodą, amerykańską pisarkę Seanan McGuire, która ukrywa się pod pseudonimem Mira Grant.
Akcja powieści rozgrywa się dwadzieścia lat później po felernym roku 2014. Ludzkość nadal istnieje, świat uległ diametralnej zmianie, ale jakoś udało się dostosować społeczeństwo do nowych warunków życia. Tytułowy „Przegląd Końca Świata” to nazwa bloga prowadzonego przez rodzeństwo Georgię i Shauna oraz ich przyjaciółkę Buffy. Georg opisuje rzeczywistość z obiektywnej strony, jej brat włóczy się po niebezpiecznych terenach, nagrywa i opowiada swoje przygody, a Buffy tworzy fikcje literacką – poezję, zmyślone historie itp. Bo w nowym świecie zwykli ludzie chowają się w swoich bezpiecznych domach i dzięki różnym blogom mogą czerpać wiedzę o bieżących wydarzeniach. Blogerów traktuje się poważnie, to oni tworzą współczesne media. W Stanach Zjednoczonych rozpoczyna się kampania prezydencka. Punktem zwrotnym okazuje się być moment, kiedy „Przegląd Końca Świata” zostaje wybrany do towarzyszenia senatorowi Peterowi Rymanaowi w walce o urząd prezydenta. Młodzi, niepokorni, pełni entuzjazmu blogerzy szybko zyskują sympatie senatora. Ich popularność w sieci rośnie z każdym dniem. Jednak w brutalnym świecie polityki na bohaterów czyha mnóstwo niebezpieczeństw, szczególnie, że trójka przyjaciół wpada na trop tajemnicy, której rozwiązanie może wszystko zmienić…
Doceniam wysiłki autorki, wielce prawdopodobną wizję przyszłości, świat przedstawiony dopracowany w szczegółach, błyskotliwe dialogi i fajnych bohaterów. Ale pomimo tych wszystkich plusów wynudziłam się okrutnie podczas lektury. Dlaczego? Sama nie wiem. Najwidoczniej motyw wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych wywołuje u mnie automatyczny odruch ziewania. Polubiłam Georgię, Shauna i Buffy, a jednak towarzyszyłam im przez cały czas bez większych emocji. Nie potrafiłam przeżywać ich tragedii, cieszyć się z sukcesów i martwić się z nimi o przyszłość. Relacja między rodzeństwem cały czas była dla mnie lekko dwuznaczna i niezdrowa, szczerze mówiąc czekałam w napięciu, czy wreszcie przekroczą zakazaną granicę. I to by było na tyle jeśli chodzi o skoki adrenaliny. A szkoda, bo początkowo powieść naprawdę mi się podobała. Może gdyby była o jakieś 200 str. krótsza, a akcja bardziej skondensowana, wówczas całość wypadłaby lepiej? Wiem, że w blogosferze książka wywoła spore zamieszanie i zebrała sporo entuzjastycznych recenzji. Żałuję, że sama nie dostrzegłam w powieści tego czegoś, czym zachwycali się recenzenci. Lepiej przeznaczyć ten czas na kontakt z udanymi lekturami.  

***
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Oskara i Wydawnictwa Sine Qua Non!

35 komentarzy:

  1. Zmartwiłaś mnie trochę, bo kupiłam tę książkę pod wpływem wielu pozytywnych opinii w blogosferze. Może jednak znajdę w tej książce coś czymś zachwycili się inni blogerzy.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz :)

      Usuń
  2. Ja tam lubię wybory prezydenckie w USA, Amerykanie podchodzą do nich z taką... żywiołowością? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć :D oni do wszystkiego podchodzą z żywiołowością :)

      Usuń
  3. Nie moje klimaty, ale nawet gdyby były Twoja recka nie napawa optymizmem

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu kilkunastu bardzo entuzjastycznych recenzji byłam pewna, że ta książka bardzo mi się spodoba. Ostudziłaś nieco mój zapał, ale sądzę, że i tak po nią sięgnę - nie licząc jednak na wspaniałą lekturę, może się nie rozczaruję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też zauważyłam, że w blogosferze aż huczało od pozytywnych opinii o tej książce. Chciałam ją przeczytać, ale nie ukrywam, że raczej nie czytam takich powieści. Ta jednak mnie zaciekawiła i może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie też czytałam wiele entuzjastycznych recenzji tej książki, lecz kiedy sama miałam okazję ją poznać, to mimo wszytko nie skorzystałam. Teraz tak sobie myślę, że może moja intuicja mnie ostrzegła przed tą pozycją. Nie wiem, ale w każdym razie widzę, że ,,Przegląd Końca Świata: Feed'' zbiera bardzo rozbieżne opinie, dlatego ja jednak na chwilę obecną spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzę, marzę o tej książce i żadna opinia, w tej chwili, nie jest mi straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna mam w planach. Jestem odrobinę zniechęcona. Myślałam, że zaprezentowane będzie to ciekawiej i bardziej dynamicznie. Mimo wszystko przeczytam, ponieważ intryguje mnie ta specyficzna relacja między rodzeństwem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybory prezydenckie? Ten wątek i dla mnie nie jest zbyt zachęcający;) Ale już wizja świata, w którym blogerzy są tak ważni, mnie ciekawi. Mimo wszystko zniechęciłaś mnie do tej lektury;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A czytałem już kilka bardziej pozytywnych opinii na temat tej ksiażki. Twoja recenzja sprawia, że poważniej się zastanowię, zanim zechcę sięgnąć po tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie czytam tę książkę i mam nadzieję, że spodoba mi się choć trochę bardziej niż Tobie, bo jakoś tak byłam pełna dobrych przeczuć, zanim w końcu po nią sięgnęłam. Cóż, poczytamy, zobaczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę udanej lektury :) oby spełniła Twoje oczekiwania :)

      Usuń
  12. Oo to chyba pierwsza nieco gorsza opinia o tej książce. Mimo wszystko mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, jestem w szoku :) Pierwsza nieprzychylna opinia. Ja czytałam i bardzo mi się podobało, na końcu ryczałam jak bóbr. Ale wiesz, to dobrze. Dobrze, że powieść zbiera różne opinie - co człowiek to inny gust, i nie każdemu podoba się to samo. Ostudzą się zapały, może. Ale ludzie z ciekawości sięgną. Mimo wszystko dobrze mi się czytało Twoją recenzję, opinie mamy mocno rozbieżne, ale argumentujesz dobrze i jestem całkowicie skłonna zrozumieć, że powieść mogła Cię rozczarować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ty jesteś koneserką gatunku :D taki laik jak ja czuł się jednak rozczarowany :D

      Usuń
  14. Powiem że mimo licznych pozytywnych opinii na temat tej książki jakoś mnie do niej nie ciągnie, i jak widzę jak na razie odpuszczę sobie tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Achh, jak ja nie lubię tego typu książek, nie wiem jakim cudem udało Ci się dotrwać do końca, alee szczerze podziwiam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam temat zombie, więc nawet wybory prezydenckie nie spowodują, że będzie się ją źle czytało. Podobało mi się wyjaśnienie powstania wirusa i akcja. Jesteś zbyt surowa dla niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem możliwe :) nie twierdzę, że jest inaczej :)

      Usuń
  17. Jak tylko zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach dawno temu to czułam, że nie będzie to dobra lektura. Nie dla mnie. I czytając Twój tekst tylko się w tym upewniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się zaś książka baaardzo podobała i pochłonęłam ją dosłownie na raz, jednak wiem, że każdy ma inny gust... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w przeciwieństwie do moich poprzedników, czytam o niej pierwszy raz. Zapewne już za każdym razem kiedy będę o niej słyszeć, będę się sugerować Twoją opinią. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Osobiście pokochałam tę książkę, lecz rozumiem dlaczego nie przypadła Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakos czytalam same pochlebne recenzje tej książki, jestem w trakcie jej czytania i zgadzam sie z tb, ze czasami zanudza, ale ja osobiscie nie dalabym jej 5/10 to dla mnie za malo. pomysl dobry, narracja tez, trzeba zwrocic na te plusy uwage ;) ale doceniam twoje zdanie

    OdpowiedzUsuń
  22. O szkoda, że tak słabo... Ja tam książkę wielbię :D Stanowczo mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Od początku pomyślałam, że to książka nie dla mnie, potem miałam chwilę zawahania, że może jednak warto przeczytać, ale Ty właśnie pozbawiłaś mnie złudzeń :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że wynudziłaś się podczas lektury tej książki, ponieważ miałam ją w planach czytelniczych jako że lubię tego typu powieści.

    OdpowiedzUsuń
  25. Cóż, Polakom faktycznie może być trudno zrozumieć emocje Amerykanów związane z wyborami prezydenckimi, ale nawet jeśli pominąć wątek walki o krzesło prezydenckie i skupić się na zombie, wirusie Kellis-Amberlee i blogosferze, to książka jest wciągająca. O ile ktoś - tak jak ja - lubi dyskretny urok zombie ;)
    Szkoda, że Ci się pierwsza część Przeglądu Końca Świata nie podobała, ale co kto lubi i co się komu podoba. Ja akurat należę do tej grupy, która od momentu skończenia lektury czeka na jej kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  26. już sam tytuł mi nie odpowiada ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam gdzieś ostatnio bardzo pochlebną lektur i przyznam się, że mocno się "napaliłam" na tę książkę... teraz mam lekki mętlik

    OdpowiedzUsuń
  28. To już druga niezbyt pochlebna opinia o tej książce, jaką miałam okazję przeczytać, więc raczej sobie tę książkę daruję:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Prawdę mówiąc ja tę książkę skreśliłam już na wstępie, ponieważ zwyczajnie nie cierpię zombie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeżeli sama wpadnie mi w ręce, to w porządku, ale chyba specjalnie szukać jej nie będę;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń