wtorek, 9 kwietnia 2013

Single - Meredith Goldstein



tytuł: Single
tytuł oryg.: The Singles
autor:  Meredith Goldstein
wydawnictwo: M
rok wydania: 2013
ilość stron: 320

moja ocena: 7/10

Beth Eleanor, przez przyjaciół i rodzinę nazywana Bee, wychodzi za mąż za Matta. Ostatniej nocy przed weselem Bee martwi się jeszcze rozmieszczeniem gości przy stolikach. Największy problem stanowią single, których dziewczyna musi usadzić tak, aby dobrze się czuli w towarzystwie innych par (nie rozumiem dlaczego Bee nie umieściła wszystkich singli przy jednym stoliku). Samotni przyjaciele panny młodej stanowią galerię arcyciekawych postaci. Koleżanka ze studiów Hannah specjalizuje się w organizacji castingów do filmów. Kobieta nadal przeżywa rozstanie ze swoim byłym, który na przyjęciu ma się pojawić z nową ukochaną. Dawna przyjaciółka Vicky ukrywa przed wszystkimi depresję. Aby zachować pozory w futerale po gitarze wozi specjalną lampę leczniczą. Rob wymiguje się od udziału w imprezie pod pretekstem opieki nad psem chorującym na epilepsję. Wujek Joe nie dogaduje się z matką Bee, jednak mimo wszystko postanawia przybyć na ślub ukochanej bratanicy. Z kolei Phil jest gościem przypadkowym, gdyż zjawia się w zastępstwie chorej matki. Losy wszystkich bohaterów przeplatają się wzajemnie tworzący wybuchową mieszankę i prowadząc do zaskakującego finału.

Debiutancka powieść  Meredith Goldstein to słodko-gorzka opowieść o współczesnych, samotnych trzydziestolatkach. Akcja powieści koncentruje się wokół ślubu i przyjęcia weselnego, jednak trzecioosobowy narrator przedstawia nam kolejno wszystkich bohaterów, a w retrospekcjach opowiada o mniej lub bardziej burzliwej przeszłość każdego z nich. Trzeba przyznać, że autorka wykreowała fajne i nieschematyczne postacie, które w trakcie rozwoju fabuły potrafią zaskoczyć czytelnika. Najbardziej polubiłam Roba. Historia mężczyzny i jego psa autentycznie mnie wzruszyła.
Styl pisania Meredith Goldstein jest lekki, a język prosty, dzięki czemu powieść czyta się błyskawicznie. Szkoda tylko, że autorka nie zostawiła miejsca na żadne refleksje. Ponadto przez cały czas czułam w tle charakterystyczny, amerykański klimat. Choćby te wszystkie dziwne i pompatyczne przygotowania do ślubu, kilka druhen w takich samych sukienkach, usadzenie gości przy stolikach jako skomplikowana operacja logistyczna (jakby dorośli ludzie sami nie mogli zdecydować gdzie i z kim mają ochotę usiąść). Jest w tym wszystkim jednak urok amerykańskich komedii romantycznych. Zresztą sama książka jest doskonałym materiałem na film. W głowie już obsadziłam głównych bohaterów.
Polecam wam tę powieść jako lekką lekturę na nudne wieczory, od której nie należy oczekiwać niczego więcej niż chwili niezobowiązującej rozrywki. Sama bawiłam się wyśmienicie. 

***
Za zaproszenie na wesele Bee dziękuję Panu Adamowi i Wydawnictwu M

27 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytałabym, jako lekką rozrywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami dobrze jest sięgnąć po taką słodko- gorzką powieść a ,,Single'' akurat przykuły moją uwagę,więc dam im szansę.

    OdpowiedzUsuń
  3. O taką ksiązkę przeczytałabym chętnie, zwłaszcza, że tematyka bardzo aktualna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak z ciekawości, kogo obsadziłaś w filmie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rob - Ryan Gosling (razem z psem dobrze będą wyglądali)
      Joe - Robert Downey Jr. (nie oszukujmy się, mógłby zagrać każdego:p)
      Phil - Jude Law (może jest troszeńkę za stary, ale i tak nie potrafię mu się oprzeć, a mógłby fajnie wypaść jako maminsynek :p)
      Bee - Amanda Bynes (ma tak słodką buzię, że tylko ją widzę w tej roli)
      Hannah - Rachel McAdams (po prostu ją lubię)
      Vicky - Emma Stone (wygląda jakby miała skłonności do histerii, więc jakoś tak mi pasuje :))

      Usuń
  5. a ja zastanawiałam się nad tą książką, teraz widzę że warto się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce nie słyszałam, ale bardzo mnie zainteresowała, tak jak AnnRK jestem ciekawa Twojego wyboru obsady :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie czytam tę książkę i już mi się podoba. Również przypomina mi amerykańskie komedie romantyczne i czekam na rozwój wydarzeń ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  8. wielokrotnie czytałam już o książce, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie, być może że singlem nie jestem i nie będę :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Za każdym razem jak czytam recenzje tej książki też się zastanawiam dlaczego wszyscy nie zostali usadzeni razem :P Ja sobie tę książkę póki co odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  10. zaskakujący finał??
    czyżby kolejne wesele? :)
    znam kilka par, które się poznały na weselach i teraz to już małżeństwa i to ze sporym stażem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lekka lektura zawsze mile widziana;) O tej książce słyszałam już wcześniej. Chętnie kiedyś przeczytam, a przynajmniej spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam przesyt fabułami, w których samotni trzydziestolatkowie, próbuję udawać szczęśliwych samotnych trzydziestolatków, dlatego raczej nie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Już wcześniej zauważyłam tę książkę ale nie spodziewałam się po niej nic nadzwyczajnego. Widzę ,że się myliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niekiedy potrzebne są takie z pozoru banalne lektury do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak na razie nie mam na nią ochoty. Może kiedyś, gdy będę potrzebowała czegoś lekkiego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam możliwość wybrania tej książki, ale jakoś nie zainteresowała mnie tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Za dużo mam tych książek do przeczytania, więc tą sobie podaruje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka już za mną. Dobra, dobra;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedługo także będę czytać tą książkę, więc cieszę się, że ci się spodobała, chociaż obiło mi się o uszy, że zakończenie pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ksiązka czeka juz u mnie na polce:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już wcześniej słyszałam wiele dobrego o tej książce. Niestety przed maturą nie mam czasu na czytanie :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie jestem w trakcie lektury, gdzieś 1/3 mam za sobą. I trochę martwiła mnie ta przesadna lekkość i brak przemyśleń i refleksji poważniejszych niż to, kto obok kogo siedzieć nie powinien. Dobrze wiedzieć, że do końca nic się nie zmieni. Jakoś do tej pory nastawiałam się na to, że gdzieś tam Goldstein pokaże jakąś głębię. Ale skoro nie, to przynajmniej się nie zawiodę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie 'amerykańskie' podejście do wesela (jako arcyskomplikowanej operacji bojowej) i u nas można czasem zobaczyć :) Jeśli postaci są tak wyraziste jak piszesz to chyba warto w wolnej chwili sięgnąć i dla odprężenia przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już sama okładka mnie zainteresowała. :D
    Z chęcią się bliżej zapoznam z tą książką. :P

    OdpowiedzUsuń