poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rico, Oskar i złodziejski kamień - Andreas Steinhöfel



„Rico, Oskar i złodziejski kamień” autorstwa Andreasa Steinhöfela, niemieckiego pisarza, tłumacza i krytyka literackiego, to trzeci tom przygód młodych detektywów. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z prozą Steinhöfela, jednak z przyjemnością nadrobię zaległości w jego twórczości.

Rico jest nastolatkiem. Sam nazywa się „niezwykle uzdolnionym”, jednak tak naprawdę chłopak jest lekko opóźniony w rozwoju. Ma problemy z orientacją w terenie, przez to łatwo się gubi, a w momentach stresu czuje jakby w jego głowie obracał się bęben z kulami bingo. A tak poza tym jest miłym dzieckiem, który od razu wzbudza szczerą sympatię otoczenia. Rico przyjaźni się z Oscarem – niezwykle inteligentnym ośmiolatkiem. Kamienica, w której mieszkają pełna jest arcyciekawych lokatorów. Pewnego dnia chłopcy znajdują na klatce schodowej zwłoki jednego w współmieszkańców. Pan Fitzke był prawdziwym utrapieniem dla sąsiadów, więc szczerze mówić tylko Rico jest smutny z powodu jego śmierci. Starszy pan i nastolatek mieli ze sobą dobry kontakt, a nawet darzyli się przyjaźnią, dlatego też Fitzke zostawił chłopcu w spadku kolekcje swoich kamieni. W trakcie rozwoju wydarzeń Rico i Oskar odkrywają, że z mieszkania Fitzke skradziony został kamień cielaczek. Chłopcy postanawiają rozpocząć prywatne śledztwo i odnaleźć przedmiot. Obaj staja na progu niebezpiecznej przygody, która zawiedzie ich nawet nad Bałtyk, a Oskarowi pomoże naprawić trudne stosunki z cierpiącym na depresję ojcem. 

Powieść napisana została w formie pamiętnika. Pierwszoosobowym narratorem jest Rico, który patrzy na świat z szeroko otwartymi oczami. Nastolatek nie rozumie wielu spraw, które wyjaśnia mu Oskar. Rico kieruje się przede wszystkim sercem i empatią, dzięki temu w podstawowych kwestiach okazuje się być mądrzejszym niż wszystkowiedzący przyjaciel. Chłopcy zestawienie zostali na zasadzie przeciwieństw – duży głuptas i mały mądrala. Dzięki temu tworzą wybuchową mieszankę, a ich znajomość prowadzi do zabawnych sytuacji i nieporozumień. Zdecydowanie najlepszymi fragmentami powieści są ramki, w których Rico zapisuje definicje trudnych słów, których znaczenie najczęściej tłumaczy mu Oskar. 

Fabuła została tak skonstruowana, że nawet czytelnicy nie znający poprzednich dwóch tomów z łatwością odnajdą się w świecie przedstawionym. Dodatkowym atutem jest zakończenie, które całkowicie mnie zaskoczyło i spowodowało głośny wybuch śmiechu. „Rico, Oskar i złodziejski kamień” jest jedną z najlepszych książek dla dzieci jaką czytałam. Wesoła i mądra opowieść gwarantuje doskonałą zabawę bez względu na wiek. Ale ponad warstwą rozrywkową w powieści znajduje się drugie dno. Opowieść Rico udowodni dzieciom, że bycie innym wcale nie jest czymś złym oraz uwrażliwi dorosłych na świat najmłodszych i ich problemy. Polecam wszystkim bez wyjątku.

***
tytuł: Rico, Oskar i złodziejski kamień
tytuł oryg.: Rico, Oskar und der Diebstahlstein
autor: Andreas Steinhöfel
wydawnictwo: WAM
rok wydania: 2013

22 komentarze:

  1. Złą orientacja w terenie ?
    Hmm skąd ja to znam :D??
    Przeciwieństwa się jak najbardziej przyciągają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie dwie pierwsze części były po prostu genialne :) I z tego co widzę po recenzji - trzecia jest równie dobra :) Strasznie mnie cieszy gdy ktoś jeszcze docenia przygody Rico i Oskara!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skądś mi się ta seria kojarzy, ale nie czytałam jeszcze żadnego tomu, wchodzącego w jej skład. Przyznaję jednak, że wydają się to być dość interesujące książki, więc kto wiem, kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę :) a jeszcze chętniej przeczytałabym ja moim młodszym siostrom:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka jak najbardziej dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to też byłoby pierwsze spotkanie, bo autor jest mi zupełnie nieznany. Ale chociażby dla tej książki wypadałoby się jego twórczością zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie i na razie nie miałabym komu tę książeczkę polecić, ale zobaczymy, co będzie za parę lat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może być ciekawa lektura:) Chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, lubię takie książeczki i nawet mimo tego, że od dawna dzieckiem nie jestem, chętnie je czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej serii, ale bardzo mnie zaciekawiła. Obejrzę ją w moim Empiku i jak przypadnie mi do gustu, to chętnie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Narracja pierwszoosobowa, dla mnie wielki plus !
    I w ogóle podoba mi się fabuła ;> Książka może być interesującą lekturą.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy tweraz dobrze by mi się czytało takie książki, ale ileśtam lat temu byłabym zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już słyszałam sporo dobrego na temat tej książki. Rozglądnę się:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię tą serię!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tą słabą orientacją w terenie od razu Rico wzbudził moją sympatię mimo, że książki nie czytałam - jeszcze. :) Sama mam tendencję np. przy wychodzeniu z jakiegoś sklepu pójścia nie w tą stronę co chciałam :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Z niemieckimi autorami miałam niewielką styczność, dlatego i tej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tej książce..
    Zachęcająca. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Również pierwsze słyszę, ale jak mi wpadnie w łapki to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego autora, ale książka wydaje się być ciekawa i pouczająca.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bedę miała na uwadze dla mojej córki, na pewno się jej spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  21. właśnie ją zaczynam czytać :) fajna recenzja :))

    OdpowiedzUsuń