wtorek, 16 kwietnia 2013

Karminowy szal - Joanna M. Chmielewska


tytuł: Karminowy szal
autor: Joanna M. Chmielewska
wydawnictwo: MG
rok wydania: 2013
ilość stron: 240

moja ocena: 7/10

Początkowo myślałam, że Joanna M. Chmielewska i autorka poczytnych kryminałów to ta sama osoba. Tylko to „M” w środku jakoś mi nie pasowało. W końcu okazało się, że panie Chmielewskie są dwie i w dodatku obie piszą książki. Autorka „Karminowego szala” stawia w swojej twórczości na opowieści obyczajowe oraz bajki dla dzieci. Omawiana przeze mnie książka jest trzecią powieścią w jej dorobku  skierowaną do kobiet w każdym wieku. Wszystkie trzy tomy łączy ze sobą pewne magiczne miejsce – Piwnica pod Liliowym Kapeluszem.

Marta, Magda i Marysia poznały się w uzdrowisku dla dzieci. Ich przyjaźń nie przetrwała próby czasu i drogi całej trójki rozeszły się jeszcze w dzieciństwie. Wiele lat później kobiety umawiają się na spotkanie w  Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem. Przy grzanym winie wspominają dawne czasy i dziecięce zabawy. W trakcie spotkania wychodzi na jaw, że dziewczyny łączy pewien trudny sekret, który miał wpływ na całe ich późniejsze życie. Razem postanawiają odnaleźć małżeństwo, które kiedyś pracowało w uzdrowisku, aby rozliczyć się z przeszłością.
Marta jest perfekcjonistką. Jako jedyna z przyjaciółek ma stabilną sytuację rodzinną. W jej małżeństwo z Krzysztofem wkradła się rutyna. Oboje żyją bardziej obok siebie, niż razem. Wydaje się, że łączą ich tylko dzieci – Klaudia i Filip. Kobieta bierze na siebie zbyt wiele obowiązków służbowych i domowych. Tym samym wypala się wewnętrznie i zaczyna odczuwać wokół siebie pustkę.
Magda jest zatwardziałą singielką. Ma fajną pracę w agencji reklamowej, cały czas imprezuje i zmienia facetów jak rękawiczki. Nagle zauważa, ze została sama na placu boju, bo wszystkie koleżanki prowadzące podobny tryb życia nagle powychodziły za mąż i mają maleńkie dzieci. Wokół Magdaleny cały czas kręci przyjaciel z dawnych lat, ale kobieta wie, że miłość niesie ze sobą ryzyko, a związek wymaga zaangażowania, którego Magda woli unikać.
Maria jest typową szarą myszką. Cały czas ciąży na niej trudna relacja z ojcem – wojskowym, przed którym dziewczyna uciekła do zakonu. Marysia marzyła o wyjeździe na misje i ratowaniu świata, jednak reguła zakonna wymagająca posłuszeństwa była dla niej za trudna. Kobieta porzuciła klasztorne mury i wybrała dla siebie zawód nauczycielki matematyki. Nadal pozostaje singielką, bo jakoś nie potrafi porozumieć się z mężczyznami. Ponowne spotkanie z dawnymi koleżankami staje się momentem przełomowym, ponieważ dzięki niemu Maria decyduje się wysunąć nieco głowę ze skorupy, w której żyje.
W powieści teraźniejszość cały czas przeplata się z przeszłością dzięki temu jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami. Do samego końca nie wiadomo jaką tajemnicę ukrywają bohaterki. Mówiąc szczerze spodziewałam się jakiegoś banalnego rozwiązania, dlatego też zakończenie faktycznie mnie zaskoczyło i nadało nowy sens właśnie przeczytanej historii. Głównym tematem powieści jest miłość i przyjaźń, jednak autorka zadaje sobie trud i stara się wystrzegać starych, ogranych sztuczek. Co prawda zdarza się kilka przewidywalnych scen, ale jako całość „Karminowy szal” wypada bardzo dobrze. W trzech momentach autorce pomyliły się imiona bohaterek, co nie zostało wyłapane prze korektę, a mi sprawiło przyjemność, bo zazwyczaj jestem ślepa na wszelkiego rodzaju błędy w książkach.
„Karminowy szal” polecam wszystkim przedstawicielkom płci pięknej, a najbardziej tym, które tak jak ja nie wierzą w przyjaźń i choć przez chwilę chcą poczuć, że jednak relacje tego typu są możliwe.


***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Dorocie i Wydawnictwu MG!

23 komentarze:

  1. Jakoś nie mam przekonania ani do autorki, ani do nowej powieści. Czasem po prostu tak jest, że coś mi nie pasuje i już i ciężko mi się przekonać. Ehh ten uparty charakter:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na ogół nie lubie obyczajówek, ale nieraz skuszę się na jakiś tytuł. Ta książka wydaje się naprawdę ciekawa, tajemnnica sprzed lat, różne charaktery dawnych znajomych i oderwanie od "ogranych sztuczek". Podoba mi się. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, powieść obyczajowa to nie jest coś, co mnie pociąga, ale po twojej recenzji widzę, że to jedna z lepszych:) Przeczytałabym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też myślałam, że chodzi o tę Chmielewską od kryminałów, a to ci dopiero zbieżność imion i nazwisk!

    Piwnica pod Liliowym Kapeluszem brzmi magicznie, chętnie odwiedziłabym takie miejsce z przyjaciółką:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A syn Marty to nie był przypadkiem Igor? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toś mi teraz zadała zagadkę... może i był Igor... mało go było w książce, to mogło mi się pomieszać :) sprawdzę w domu :)

      Usuń
    2. Przepraszam, ale ten Filip mnie jakoś zaskoczył :D

      Usuń
    3. Oczywiście miałaś rację :) nie wiem skąd Filipa wymyśliłam :p może jakoś bardziej pasowało mi do tego dzieciaka :D

      Usuń
  6. Wiele osób zapewne będzie myliło tę autorkę ze słynną Chmielewską od kryminałów, ale myślę, że każda reklama jest dobra, chociaż nie zamierzona :-)
    Co do samej książki, zaciekawiła mnie, więc będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również pomyliłam panie Chmielewskie! Być może sięgnę po tą książkę... Jakoś mnie zaintrygowała, mimo że nic aż tak szczególnego w niej nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wierzysz w przyjaźń?? i nie boisz się tego powiedzieć na głos??
    jejku...
    ja chyba tez już przestałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przestałam jakiś czas temu...

      Usuń
  9. Haha, ja też myślałam, że to ta Chmielewska od kryminałów :P Hm.. w zasadzie pewnie kiedyś przeczytam tą książkę, o damskiej przyjaźni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam za sobą dwie powieści pani Chmielewskiej, dlatego cieszę się, że i "Karminowy szal" znajduje się na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mysle, ze to nie dla mnie, ale polece mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie czytałam, ale możliwe, że kiedyś to nadrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że dziś typowa literatura kobieca. Powoli wdrażam się w świat obyczajówek, więc będę miała na uwadze tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń

  14. Raczej z dużą rezerwą podchodzę do książek tej autorki. Jednak po wielu pozytywnych recenzjach i komentarzach dotyczących tej pozycji postanowiłam ją sobie zamówić:)
    Mam nadzieję, że się nie zawiodę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czeka na mojej półce i niedługo się za nią zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A to dobrze, że nie o tę panią Chmielewską chodzi, bo bym musiał pisać, że mi wstyd, że jeszcze nie czytałem jej kryminałów:) A tak mam usprawiedliwienie, że to mniej znana autorka, o jakże znanym nazwisku:) Tylko tematyka jakaś taka - nie moja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Łał, już ją przeczytałaś :) Ja jeszcze nie zaczęłam, ale na dniach to uczynię, w tym tygodniu ledwo miałam czas na przeczytanie 50 stron i zakończenie lektury książki "Prawo krwi".

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałoby się chociaż na kartach książki poczytać autentycznej przyjaźni.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ją w planach, odkąd zobaczyłam w zapowiedziach. Nadal uważam, że ta książka trafi w mój gust. Chciałabym tylko przeczytać w odpowiedniej kolejności. Niby różne historie, ale jednak ;)

    OdpowiedzUsuń