czwartek, 7 marca 2013

Fałszywy książę - Jennifer A. Nielsen


tytuł: Fałszywy książę
tytuł oryg.: Ascendance Trilogy 1. The False Prince
autor: Jennifer A. Nielsen
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2013
ilość stron: 392

moja ocena: 7/10

Za górami, za lasami, w odległej krainie Carthyi wśród gawiedzi chodzą słuchy, że król, królowa i książę Darius nie żyją, a ich śmierć jest ukrywana przed poddanymi. Źle się dzieje w całym królestwie, a widmo wojny domowej jest coraz wyraźniejsze. Aby nie dopuścić do bratobójczych walk i zjednoczyć naród pewien arystokrata Conner postanawia posadzić na tronie cudownie odnalezionego księcia Jarona, który przed laty zaginął na morzu i dotychczas uważany był za martwego. Aby cała mistyfikacja mogła się udać potrzebny będzie odpowiedni kandydat. W tym celu Conner wraz ze swoją świtą przeszukuje sierocińce w poszukiwaniu młodzieńca, który będzie fizycznie podobny do zaginionego królewicza. Wybór pada na czterech chłopców, jednak tylko trzech z nich dociera do domu regenta, aby tam przejść odpowiednie szkolenie. Sage, Tobias i Roden dostają szansę na nowe życie. Tylko Sage buntuje się przed rolą, w którą ma się wcielić, jednak przyparty do muru wie, że w grze, którą toczą chłopcy może być tylko jeden zwycięzca, a nagrodą pocieszenia dla pozostałej dwójki na podium będzie śmierć.
Narratorem powieści jest Sage, dlatego też wszystkie wydarzenia poznajmy od razu z pierwszej ręki. Muszę przyznać, że polubiłam Sage’a, jego niewyparzoną gębę, kpiące podejście do świata, bunt i głupią odwagę. Natomiast  przeszkadzało mi, że według autorki bohater ma piętnaście lat, a jego postać została wykreowana na zdecydowanie starszego chłopca. Patrząc na jego sposób myślenia i zachowania powinien mieć co najmniej siedemnaście lat. Skonsultowałam się w tej sprawie z koleżanką i ona również jest tego samego zdania.
Kreacje pozostałych bohaterów również uważam za udane. Temperamenty chłopców są zupełnie odmienne, dlatego akcja obfituje w różnorodne wydarzenia. Z kolei Conner nie jest typowym czarnym charakterem, chociaż od początku nie daje się lubić.
Akcja powieści opiera się głownie na dialogach, dlatego też książkę czyta się błyskawicznie. Zdecydowanym plusem jest to, że „Fałszywy książę” jest książką „obupłciową”, co oznacza, że skierowana jest zarówno do chłopców, jak i do dziewcząt. A mam wrażenie, że większość literatury młodzieżowej nastawiona jest jednak na płeć piękną, tak jakby mężczyźni nie potrafili czytać.  W związku z tym wszystkie publikacje, które przeznaczone są również dla chłopców, powinny być szczególnie promowane.
Zabrakło mi w całej tej opowieści jakiegoś tła historycznego. O samym królestwie wiadomo niewiele, tak jak i o czasach, w których przyszło żyć bohaterom. Tym samym czytelnik może sobie wyobrażać co mu się żywnie podoba. Autorka ma ciekawy pomysł, cały czas wymyśla nowe intrygi, umiejętnie komplikuje fabułę i stawia na błyskotliwe dialogi. Jednak to wszystko nie uchroniło jej od kilku przewidywalnych momentów. A już zakończenie jest tak oczywiste, że aż banalne. Jednak całość zrobiła na mnie zdecydowanie pozytywne wrażenie. Z pewnością sięgnę po kolejne dwa tomy „Trylogii Władzy”.
Pod względem edytorskim książka wydana została na poziomie. Ilustracja na okładce od razu przyciąga uwagę, a tom komponuje się z innymi publikacjami wydawnictwa Egmont. Na początku powieści zamieszczona została mapa krain, o których mowa w książce. Mapa ta pod względem graficznym wygląda jak żywcem zerżnięta z Tolkiena, co zdecydowanie nie przypadło mi do gustu. Jednak pierwsze złe wrażenie zostało szybko starte przez historię rozgrywającą się na kartach powieści.
„Fałszywy książę” spodoba się wszystkim tym, którzy pragną choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przeżyć królewską przygodę. Co prawda nie jest to wielka literatura, ale proza Jennifer A. Nielsen gwarantuje znakomitą rozrywkę na nudne wieczory. Polecam nie tylko młodzieży!

***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Kasi i Wydawnictwu Egmont!

24 komentarze:

  1. Chętnie się z nią zapoznam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że przypadła ci do gustu. Ja jestem nią oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka już powoli do mnie idzie, więc w najbliższym czasie sama zapoznam się z tą historią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła zapowiada się interesująco, choć faktycznie szkoda, że brakuje rysu historycznego - na pewno ksiązka wiele by na tym zyskała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś mi wpadnie w ręce, bo ostatnio bardziej zapatruję się na baśniowo - fantastyczne historie... Mam nadzieję, ze kiedyś będę miała okazję się z Fałszywym księciem zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, ja jednak do książki nie jestem przekonana, gdyż naczytałam się za wiele negatywnych recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jutro zaczynam czytać, więc cieszę się z dość wysokiej oceny ;] Jestem ciekawa czy i mi się książka spodoba ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się nie skuszę. Przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości :) Dzięki za szczerą opinię i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet @-;-

    OdpowiedzUsuń
  10. Odkąd zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, to chodzi ona za mną nieustannie. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po takie baśniowe klimaty, dlatego jestem bardzo zaintrygowana ,,Fałszywym księciem''.

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę, zdecydowanie coś dla mnie :) Na pewno wkrótce sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ta ksiazka z pewnosci jest dla mnie. podoba mi sie fabula i glowna postac wydaje sie byc ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdy usłyszałam o "Fałszywym księciu" uznałam, że muszę go przeczytać. Znalazł się na mojej liście "must have" i na niej pozostanie. Bardzo jestem ciekawa tej książki a Twoja recenzja sprawiła, że jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ta książka już mi się obiła o uczysz; D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę, tytuł do mnie przemawia i fabuła wydaje się być ciekawa ^^ przeczytam w niedalekiej przyszłości na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Od początku nie byłam przekonana do tej książki, choć to już kolejna pozytywna recenzja. Może jednak skuszę się na nią;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę się doczekać, aż ją dostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dwa lata to już intelektualna przepaść :-)
    Koniecznie chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  20. Okładka mi się bardzo podoba, chętnie zapoznam się z tą powieścią. Mam nadzieje, że jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Obecnie nie jestem do niej przekonana, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aktualnie mam co czytać, ale brzmi nieźle, więc spróbuję za jakiś czas.

    PS Mogłabyś robić linijkę odstępu między kolejnymi akapitami? Łatwiej by się czytało.

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się okładka, ale fabuła nie do końca w moim stylu :)

    Dzięki za odwiedziny u mnie i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak na razie przez przygotowywanie prezentacji o królach, książętach mam ich dość, ale zostawiam sobie tę książkę na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń