sobota, 16 lutego 2013

Mea Culpa - Barbara Rybałtowska


tytuł: Mea Culpa
autor: Barbara Rybałtowska
wydawnictwo: Axis Mundi
rok wydania: 2010
ilość stron: 472

moja ocena: 7/10

Kolejny, czwarty już tom sagi Barbary Rybałtowskiej rozpoczyna się w momencie składania przez Kasię dokumentów na studia. Większość wydarzeń skupiona została właśnie wokół postaci Kasi. Śledzimy jej życie w akademiku, nowe przyjaźnie, problemy z Januszem i rozwijającą się  znajomość z Piotrem. Ponadto poznajemy dalsze losy małżeństwa Zosi i Teofila oraz wesołej gromadki ich dzieci i psa. Do powieści została wprowadzona nowa bohaterka – ekscentryczna artystka Maja Tarnawska, dla której Markiewiczówna przepisuje rękopisy. Między obiema kobietami od razu rodzi się przyjaźń, mimo dzielącej ich różnicy wieku.
Perypetie bohaterów przeplatają się wzajemnie. Jak zwykle powieść zachwyciła mnie mnogością i różnorodnością wydarzeń. Chwile radości mieszają się z chwilami smutku. Czasem jest straszno, a kiedy indziej śmieszno. Wyjazdy Kasi z zespołem Mazowsze może i są ciekawe, ale nie budzą większych emocji. Jak dla mnie autorka przeznaczyła na ten wątek za dużo miejsca. Muszę jednak przyznać, że niespodziewane zakończenie dosłownie zwala z nóg. Szkoda, że autorka nie poświęciła tej kwestii więcej uwagi. Wierzę jednak, że ten temat zostanie szerzej rozwinięty w kolejnym tomie. 
W powieści zastosowana została trzecioosobowa narracja, co mnie zaskoczyło i szczerze mówiąc nie przypadło mi do gustu. Co prawda pozwala to poznać opowieść z wielu perspektyw, jednak pierwszoosobowa narracja z poprzednich tomów była bardziej intymna. Dzięki temu łatwiej było mi identyfikować się z bohaterkami. Po raz kolejny ujął mnie styl pisania autorki. Myśląc o całej sadze nie mogę się pozbyć tak banalnych określeń jak ciepła, urocza, optymistyczna. Cała seria jest idealna dla chronicznych pesymistów i maruderów, bo proza Pani Rybałtowskiej jest jak promyczek słońca w pochmurny dzień.
Choć podczas lektury towarzyszyła mi cała masa pozytywnych uczuć, to jednak na końcu  poczułam niewielkie ukłucie rozczarowania. Poprzednie tomu czytałam na bezdechu. "Mea culpa" nadaj pozostaje bardzo dobrą książką, jednak w zderzeniu z poprzednimi tomami stoi na nieco niższym poziomie. Przede mną dwa ostatnie tomy, które, mam nadzieję, będą idealnym zwieńczeniem całości. Saga Barbary Rybałtowskiej przypadnie do gustu wszystkim wielbicielom gatunku. Sama nie przepadam za powieściami obyczajowymi i raczej staram się ich unikać, jednak prozie pani Rybałtowskiej nie potrafię się oprzeć! Gorąco polecam!

***
Za możliwość przeczytania dalszych losów Kasi i Zosi serdecznie dziękuję Pani Marcie i Wydawnictwu Axis Mundi!
  ***
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Polacy nie gęsi.  

17 komentarzy:

  1. O autorce raczej nie słyszałam, ale twoja recenzja spowodowała, że na jej twórczość zwrócę uwagę/

    OdpowiedzUsuń
  2. Po ten tom nie sięgbe. Nie jest w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam twórczości tej autorki, ale słyszałam co nieco o niej. Wydaje mi się, że właśnie ona napisała ,,Niebieski autobus''. W każdym razie popytam o tę pisarkę w mojej bibliotece. Może będą mieli jakieś jej dzieła, to poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, nie znam autorki, muszę się rozglądnąć, lubię poznawać polskich pisarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę to dziwne, że poprzednie części były w narracji pierwszoosobowej, a tutaj nagle zmiana. A jeśli chodzi o samą treść - chętnie bym ją poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo ukłucia rozczarowania - skusiłabym się na tą książkę.:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tym cyklu już wcześniej, ale nie miałam jeszcze okazji z nim się zapoznać. Wciąż poluję na pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  8. to już 4 tom , a ja po raz pierwszy o tym słyszę ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie, Ty już o 4 tomie piszesz, a ja nadal nie czytałam pierwszego :) Mam tę serię jednak w planach, więc prędzej czy później i tak przeczytam. Tylko trochę przeraża mnie, że jest aż 6 tomów. Nie lubię na tak długo wiązać się z jedną historią. No chyba, że to "Harry Potter" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna ta saga jest w bibliotece, ale dopiero niedawno podczas przeglądania zasobów bibliotecznych, w internecie, dojrzałam ją. Od razu po przeczytaniu na LC o czym jest saga, zapisałam na odpowiedniej półeczce, by nie uleciało z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tej autorce, ani o tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam pierwszej części, więc ciężko mi stwierdzić, czy sięgnęłabym po tą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obyczajowa? W polskich realiach? Przeczytam, ale na liście do lektur znajdzie się dalekoo.

    OdpowiedzUsuń
  14. To już kolejna pozytywna recenzja tej książki. Coś w tym musi być:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako chroniczna pesymistka z chęcią po tę sagę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach, poprzednich tomów nie czytałam, więc pewnie i po ten nie uda mi się sięgnąć. Trochę szkoda, jeśli warto choćby dla poprzednich części, a jednak w ogóle tej książki nie kojarzę, ani autorki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachęciłaś mnie ;)
    Wpierw muszę zdobyć pierwszy tom. ;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń