niedziela, 10 lutego 2013

Krasnoludki nie przyjdą - Sara Shilo


tytuł: Krasnoludki nie przyjdą
autor: Sara Shilo
język oryg.: hebrajski
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: 2013
ilość stron: 255

moja ocena: 9/10

Sara Shilo jest izraelską pisarką, autorką książek dla dzieci, laureatką wielu  prestiżowych nagród. Jej powieść dla dorosłych czytelników „Krasnoludki nie przyjdą” ukazała się na polskim rynku dzięki wydawnictwu Czarne zaraz na początku roku w serii „Proza świata”.  I już teraz jestem     pewna, że będzie to jedna z najlepszych książek 2013 roku.
Mas’ud Dadon przybył do Izraela z Maroka. W miasteczku nazywany był królem falafela. Miał pieniądze, stanowisko, piękną żonę, którą rozpieszczał i psuł. Potem umarł. Zostawił żonę i czwórkę dzieci. W kilka miesięcy po jego śmierci żona urodziła mu dwóch synów pogrobowców.  Simona Dadon rozpoczyna swoją opowieść w sześć lat po śmierci Mas’uda. Z jej ust wypływają gorzkie słowa smutku i żalu. Nagle, z dnia na dzień została sama z gromadką dzieci do wykarmienia. Wcześniej żyła jak królowa. Nie martwiła się o przyszłość, a więc nie przyszło jej do głowy, że może stać się coś złego, że może powinni oszczędzić trochę pieniędzy. Mąż obdarowywał ją prezentami, biżuterią, kolorowymi ciuszkami. Sąsiedzi i znajomi patrzyli na nią z podziwem i pewnie z zazdrością. Wszyscy nazywali ją „Naszą Simoną”. Nagle szczęście pękło jak bańka mydlana przebita żądłem pszczoły. Simi musiała podjąć marną pracę w żłobku, wyrzucić kolorowe ciuchy i przybrać dostojny, czarny strój wdowy.  Znużona wszystkim, popadająca w obłęd kobieta marzy już tylko o śmierci. Dlatego podczas bombardowania nie chowa się w schronie, tylko błąka się po miasteczku z nadzieją, że spadnie na nią jedna z katiuszy. „Co to za świat, żeby nawet do śmierci, jak się chcę, trzeba było szczęścia”. I kiedy czytelnik ma już wrażenie, że nie zniesie dalszych lamentów, nagle Simona milknie. 
Teraz do głosu dochodzą jej dzieci. 
Najpierw trzynastoletni, niepełnosprawny Itzik i młodszy o rok Dudi. Itzik pełen jest żalu i pretensji o swój los i niepełnosprawność, z którą musi żyć. „Ale tak naprawdę, to nadal nie do końca wiem, jak to jest z tym Bogiem. Jakby mnie stworzył idiotą, to może i bym uwierzył, że chce się tylko pośmiać moim kosztem. Ale że wlał mi dużo oleju do głowy, żebym mógł się nad wszystkim dobrze zastanowić, to pomyślałem, że faktycznie jest coś, co on chce na mnie wypróbować”. Chłopiec łapie pustułkę i spędza całe dnie na tresowaniu ptaka, aby potrafił wydziobać terrorystom oczy. Pod ogromnym wpływem brata pozostaje Dudi, który pragnie ocalić własne „ja”, ale nie potrafi się sprzeciwić dominującej osobowości Itzika. Chłopcy pozostawieni sami sobie muszą trzymać się razem. O śmierci ojca w zasadzie nie rozmawiają. Bo i po co? Umarł, to umarł. Nie ma o czym mówić. 
Kobi jest najstarszy. Ma dziewiętnaście lat. Dawno temu rodzice zorganizowali mu bar micwę, o której gadało całe miasto. Przyjęcie jak dla księcia. Wtedy to on był najważniejszy. Dwa dni później umarł tata i wszystko uległo zmianie. Kobi był teraz jedynym mężczyzną w rodzinie. Poszedł do pracy, aby pomóc w utrzymaniu rodziny. Bliźniaki same zaczęły wołać na niego „tata”. Simona nie zaprzeczyła, nie wytłumaczyła maluchom co się stało. Uznała, że dzieci muszą mieć jakiegoś ojca. Aby utrzymać pozory nastoletni Kobi zaczął spać z matką w jednym łóżku. Obarczony ciężarem, którego nie potrafi udźwignąć na siłę czepia się marzenia o „kawalerce pokazowej”. 
Siedemnastoletnia Eti jest jedyna dziewczynką w rodzinie. I jako jedyna stara się zrozumieć sytuację, w jakiej się znalazła. Tylko ona opowiada o chwilach spędzonych w bunkrze podczas bombardowania. Tylko ona nie chce żyć w kłamstwie. Tylko ona...
Język powieści jest hipnotyzujący. Nie ma w nim poetyckich zwrotów, wyszukanych porównań i innych ozdobników. A mimo to trudno oderwać się od książki. Szczerość przebijająca z każdego zdania aż wprawia w zakłopotanie. Pierwszoosobowa narracja pozwala każdemu z bohaterów opowiedzieć tę samą historię z osobistej perspektywy.
Już sam tytuł powieści niesie ze sobą jakiś smutek. Krasnoludki nie przyjdą, dobra wróżka nie użyje czarodziejskiej różdżki, magia nie zadziała w szarej, brzydkiej rzeczywistości. A może jednak jest jakaś nadzieja? Może Eti, która opowiada bliźniakom zmyślone bajki, jest w stanie ocalić rodzinę właśnie dzięki tym historiom? 
„Krasnoludki nie przyjdą” to wstrząsająca opowieść o rodzinie, którą rozbija nagła śmierć ojca. Jej bohaterowie wyciągają do siebie ręce, ale nie mogą się dotknąć. Zupełnie jak papierowe ludziki na okładce książki. To powieść, której lektura sprawia czytelnikowi ból, rani serce, psuje dobry humor. Kafka twierdzi, że „powinniśmy czytać tylko ten rodzaj książek, które nas ranią i przeszywają. (…) Książka musi być siekierą dla zamarzniętego morza wewnątrz nas”. Tak właśnie działa proza Sary Shilo. Mocna rzecz. Prawdziwy majstersztyk! Polecam!

***
Za możliwość przeczytania powieści serdecznie dziękuję Pani Annie i Wydawnictwu Czarne!
 

24 komentarze:

  1. Zaintrygowałaś mnie tą książką! Zawsze bardzo entuzjastycznie podchodzę do publikacji wydawnictwa Czarne, dlatego tej pozycji także nie mogę pominąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już okładka tej ksiązki wzbudziła we mnie niepokój, potem przeczytałam Twoją recenzję i po raz kolejny jestem bardzo zainteresowana! Lubię takie wstrząsające lektury, zostawiające w pamięci ślad.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, coś zdecydowanie dla mnie. Zazdroszczę Ci trochę współpracy z wydawnictwem, bo trzeba przyznać, że mają sporo ciekawych publikacji. Na tę książkę z pewnością będę polować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sama twoja recenzja mną wstrząsnęła, więc książka tym bardziej do uczyni. Nie mam chwilowo funduszy, więc będę musiała poczekać aż powieść pojawi się w mojej bibliotece, ale na pewno o niej nie zapomnę.

    I wkradł ci się błąd: "Nagłą szczęście pękło... ". Chyba chodziło ci o nagle :)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) jak tak czytam po raz któryś swój tekst to przestaję widzieć błędy, bo wiem co powinno być napisane :)

      Usuń
  5. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Rozejrzę się za tą książką:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa pozycja. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka mnie zaciekawiła i wierzę, że jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
  8. Do końca nie jestem przekonana, więc tym razem się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygująca historia. Zdecydowanie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobra recenzja, gdyby nie Ty, pewnie nie zainteresowałbym się tą książką. Zapowiada się genialnie, muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że jest to bardzo poruszająca powieść, a z pozoru na takową nie wygląda. Zaciekawiłaś mnie jednak i popytam o nią w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię poważne książki, więc i tą się zainteresuję. Czas przejść się do ulubionej księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka o tematyce bardzo podobnej do mojego życia.
    Musze ją koniecznie miec, nie wiesz może gdzi kupic po okazyjnej cenie?
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
    Obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zwróciłam uwagi na tę książkę i to był chyba błąd. Tematyka bardzo ciekawa, z pewnością sporo w tej powieści emocji, a skoro i język można tylko chwalić, wcale się nie dziwię, że tak bardzo przypadła ci do gustu :) Przeczytam - szkoda tylko, że nie mam pojęcia kiedy...

    OdpowiedzUsuń
  15. Intrygujący tytuł. Jednak sama treść nie do końca mnie interesuje..

    OdpowiedzUsuń
  16. absolutnie świetna gra słów i obrazu w nagłówku bloga, BRAWO :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mocno mnie zaintrygowałaś! Nawet nie samą tematyką, bo zazwyczaj nie czytam takich książek, co samym ujęciem tematu, a także przedstawieniem ludzi, żyjących we własnym świecie, kreujących własną prawdę. Uwielbiam, gdy język tekstu ma coś w sobie i język tej powieści wydaje się coś w sobie mieć. Przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  18. A taka niepozorna okładka ....
    Ale Wydawnictwo Czarne słynie z dobrych i mądrych książek, więc w sumie nie dziwi, że książka zbiera dobre recenzje. Będę mieć ją na uwadze w swoich planach czytelniczych.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń