środa, 2 stycznia 2013

Szkoła pod baobabem - Barbara Rybałtowska



W drugiej części sagi Barbary Rybałtowskiej „Bez pożegnania” narratorką powieści jest kilkuletnia Kasia – córeczka Zosi. Dziewczynka z rozbrajającą szczerością opowiada o wojennych losach Polaków na emigracji. Grupa Polaków trafia wraz z Armią Andersa do Afryki i zostaje osadzona w Ugandzie pod flaga Brytyjską. Życie zaczyna toczyć się własnym rytmem. Rodzą się nowe przyjaźnie i miłości. Dorośli zmagają się z wieloma dylematami i problemami. Jednak smarkateria szybko klimatyzuje się w nowej rzeczywistości. Dzieciaki dokazują, rozrabiają na potęgę, chodzą do szkoły, która wybudowana została pod ogromnym baobabem i zdaje się, że wojna zupełnie ich nie dotyczy.

Kasia przyjmuje wszystko z dziecięcą dosłownością. Gubi się w rozmowach dorosłych przez co cały czas dochodzi do zabawnych nieporozumień. Pewnego razu dziewczynka słyszy, że na ocenie toczy się ognisko wojny, więc z niedowierzaniem wypatruje ognia płonącego na tafli wody. Mała cały czas wpada w nowe tarapaty, przez co ściąga na siebie złość mamy. Kasia potrafi jednak zadbać o siebie. Pięciolatka marzy o pójściu do szkoły, jednak jej kandydatura zostaje odrzucona przez wzgląd na wiek. Oburza się, że musi pójść do przedszkola, a przecież zna już wszystkie literki i potrafi pisać. Rezolutna dziewczynka, bez wiedzy mamy, idzie do biura i swoją gadaniną sama załatwia sobie miejsce w pierwszej klasie. Razem zresztą dzieciaków przezywa różne, niebezpieczne przygody. Poznaje dziką, afrykańską faunę i florę. Kasia oswaja nawet małą małpkę. W pełni korzysta z dzieciństwa. Mimo, iż jest szczęśliwa cały czas marzy o powrocie do Polski, której nawet nie pamięta. Z opowiadań dorosłych wie, że jest to najpiękniejsza i najwspanialsza kraina na świecie. To dlatego Niemcy chcą nam ją odebrać. 

Zosia – młoda wdowa rozkręca w Afryce własny biznes. Jej talent krawiecki zostaje doceniony i kobieta otwiera własny zakład, w którym wraz z kilkoma dziewczętami, szyje piękne ubrania dla potrzebujących. Polacy na bieżąco śledzą przebieg walk na terenie kraju, żyją tymi sprawami, za wszelką cenę chcę wrócić do domu. Obchodzą wszystkie święta polskie. Na Wszystkich Świętych wystawiają część II „Dziadów” Mickiewicza. Wybucha Powstanie Warszawskie. Kasia wraz z całą wioską chodzi słuchać radiowych relacji z walk. Niewiele rozumie. Widzi smutek i rozpacz dorosłych po upadku Powstania. Emocje starszych przenoszą się na dzieci, jednak najmłodsi nie pojmują powagi sytuacji. Zakończenie wojny powoduje wybuchy radości. W Polaków wstępuje nowa nadzieja na powrót do kraju. Okazuje się jednak, że powojenna rzeczywistość wcale nie jest taka kolorowa. Wszechobecna bieda i głód sieją spustoszenie w narodzie. Rodzina Kasi postanawia jednak wrócić do Polski. Dziewczynka płacze wracając do ojczyzny. Żal jej Afryki, żal jej dzieciństwa i przyjaciół, których musi opuścić. 

Język powieści dostosowany został do kilkuletniej narratorki. Relację Kasi czyta się z przyjemnością i uśmiechem. Ciepło i czułość biją z każdej strony. Opowieść dziewczynki tak wciąga w swój świat, że aż trudno odłożyć książkę na półkę. Powieść kończy się zdecydowanie za szybko. Przyznam, że druga część sagi podobała mi się nawet bardziej niż pierwsza. Naiwność i urok Kasi są rozczulające! Powojenne losy dziewczynki opisane zostały w kolejnym tomie sagi Barbary Rybałtowskiej - „Koło graniaste". 

Prawdę mówiąc nie przepadam za polską literaturą współczesną. A gdy już autorem jest kobieta od razu włącza się u mnie odruch obronny. Książki polskich pisarek są dla mnie głupiutkie i naiwne. Jednak proza Pani Rybałtowskiej przywróciła mi wiarę w literaturę rodzimą. Dalsze części powieści zakwalifikowałam do kategorii Umrę, jeśli nie przeczytam!" 
Szczerze polecam!

***
tytuł: Szkoła pod baobabem
autor: Barbara Rybałtowska
wydawnictwo: Axis Mundi
rok wydania: 2008

20 komentarzy:

  1. Jaki jest pierwszy tom? Może być naprawdę niezła, a ciepła okładka zachęca do sięgnięcia po tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom to "Bez pożegnania" :) pisałam o nim tutaj: http://all-you-need-is-book.blogspot.com/2012/11/bez-pozegnania-barbara-rybatowska.html

      Usuń
  2. Mocna ocena polskiego pisarstwa, czy aby nie zbyt surowa.
    A za tą Panią się rozglądnę - może w bibliotece będą mieli.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nazbyt surowa, ale szczerze mówiąc ze współczesnych czytuję tylko polskie reportaże, które są genialne. Czekam jedynie na nowe pozycje Stasiuka. Z sympatią myślę też o Myśliwskim. A reszta gdzieś mi się rozmywa. Może to moja wina, a nie współczesnej literatury rodzimej :)

      Usuń
    2. Masz po prostu wysublimowany smak. A to dobry znak.)

      Usuń
  3. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej serii, ale wydaje się być niezwykle interesująca. Ja wprawdzie rzadko czytam książki o takiej tematyce, ale moja siostra wręcz ją uwielbia, więc jej wspomnę o ,,Szkole pod baobabem''.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już po recenzji pierwszego tomu byłm zainteresowana, a teraz muszę rozejrzeć się koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie zabrałabym się za pierwszą część tej książki. Opowieść z perspektywy małej dziewczynki wydaje się szalenie ciekawa. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. coś mi się wydaje, że to nie jest pozycja dla mnie :) niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. Początkowo pomyślałam, ze to chyba nie dla mnie, ale skoro aż tak polecasz to pewnie warto zapoznać się z pierwszą częścią ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie mocne słowa o książkach, bo bardziej mnie zachęcają do przeczytania danej pozycji. Skoro aż "umrzesz, jak nie przeczytasz", to i ja się chętnie przekonam, czy warto;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę zniechęca mnie to, że narratorką jest 5-letnia dziewczynka. Polskiej literatury współczesnej prawie w ogóle nie czytam, też miałam/mam o niej negatywne zdanie, ale teraz powoli próbuje się z nią zapoznawać i mam nadzieję, że znajdę coś ciekawego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wygląda zachęcająco. Lubię tego typu historię, ale chyba zacznę od pierwszej części sagi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podobają mi się książki przedstawiające świat dorosłych oczami dziecka. Jakimś cudem przegapiłam Twoją recenzję pierwszej części tej sagi, tak więc musiałam trochę cofnąć się w czasie, ale ostatecznie mogę stwierdzić, że jest to dosyć ciekawa propozycja wydawnicza. Jako że ja także nie przepadam za polską literaturą współczesną, a Ty oceniasz powieści pani Rybałtowskiej tak wysoko, więc chyba nie mam wyjścia - także się skuszę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przyznać, że bardzo mnie ową książką zaciekawiłaś. W prawdzie raczej unikam twórczości polskich autorów, jednak w tym wypadku zrobię wyjątek, ponieważ fabuła prezentuje się niezwykle ciekawie. Dodatkowo lubię powieści, których akcja obsadzona jest w krajach Afryki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak :) mnie Afryka również przyciąga :)

      Usuń
  13. Nie dla mnie. Chociaż jeszcze kiedyś może po nią sięgnę, kto wie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie skończyłam czytać "Bez pożegnania" i jestem bardzo ciekawa jak potoczyły się dalsze losy Zosi i Kasi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę, o której piszecie, przeczytałam wielokrotnie w latach 80-tych mając wówczas lat kilkanaście. Zachwycała mnie wtedy bardzo. Nie wiem, jak bym ją odebrała dzisiaj, mając tyle lat, ile mam. Niemniej jednak chciałabym zwrócić Waszą uwagę na to, co mnie się dziś nie do końca mieści w głowie, tzn. jak to się stało, że książka ta umknęła w jakiś sposób cenzurze. Wtedy (tzn. w latach 80-tych) panowała ciężka komuna i nie do pomyślenia było pisanie o Powstaniu Warszawskim czy też opisywanie zbulwersowania bohaterów na wieść o tym, jakie będą granice Polski po II wojnie światowej. Zwróćcie proszę też i na to uwagę podczas lektury. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń