niedziela, 20 stycznia 2013

Magiczna gondola - Eva Völler


tytuł: Magiczna gondola
tytuł oryg.:  Zeitenzauber: Die magische Gondel
autor: Eva Völler
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2012
ilość stron: 464

moja ocena: 7/10

Podobno z czytelnictwem wśród dzieci i młodzieży nie jest najlepiej. Podobno młodzi ludzie nie czytają książek. Trudno w to jednak uwierzyć patrząc na wszystkie publikacje dla maluchów i nastolatków, które pojawiają się na polskim rynku. Wydawcy prześcigają się w walce o młodego czytelnika. Dzięki temu na rodzimym rynku wydawniczym ukazują się światowe bestsellery literatury dziecięcej i młodzieżowej. Jedną z takich właśnie książek jest „Magiczna gondola” niemieckiej pisarki Evy Völler. Autorka wykorzystała popularny ostatnimi czasy motyw podróży w czasie i stworzyła wspaniałą bajkę nie tylko dla nastolatek.
Główną bohaterką powieści jest siedemnastoletnia Anna, która spędza wakacje z rodzicami w Wenecji. Dni mijają jej na zwiedzaniu i zakupach. Na jednej z takich wypraw nastolatka zauważa czerwona gondolę. Jest to o tyle dziwne, gdyż wszystkie łodzie tego typu powinny być czarne. Tego samego dnia dziewczyna trafia do małego i niepozornego sklepiku z tradycyjnymi weneckimi maskami. Osobliwa staruszka niemal na siłę sprzedaje Annie maskę kota. Jakiś czas później dziewczyna wraz z rodzicami wybiera się na legendarną paradę historycznych łodzi, podczas której znów zauważa czerwoną gondolę. W trakcie zamieszania bohaterka wpada do wody, a z opresji ratuje ją nieziemsko przystojny chłopak, który wciąga ją na pokład magicznej gondoli. Nagle świat znika w błysku jasnego światła, a dziewczyna traci przytomność. Budzi się naga, przykryta tylko jakimś workiem i nie bardzo wie co się stało. Wkrótce nastolatka orientuje się, że przeniosła się w czasie do XV wiecznej Wenecji. Przygoda właśnie się rozpoczyna, a Anna ma do spełnienie wyjątkowo ważne zadnie... 
Autorka stworzyła postać z krwi i kości. Anna jest zwyczajną nastolatką z wszelkimi radościami i smutkami tego wieku. Za swój największy skarb uważa nowoczesnego iPhone'a, ma konto na Facebooku. Od razu budzi sympatię. Nie jest głupią i naiwną gąską, którą trzeba ratować z opałów. Ponadto ma inteligentne poczucie humoru i nieco ironiczne podejście do sytuacji, w której się znalazła. Sebastiano również daje się lubić. Nie jest jakimś nadętym lalusiem. Autorka idealnie wyważyła jego postać. Z jednej strony wyposażyła go w cechy odważnego księcia z bajki do którego wzdychają dziewczęta, a z drugiej powoziła mu pozostać zwyczajnym chłopakiem, który nawet okazuje słabość. Bardzo podobało mi się ujęcie przez autorkę tematu miłosnego, która okazała litość swoim czytelnikom. Uczucie, które rodzi się między bohaterami pozostaje jakby w tle. Szybkie tempo akcji nie pozwala Annie mdleć z zachwytu, tonąć w jego oczach, roztapiać się w jego ramionach. Odetchnęłam z ulgą. 
Książkę czyta się niesamowicie lekko i przyjemnie. W zasadzie wystarczy jeden dłuższy wieczór, aby połknąć ją w całości. Plastyczny język, jakim posługuje się autorka jest kolejnym atutem powieści. Fabuła jest przemyślana i niezbyt skomplikowana. Nie oznacza to jednak, ze jest prostacka. Co to, to nie. Pani Völler wykazała się pomysłowością i stworzyła niezwykle spójną opowieść. Całość jest dopracowana w szczegółach i to widać. 
„Magiczna gondola” to pierwsza powieść z serii „Poza czasem”, którą miałam okazję poznać. Opowieść o przygodach Anny oczarowała mnie i pochłonęła bez reszty. Jestem pewna, że sięgnę po inne pozycje z tej serii. Książki tego typu zyskują łatkę głupiutkich, naiwnych i przeznaczonych tylko dla dziewcząt. Zaryzykuję jednak stwierdzeniem, że „Magiczna gondola” zachwyci niejednego chłopaka.
Szczerze polecam! Nie tylko dziewczętom i nie tylko tym nastoletnim!

29 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu mam chęć na tę książkę, ale jak na razie na półce czekają inne pozycje literackie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja mam wielką chęć przeczytać ,,Magiczną gondolę''. Odkąd ją zobaczyłam, ciągle mi ta książka chodzi po głowie. Popytam się najpierw w mojej bibliotece. Jak nie będę mieli, to może na Allegro kupię okazyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobała. Podobno nie ma być kontynuacji co z jednej strony troszkę mnie zawiodło, ale z drugiej się cieszę. Przynajmniej nie będzie nic pisane na siłę, byleby napisać ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się, że autorka może zepsuć wątek miłosny i zrobi z Anny zakochaną idiotkę. A szkoda by było, bo to na prawdę fajna postać :)

      Usuń
  4. Oj, dużo dobrego słyszałam o tej książce... Mam na nią wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, z chęcią ją przeczytam. Myślę, że by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spodziewałabym się po tej książce tak ciekawej historii, ale teraz odrobinę mnie nią zaintrygowałaś. Rzadko wprawdzie sięgam po książki dla nastolatek, ale będę od teraz pamiętać, że po tę warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się okładka tej książki, słyszałam wcześniej o tej książce, ale to dej pory mnie nie zainteresowała. Postanowiłam, że dam tej książce szansę po tym Twoim zdaniu "Szybkie tempo akcji nie pozwala Annie mdleć z zachwytu, tonąć w jego oczach, roztapiać się w jego ramionach. Odetchnęłam z ulgą." :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za książkami dla nastolatek, ale do tej przyciąga mnie osadzenie akcji w Wenecji, miejscu, do którego bardzo chcę pojechać. Lektury więc nie wykluczam, choć na hura też nie jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, i Ty kusisz tą książką? Już coraz bliższa jestem zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że rzeczywiście niewiele dzieci i młodzieży czyta, ale ci, którzy już czytają nadrabiają za pozostałych ;) z książki najbardziej spodobała mi się okładka jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie ta książka powoduje we mnie bardzo dziwne zainteresowanie. Z jednej strony chcę przeczytać, z drugiej mam wrażenie, ze mi się nie spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam wiele dobrego nie tylko o "Magicznej gondoli", ale i o całej serii "Poza czasem", co oczywiście przekłada się na chęć przeczytania całego cyklu. W tej powieści pociąga mnie miejsce akcji, jestem ciekawa, jak autorka "wykorzystała" tak urokliwe miasto jak Wenecja:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem zaskoczona, ale chcę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro za swój największy skarb uważa telefon i facebooka to ja jednak nazwałabym ją idiotką.
    Książka leży na stosiku i czeka na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja typowa nastolatką :)

      Usuń
    2. Złe masz o nas nastolatkach zdanie ;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
    3. Dlaczego złe? :) widomo, że nie można generalizować, ale wiem czym był dla mnie telefon komórkowy jeszcze kilka lat temu... :)

      Usuń
    4. Bo są inne wartości dla których warto żyć i skarby, które są wartościowe. Ja uważam po prostu to za szczyt płycizny i wiem, że z taką osobą nie miałabym o czym rozmawiać. Ale to tylko moje zdanie :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. Marzy mi się ta książka, a może marzy mi się Wenecja :-) tak czy siak, koniecznie muszę przeżyć podróż po świecie Evy Völler.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z każdej strony kuszą tą książką :D Przeczytam, przeczytam, jeśli uda mi się ją gdzieś dostać ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka kusi nas, czytelników, gdzie się nie spojrzy. Muszę się za nią w końcu rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Ciekawe czy będzie kolejna część, bo wiele informacji o tym nie ma. Raz czytałam, że autorka poprzestała na 1 tomie, a raz, że chce kontynuować ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi też się ta książka bardzo podobała, chcę kontynuację! ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Baaardzo chciałabym przeczytać tę książkę, ale póki co nie widzę ku temu okazji. ;) Jednak koniecznie będę się za nią rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdania na temat tej książki są podzielone. Ja nie jestem nią zainteresowana. Wkurza mnie kolejny schemat podróży w czasie, który powtarza się we współczesnej literaturze coraz częściej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawa książka. Miło ją wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej nie czytam takich książek, więc "Magiczną gondolę" sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  24. A mi się chyba nigdy nie znudzą podróże w czasie. :) Będę mieć tę książkę za kilka dni, już nie mogę się doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń