poniedziałek, 17 grudnia 2012

Zapiski ze złego roku - J.M. Coetzee



„Zapiski ze złego roku” trudno określić mianem typowej powieść. Czytelnik ma do dyspozycji trzy opowieści. Każda kartka książki podzielona jest na trzy części, co nie ułatwia odbiorcy czytania. Głównym bohaterem utworu jest światowej sławy pisarz J.C., pochodzący z RPA, a na stałe mieszkający w Australii.

Skojarzenie z osobą autora nasuwa się samo. Na zlecenie niemieckiego wydawcy  pisarz przygotowuje eseje na wybrany przez siebie temat, które mają się zawrzeć w zbiorze przemyśleń sześciu współautorów pod tytułem „Stanowcze poglądy”. Pierwsza część powieści prezentuje owe poglądy, o których pisze J.C. Natomiast druga część to opowieść samego bohatera. Historia rozpoczyna się od spotkania siedemdziesięciodwulatka i młodej Filipinki Anyi. Senior C., bo tak nazywa go Anya, daje się opętać urodzie i wdziękowi dziewczyny. Pod wpływem impulsu namawia ja, by przepisywała notatki do książki, którą tworzy. Od tej pory czytelnik poznaje trzecią stronę tej samej opowieści, tym razem od strony młodej Filipinki. Dla J.C. „Stanowcze poglądy” mają być ostatnią książką, przez co zbiór swoich esejów uważa, za swoisty testament i pożegnanie się ze światem. 

Z „Zapisków ze złego roku” wyłania się obraz staroświeckiego samotnika, chorującego na chorobę Parkinsona, który wbrew wszelkiej logice zakochuje się na starość. Uczucie, tak nagłe i nieoczekiwane, zadziwia samego bohatera, zmusza go do ponownego przemyślenia swoich przekonań, a w rezultacie nadaje nowy sens książce, którą pisze. Natomiast Anya jawi się jako prostolinijna, nieco naiwna kokietka. Zgadza się pracować dla J.C., ponieważ, jak to określa, jest pomiędzy jedną pracą, a drugą i ma dużo wolnego czasu. Dziewczyna angażuje się w przepisywanie notatek bardziej, niż się tego spodziewa. Przemyśleniami dotyczącymi Seniora i jego pracy dzieli się ze swoim partnerem Alanem – typowym bezdusznym karierowiczem. Wieź, która narodzi się między Anyą a J.C. okaże się silniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać...

„Zapiski ze złego roku” stanowią zbiór esejów o współczesnym świecie. Ale to także, a może przede wszystkim, piękna opowieść o przenikaniu się dwóch samotności, próbie budowania dystansu do samego siebie oraz pokonywaniu dystansu pomiędzy dwojgiem na pozór przypadkowych ludzi.

***
tytuł:  Zapiski ze złego roku
tytuł oryg.: Diary of a Bad Year
autor: J.M. Coetzee
wydawnictwo: Znak
rok wydania: 2008

17 komentarzy:

  1. Nie moje klimaty, ale od czasu do czasu, warto przeczytać książkę, która wprowadzi nas w zupełnie inny świat:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam "Hańbę" Coetzee i jestem nią zachwycona! Możesz polecić inną jego książkę, równie dobrą? Poza "Zapiskami", bo do nich jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coetzee nie jest łatwy w odbiorze, przynajmniej dla mnie, a wiem to, ponieważ poległam w trakcie czytania jednej z jego książek (nie pamiętam tytułu...). A może po prostu to nie był odpowiedni czas na jego twórczość? Czytam wiele pozytywnych opinii na temat książek Coetzee'a, dlatego przymierzam się do ponownego starcia z nim. Kto wie, może tym razem sięgnę po "Zapiski ze złego roku"?... ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest łatwy, ale warto zdać sobie trud poznania jego twórczości :) polecam szczególnie "Hańbę" :)

      Usuń
  4. Bardzo interesująca publikacja. Myślę, że dwie samotne dusze mimo znaczących różnic zawsze znajdą ,,wspólny mianownik'' prowadzący do wzajemnego uczucia. W każdym razie będę miała tą książkę na uwadze w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka o przenikaniu się dwóch samotności. Smakuję sobie to zdanie, pięknie to ujęłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. J.M. Coetzee to pisarz, które książki nie raz gorzko smakują, gdyż jego prace zalicza się do prozy psychologicznej, często trudnej w odbiorze, ale z całą pewnością jest ona warta poznania.

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki za napisanie o tej książce, bo mam poczucie, że powinnam ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie chcę przeczytać coś tego autora! Wydaje się taki nieszablonowy i odmienny.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Każda kartka książki podzielona jest na trzy części" - brzmi bardzo oryginalnie! Chyba nie jestem gotowa na tak niestandardową powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z twojej recenzji wynika, że książka może być trudna w odbiorze, ale nie czuje się zniechęcona. Ten autor mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  11. A Tobie podobała się ta książka? Mnie jakoś nie ciągnie, niemniej sam pomysł niezły. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka jest na prawdę bardzo fascynująca! ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje się być zachęcająca przez swoją oryginalność, jednak ja sobie ją podaruje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo go cenię, ale boję się jego książek jak ognia, gdyż porusza tak ciężkie tematy i zazwyczaj tak mało u niego optymizmu, że ciężko mi jego pisarstwo udźwignąć. ( choć kilka rzeczy przeczytałam mimo wszystko, bo faktycznie warto)

    OdpowiedzUsuń
  15. hm. ale to jest chyba coś, co MUSZĘ przeczytać - mimo wszystko :) przynajmniej do tego Twoja recenzja mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń