poniedziałek, 15 października 2012

Praski elementarz - Aleksander Kaczorowski

Jest! Nareszcie! W końcu doczekałam się wznowienia książki Aleksandra Kaczorowskiego "Praski elementarz". Pozycja, o której mowa, obecnie rozszerzona i uzupełniona, po raz pierwszy została opublikowana w 2001 r. jako debiut wspomnianego wcześniej autora. Wyczekiwała tej książki od dawna, gdyż pierwszego wydania nie można było nigdzie zdobyć. A dla mnie, jako początkującej czechofilki, ta pozycja była przedmiotem największego pożądania.

Aleksander Kaczorowski jest dziennikarzem, eseistą i tłumaczem. Zebrane w debiutanckim tomiku szkice były już wcześniej publikowane na łamach „Gazety Wyborczej”. Teksty te stanowią kompendium podstawowej wiedzy na temat najważniejszych czeskich pisarzy XX wieku. W esejach przywołani zostają między innymi: Bohumil Hrabal, Franz Kafka, Jaroslav Seifert, Ota Pavel, Jaroslav Hašek, Karel Čapek, Václav Havel, Milan Kundera.
 
Jakże rożne biografie literatów sprowadzone zostały do wspólnego mianownika, którym jest Praga. To w tym mieście krzyżowały się wszystkie losy omawianych bohaterów. Na tle dramatycznej historii XX rozgrywały się mniej lub bardziej tragiczne dzieje pisarzy. W książce przytoczone  zostały także najważniejsze wydarzenia z ostatnich stu lat historii czeskiej stolicy. Bo to właśnie historia ma największy wpływ na losy naszych bohaterów. Wydarzenia historyczne oddziałują na naszych bohaterów, zmuszają ich do podjęcia takich, a nie innych wyborów, kształtują ich  osobowości, a przez to mają znaczący wpływ na utwory wychodzące spod ich piór. 

Zaledwie dwustustronicowy tomik czyta się z wypiekami na twarzy i zachłannie pochłania się każde słowo. Bo w tym zbiorku znajdują się opowieści o samotności, śmierci, sławie i zniesławieniu, prześladowaniach przez komunistów, miłości i słynnym czeskim humorze. Prawdziwe życie i literatura przelatają się wzajemnie i są ze sobą nierozerwalnie złączone. Autor nadał swoim esejom jakże prywatny charakter, gdyż jego teksty przepełnione są osobistymi refleksjami i wspomnieniami. Aleksander Kaczorowski przyznaje się również do uwielbienia czeskiej stolicy: „Skłamałbym, mówiąc, że nigdy mnie nie korciło, żeby zamieszkać w Pradze. Od pierwszych chwil czułem się tam lepiej niż gdziekolwiek indziej, jakbym znalazł się wreszcie na swoim miejscu, jakbym odnalazł miejsce, którego zawsze szukałem”. I ja także...

tytuł: Praski elementarz
autor: Aleksander Kaczorowski
wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
rok wydania: 2012
ilość stron: 222

12 komentarzy:

  1. A więc reprezentujesz grupę czechofilów! Zacnie, zacnie :))
    O książce nie słyszałam/nie czytałam. Początkowo myślałam, że nie będę nią zainteresowana, ale gdy przeczytałam Twoją opinię, wzmiankę o Franzu Kafce czy Jaroslavie Hašku oraz charakterystykę tematyki esejów, musiałam zmienić zdanie. Gdy tylko nadarzy się okazja, to chętnie sięgnę po "Praski elementarz".
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym autorze, ale może z czystej ciekawości rozejrzę się za jego dziełem, gdyż widzę, że ,,Praski elementarz'' wywarł na tobie pozytywne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, bardzo ciekawa pozycja. Nigdy nie słyszałam ani o niej, ani o autorze, ale jest czego żałować. ;)

    Cieszę się, że chcesz zapoznać się z "Puszką". To naprawdę piękna książka dla młodzieży. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem czechofilką, ale podoba mi się pomysł czytania o literaturze z wypiekami na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może czechofilką nie jestem, ale czescy pisarze zawsze mnie do siebie przyciągali. Jak dotąd miałam okazję zapoznać się z dziełami Kafki, Hrabala i Kundery. Tak czy inaczej "Praski elementarz" już poczynając od świetnej prostej okładki zapowiada się ogromnie interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo, że Czechy same w sobie nigdy mnie szczególnie nie interesowały, to o pisarzach zawsze chętnie poczytam, szczególnie że cenię paru z wymienionych w Twojej recenzji. Będę musiał się rozejrzeć za "Praskim elementarzem" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie dla mnie, ale cieszę się, że Tobie sprawiła taką radość:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czechofilka to brzmi dumnie. :)
    Ka co prawda od tego stanu jestem daleka, ale co jakiś czas chętnie sięgam po czeskich pisarzy. W planie mam np. Legatovą. I mam nadzieję, że w końcu uda mi się ten plan zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdę mówiąc muszę się jeszcze zastanowić, ale zapowiada się całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję bardzo, już jutro (jak dam radę to jeszcze dzisiaj) pojawi się recenzja jednaj z pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię czeską literaturę ma ona specyficzny klimat i humor, dlatego recenzowana przez Ciebie pozycje chętnie przeczytam, w końcu o moich ulubionych Czechach ona traktuje :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro książka wciągnęła, to dlaczego nie szaleć. ;D

    OdpowiedzUsuń