piątek, 14 września 2012

Rozmowy bez retuszu - Artur Barciś, Marzanna Graff




Artur Barciś jest człowiekiem powszechnie znanym i rozpoznawanym. Aktor kojarzony jest głownie ze specyficzną rolą Tadeusza Norka z serialu "Miodowe lata". Ale pan Artur jest przede wszystkim aktorem teatralnym. Jego mocną stroną są role wyraziste, a przez to charakterystyczne. Nie daje się zaszufladkować, gdyż doskonale radzi sobie z rolami komediowymi, jak i dramatycznymi. Wspólnie z Marzanną Graf odbył długą i szczerą rozmowę, której zapis dostajemy w postaci książki "Rozmowy bez retuszu".

Aktor rozsypuje zdjęcia z rodzinnego albumu i po kolei wraca pamięcią do minionych już lat. A trzeba zauważyć, że pan Artur ma dar do opowiadania. Dzięki temu książkę czyta się jednym tchem i w dodatku z szerokim uśmiechem na twarzy. Bo pan Barciś jest człowiekiem szalenie sympatycznym i prostolinijnym. Z ogromną szczerością wspomina swoje dzieciństwo i lata młodości. Bez owijania w bawełnę przyznaje się do wszystkich lęków i kompleksów z przeszłości. Opowiada o problemach z nieśmiałością, o marzeniach i determinacji w walce o ich spełnienie. Przywołuje zabawne historyjki z dzieciństwa, pierwsze próby teatralne, pierwsze spotkanie z żoną, wspólne przygody. Przytacza mnóstwo anegdot ze szkoły teatralnej.

Odsłania kulisy pracy aktora, które wbrew pozorom okazują się być ciężką harówką. Wspomina postaci najwybitniejszych twórców polskiego kina i teatru. Z wielką czułością i serdecznością opowiada o zmarłej przed laty koleżance ze szkoły teatralnej – Darii Trafankowskiej. Równie piękne wspomnienia poświęcone są Krzysztofowi Kieślowskiemu. Zdecydowanie te fragmenty „Rozmów...” poruszyły mnie najbardziej. Należy podkreślić, że pan Artur o nikim nie mówi źle. Nie rzuca przykrych komentarzy, nie obraża nikogo. Niepochlebne opinie dotyczą raczej sytuacji, a nie ludzi. Tym samym aktor wystawia sobie bardzo pozytywna opinię i zyskuje w oczach czytelnika. Jego wypowiedzi ozdobione zostały licznymi zdjęciami – tymi znanymi, jak i zupełnie prywatnymi. 

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że aktor spełnia się również w roli pisarza. I to nie byle jakiego, bo właściwie bajkopisarza. Tyle, że według jego własnej opinii te bajki nie są łatwe. Skierowane bardziej do dorosłych, niż najmłodszych czytelników. „Ich bohaterami są dzieci, którym dzieje się krzywda albo mają jakieś marzenia, które wydają się niemożliwe do spełnienia, albo są chore i bardzo chcą wyzdrowieć…”. Jedna z tych historyjek zamieszona została w ostatnim rozdziale „Rozmów…”. Po jej lekturze pozostaje mi żywić głęboką nadzieję, że pan Barciś zdecyduje się kiedyś opublikować wszystkie tego typu teksty swojego autorstwa. Bo bajka „Trzecia nuta i część całości” jest niezwykle ładną i poruszającą opowieścią.

Może dzięki „Rozmowom…” czytelnicy zobaczą w Arturze Barcisiu kogoś więcej niż tylko zabawnego kanalarza z serialu. Bo pan Artur jest nie tylko fenomenalnie uzdolnionym aktorem, ale również, a może przede wszystkim, dobrym człowiekiem. A to rzadka cecha.

💙💙💙
Artur Barciś, Marzanna Graff , Rozmowy bez retuszu, Wydawnictwo M, Kraków 2011.

17 komentarzy:

  1. Od zawsze wydawał mi się dobry i przesympatyczny. Twoja recenzja mnie w tym utwierdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię go zarówno jako kanalarza, jak i aktora w ogóle. Wydaje się być sympatycznym człowiekiem. Chętnie poczytałabym jego bajki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Norka, jego dialogi z Krawczykiem są bezcenne. "Miodowe lata" to w ogóle jeden z lepszych polskich seriali komediowych, zwłaszcza pierwsze odcinki to majstersztyk.

    Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy chcę dowiedzieć się czegoś więcej o panu Arturze, ale teraz już wiem, że chcę. Lubię ciepłe i prawdziwe historie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam osobowość pana Artura i bardzo go cenię jako człowieka i znakomitego aktora, dlatego z ogromną przyjemnością przeczytam ,,Rozmowy bez retuszu''.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytam, jeśli wpadnie mi w ręce.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli będę miała okazję to przeczytam, ale sama nie będę do tej pozycji lgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo cenię sobie pana Barcisia i jego kreacje filmowe, bo niestety nie miałam okazji być na przedstawieniu z jego udziałem. Jednak sprawia wrażenie bardzo ciepłej osoby.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedno co mogę powiedzieć to to, że jest Artur Barciś to wybitny aktor :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie to dla Polski typowe, że najlepszych aktorów możemy tylko zobaczyć w teatrze, a w tv czy filmach mamy... Za każdym razem jak oglądam powtórki "Miodowych lat" to pękam ze śmiechu, dlatego teraz z chęcią bym przeczytała tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tego pana, zwłaszcza za rolę w ,,Miodowych latach":) Też książkę chętnie bym przeczytała, na pewno jest warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się naprawdę sympatycznym człowiekiem. :) Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Pana Artura, jak wpadnie mi w ręce książka nie mówię nie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię tego typu książki (polecam napisaną w podobnym stylu "Niestety wszyscy się znamy" o Bohdanie Smoleniu), a Barciś jest sympatycznym człowiekiem :) Bardzo chętnie sięgnę po "Rozmowy bez retuszu".
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No do przeczytania tej o Smoleniu też się przymierzam :)

      Usuń
  14. A pamiętasz, komu książkę pożyczyłaś? Walcz o nią! Walcz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, ale to taka walka z wiatrakami :(

      Usuń
  15. Szkoda, że jest znany najbardziej z Miodowych Lat a inne jego role przechodzą bez większego echa ;p

    OdpowiedzUsuń