niedziela, 30 września 2012

Czekanie na modlitwę - ks. Mieczysław Maliński


Księdza Mieczysława Malińskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Ten krakowski duchowny, a prywatnie przyjaciel papieża Jana Pawła II, znany jest głównie jako świetny kaznodzieja. W kilku słowach potrafi przekazać więcej niż większość księży w długich homiliach. Przez wiele lat był duchownym akademickim. Współpracował z „Tygodnikiem Powszechnym”, w którym ukazywały się krótkie rozważania dotyczące Ewangelii tzw. „ramki”. Jednak w związku z aferą, która wybuchał w 2006 r. i dotyczyła domniemanej kolaboracji księdza ze służbą bezpieczeństwa, współpraca ta została zawieszona do momentu wyjaśnienia całej sprawy. Zarzuty poświęcone ks. Malińskiemu były dla niego bardzo bolesne i krzywdzące. I w moim prywatnym odczuciu zupełnie niesłuszne.

Przez całe swoje życie ksiądz nie przestał pisać. Pisze o Bogu. Dla dzieci, młodzieży, dorosłych. Publikuje poradniki, biografie, katechizmy, modlitewniki, zbiory kazań… Liczne książki poświęcone są papieżowi Janowi Pawłowi II. Za swoją twórczość został nawet doceniony za granicą, gdyż jego teksty były tłumaczone na kilkanaście języków obcych i publikowane między innymi na Wyspach Brytyjskich, we Francji, Czechach, Niemczech, Włoszech, Japonii i Rosji. 

Obecnie za sprawą wydawnictwa WAM ukazało się wznowienie, wydanej wcześniej w 2004 r., książeczki „Czekanie na modlitwę”. Już sam tytuł sugeruje wokół jakiej tematyki będą skupiać się zamieszczonej w niej teksty. Czym jest modlitwa? Obowiązkiem? Potrzebą serca? Czymś staroświeckim i zbędnym w dzisiejszym nowoczesnym świecie? Te i wiele innych pytań płyną do czytelników z tego niewielkiego rozmiarami tomiku. Język księdzowych tekstów jest bardzo prosty i szczery. W swoich utworach autor zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Do każdego z nas. Prowokuje do przemyśleń związanych z własnym życiem duchowym. A przy tym nie narzuca niczego. Porusza tylko najgłębsze struny ludzkiego serca, po czym odchodzi. I co dalej? Ten wybór zawsze zależy od nas samych.

Tomik  nadaje się w sam raz do poczytania przed snem. Większość zawartych w nim tekstów ma iście poetycki charakter. Ich zapis również kojarzy się z wierszami. Ponadto książeczka przyozdobiona została niewielkimi fotografiami. Ilustracje są jakby rozmyte i nieostre przez co idealnie wpasowują się w towarzyszący lekturze nastrój zadumy i refleksji. 

Obecnie ks. Maliński cały czas prowadzi aktywny tryb życia. Już w październiku spotka się z czytelnikami na Krakowskich Targach Książki, gdzie na stoisku wydawnictwa WAM będzie podpisywał swoje książki. Co prawda będzie to tylko jeden dzień, ale w jego zaawansowanych wieku (w końcu 31 października skończy 89 lat!) jest to nie lada wyczynem. I ja ustawię się w kolejce do „mojego” księdza. Poczekam, aż przewinie się pierwszy tłumek ludzi. Położę „Czekanie na modlitwę” na stoliczku i powiem tylko jedno słowo - „dziękuję”.

💙💙💙
ks. Mieczysław Maliński, Czekanie na modlitwę, wyd. WAM, Kraków 2012.


***
P.S. Według portalu lubimyczytac.pl ta książka jest 700, którą przeczytałam w moim życiu! Taka ciekawostka :)

15 komentarzy:

  1. Nie wiem czy sięgnę po tą książkę. Z jednego prostego powodu - jestem agnostykiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam za sobą kilka podobnych pozycji i bardzo mi się podobały, wciągnęły, dały do myślenia,z chęcią przeczytam i tę książkę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na chwilę obecną w moim życiu jest bardzo dużo trudnych zawirowań, dlatego myślę, że przyda mi się ,,Czekanie na modlitwę''. Myślę, że niektóre teksty przemówią jakoś do mojego serca..

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie czytam takich książek, jeśli już bardziej z kulturowej ciekawości wyznań niż z przekonań religijnych... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w domu kilka innych książek ks. Malińskiego i chyba od nich zacznę z nim spotkanie, ale może i do tej kiedyś dotrę ;) miłej zabawy na Targach Książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) na pewno będzie miła :D jak co roku :D

      Usuń
  6. Gratuluję przeczytania 700 książek;)
    Myślę, że dobrze byłoby, gdybym przeczytała "Czekanie na modlitwę". Chyba potrzebuję pomocy, jeśli właśnie o modlitwę chodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Mam nadzieje, że ks. Maliński udzieli ci potrzebnej pomocy :)

      Usuń
  7. Świętujesz z okazji tej 700 książki? ^^ *bije brawo*
    Mimo, że recenzja bardzo dobra, to po pozycję nie sięgnę, raczej nie moje klimaty.
    Pozdrawiam! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda okazja do świętowania jest dobra :D

      Usuń
  8. Na początku chciałam pogratulować. 700 książek to wynik pozazdroszczenia.
    Co do książki, to przyznam bez bicia, że nie znam autora, a osobiście nie jestem fanką książek wydawanych przez księża.

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja gratuluję 700-setnej książki :). Pozycje religijne są jednak zdecydowanie nie dla mnie, więc muszę tym razem podziękować.

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż tematyka nie w moim stylu... Rzadko sięgam po takie tematy. Gratuluję 700- setnej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. można powiedzieć, że wychował mnie Maliński. jeśli potrafię się modlić, to dzięki niemu, bo nie polega to na klepaniu paciorków, tylko na rozmowie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie czytam takich książkę, ale tą jestem zainteresowana. ;)

    OdpowiedzUsuń