wtorek, 4 września 2012

Kwiaty na poddaszu - Virginia C. Andrews



Przypadki chodzą po ludziach. I właśnie zupełnie przypadkiem trafiła do mnie książka „Kwiaty na poddaszu” amerykańskiej pisarki Virginii C. Andrews, którą do pracy przyniosła koleżanka, bo pomyślała, że ta pozycja przypadnie mi do gustu. Powieść, będąca pierwszą częścią sagi, była już wcześniej wydana w Polsce, a ostatnimi czasy Świat Książki postanowił przypomnieć czytelnikom  całą serię w nowym wydaniu i z nową, oszałamiającą (!!!) szatą graficzną. „Kwiaty...” narobiły sporego zamieszania na całym świecie i przysporzyły autorce  grono wiernych wielbicieli.

Narratorką powieści jest nastoletnia Cathy Dollanganger, której rodzina jest wręcz idealna. Wspaniali, mądrzy i kochający rodzice, idealny starszy brat Chris i dwójka uroczych, kilkuletnich bliźniaków - Cory i Carrie. Do tego wszyscy są niezwykle piękni, podziwiani i uwielbiani przez sąsiedztwo. Cukierkowe szczęście rodziny zostaje przerwane z chwilą tragicznego wypadku samochodowego, w którym ginie ojciec. Zupełnie nieporadna matka nie potrafi przejąć odpowiedzialności za utrzymanie rodziny, dlatego pakuje kilka najpotrzebniejszych rzeczy i wraz z dzieciakami udaje się w podróż do rodzinnego domu. Bo Corrine pochodzi z nieprzyzwoicie bogatego rodu. Bezduszny ojciec i matka dewotka wydziedziczyli ją wiele lat temu, po tym jak kobieta wyszła za niewłaściwego mężczyznę. W obecnej sytuacji kobieta postanawia błagać rodziców aby pozwolili jej wrócić na łono rodziny i znów cieszyć się dostatnim i bezproblemowym życiem. Jedyny problem stanowią dzieci, o których istnieniu nie ma pojęcia surowy senior. Plan jest taki, że dzieciaki zostaną zamknięte na strychu na dzień, góra dwa. W tym czasie Corrine będzie błagać ojca o wybaczenie, opowie o wnukach, a następnie wszyscy będą żyli długo i szczęśliwe. Rzeczywistość okazuje się zgoła inna. Dni przeciągają się w tygodnie, tygodnie w miesiące, a miesiące w lata. Właśnie o tych trzech latach opowiada Cathy. Przerażająca historia, której towarzyszy przemoc fizyczna i psychiczna, łzy, rozpacz i zwątpienie. Dzieci mogą liczyć tylko na siebie, bo wiary w matkę mają coraz mniej. Mimo wszystko Chris i Cathy próbują stworzyć bliźniakom normalny, kochający się dom, rozwijać swoje pasje (on pragnie zostać lekarzem, a ona tancerką) i wypełniać wspólnie spędzony czas szczęśliwymi wypomnieniami. Pozbawione towarzystwa rówieśników, a będące w burzliwym okresie dojrzewania rodzeństwo zaczyna spoglądać na siebie w dwuznaczny w sposób...

Do „Kwiatów...” byłam nastawiona nieco sceptycznie, jednak zaczęłam czytać i zatonęłam... Książka niesamowicie wciąga. Dosłownie nie można się od niej oderwać. Język powieści jest bardzo prosty (może nawet za prosty), przez co książkę czyta się niezwykle szybko. Przeczytałam całą w ciągu jednego dnia z niewielkimi przerwami na jedzenie, toaletę i krótki, lecz niezbędny kontakt z rzeczywistością. Niesamowite. Rzadko kiedy opowieść potrafi pochłonąć czytelnika w taki sposób. Autorka umiejętnie dawkuje napięcie. Ujawnia powoli kolejne szokujące informacje, które powodują u czytelnika wzrost ciśnienia, przyspieszenie akcji serca i wypieki na twarzy. Emocje sączą się z każdej strony! Po skończeniu lektury byłam zszokowana i zachwycona przeczytaną opowieścią. Jednak kiedy moja ekscytacja opadła i przemyślałam sobie całą powieść jeszcze raz, doszłam do wniosku, że w zasadzie z „Kwiatów...” nie płynie żadne głębsze przesłanie. Przyznaję, powieść fascynuje, ale tak na przyszłość nie zostaje z niej nic. Bo niby jaka ma płynąć nauka z tej książki? Żeby nie zamykać dzieci na strychu? I właśnie wtedy poczułam lekkie ukłucie rozczarowania. Ot, zwykłe czytadło. Ale czyta się rewelacyjnie, dlatego polecam! 

💙💙💙
Virginia C. Andrews, Kwiaty na poddaszu (tyt. oryg. Flowers in the Attic), tłum. Bożena Wiercińska,
Świat Książki, Warszawa 2012.

22 komentarze:

  1. To prawda, czytadło, które jednak niesamowicie wciąga:) "Płatki na wietrze" są jeszcze bardziej szokujące i zdecydowanie słabsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Płatki..." tak mnie rozczarowały, że nadal nie wiem jak się zabrać za recenzję... Może jutro uda mi się napisać :)

      Usuń
  2. Chętnie sięgnąłbym po tę książkę. Już od dawna okładka przykuwa moją uwagę, ale niestety zawsze brakuje motywacji i zabrania jej do domu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu przymierzam się do tej książki. Może w końcu po nią sięgnę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. jakiś czas temu pełno było recenzji tej książki na blogach i strasznie się na nią napaliłam, niestety jakoś tak zleciało i do dziś nie udało mi się jej przeczytać, ale mam nadzieję, że nadrobię braki i w końcu wyrobię sobie własne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc,nawet nie wiedziałam, że to nowa wersja starej książki, co nie zmniea faktu, że odkąd widuję na półkach nowe wydanie, mam ochote przeczytac.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i przypadła mi do gustu, za to drugą część odłożyłam po paru stronach. Może powrócę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Myśle, że kiedys siegne po ta ksiazke, chociaz ja jednak wole pozycje, ktore daja do myslenia i zostaja w sercu na dluzej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że opinie na temat tej książki, jak i całej sagi są różne - jedne pozytywne i wychwalające, drugie wręcz przeciwnie, i chyba właśnie to pobudza mój apetyt na tę lekturę - muszę przekonać się na własnej skórze, jak to z nią jest ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie :) czekam na Twoją recenzję :)

      Usuń
  9. U mnie książka czeka na półce, ale nie wiem kiedy się doczeka. Tak wiele czytałam na temat tej książki,ale ty wyjątkowo nisko ją oceniłaś - ciekawe :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm no może trochę za nisko ją oceniła, ale jak na typowe czytadło to i tak dużo :D

      Usuń
  10. Dawno nie czytałam książki, która naprawdę by mnie wciągnęła, może to kwestia braku czasu, ale biorąc pod uwagę Twoje podsumowanie, chyba po nią nie sięgnę. PS świetny nagłówek, "All you need is book" ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że ta cię wciągnie :) musisz tylko zadecydować czy chcesz jej poświecić trochę czasu :)

      Usuń
  11. Cenię sobie książki, które fundują jakieś napięcie, dreszczyk emocji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Po twojej recenzji zamierzam to przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  13. Słyszałam o tej książce już jakiś czas temu, ale mój skromny budżet nie pozwolił mi na jej zakup. Popytam jeszcze w mojej bibliotece, może mają akurat ,,Kwiaty na poddaszu'', to wtedy chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam wiele dobrego o tej książce (i w ogóle o całej serii), dlatego bardzo chciałabym poznać historię dzieci, które przetrzymywane były na poddaszu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Naczytałam się wiele pozytywnych opinii na temat tej książki. W końcu wpadła mi w ręce, zaczęłam czytać i po 80 stronach odłożyłam. Strasznie mi się nużyło. Podobno później się akcja rozkręca, więc może za jakiś czas dam jeszcze jedną szansę tej książce. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od dłuższego czasu mam na tą książkę oko, dlatego w najbliższym czasie planuję spełnić moje marzenie czytelnicze;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią przeczytałabym ją, zainteresowałaś mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń