wtorek, 21 sierpnia 2012

Zabić drozda - Harper Lee

Powieść „Zabić drozda” amerykańskiej pisarki i publicystki Harper Lee należy już do tzw. klasyki. Akcja opowieści rozgrywa się w latach 30-tych XX wieku w niewielkim amerykańskim miasteczku. Narracja prowadzona jest przez 8-letnią dziewczynkę, przez wszystkich nazywaną Smykiem. Dziewczynka prostym, dziecięcym językiem opowiada o codziennym życiu miasteczka, o relacjach z bratem Jemem i ojcem samotnie wychowującym rozbrykane dzieciaki.

Atticus – szanowany adwokat - pozwala dzieciom zwracać się do siebie po imieniu, co niekoniecznie podoba się małomiasteczkowej społeczności. Najbardziej szokującym okazuje się być moment, w którym adwokat decyduje się bronić oskarżonego o gwałt, czarnoskórego  Toma Robinsona. Robi to wbrew wszystkim i wszystkiemu, gdyż głęboko wierzy w prawdę i sprawiedliwość. Dzieci murem stoją po stronie ojca i własnymi silami chcą walczyć o jego dobre imię.

Nie przepadam za powieściami społeczno-obyczajowymi, gdyż zawierają za dużo zbędnych opisów, które nieszczególnie nie interesują. Tak było i w tym przypadku. Około 200 stron było dla zupełnie niepotrzebnych. Jednak opis rozprawy sądowej był niesamowity! Emocje kipiały z każdego słowa i sprawiały, ze niemalże siedziałam pod sufitem! Również scena pod bramą więzienia była niezwykle ekscytująca. 

Atticus Finch jest jedną z najlepszych męskich postaci w całej literaturze amerykańskiej. Tajemniczy, spokojny i opanowany budzi ogromny szacunek czytelnika. W sposób prosty i bezpośredni tłumaczy swoim charakternym dzieciakom mechanizmy rządzące światem. W pełni zasługuje na miano dobrego człowieka. To dzięki niemu „Zabić drozda” nazwać można prawdziwie piękną i mądrą opowieścią.
„Motłoch, taki czy inny, zawsze składa się z ludzi.”

Chciałem, żebyś zobaczył, czym jest prawdziwa odwaga, zamiast wyobrażać sobie, że odwaga to człowiek z bronią w ręce. Naprawdę odważnym jest się tylko wtedy, gdy się wie jeszcze przed walką, że się dostanie cięgi, ale mimo to przystępuje się do tej walki tak czy inaczej i doprowadza się ją do końca bez względu na przeszkody. Zwycięża się wtedy rzadko, ale przecież czasami się zwycięża.


★★★
Harper Lee, Zabić drozda (tyt. org. To Kill a Mockingbird), tłum. Maciej Szymański, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2006.

1 komentarz:

  1. Przeczytałem. Zrecenzowałem jak umiałem. http://andrew-vysotsky.blogspot.com/2013/03/rob-raz-dobrze.html

    Ta książka po prostu jest arcydziełem. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń