środa, 29 sierpnia 2012

Iker Casillas. Skromność mistrza - Enrique Ortego Rey



Nie jestem fanką piłki nożnej. Co prawda mniej więcej znam zasady gry i wiem co to są rzuty karne, rzuty rożne i nawet rozumiem czym jest spalony. Jednak zawsze banda facetów biegających za piłką i traktujących to śmiertelnie poważnie wydawała mi się nieco śmieszna. Za to uwielbiam książki biograficzne. Od dawna miałam ochotę przeczytać historię jakiegoś sportowca, a ponieważ w związku z Euro ukazało się kilka ciekawych pozycji dotyczących znanych piłkarzy, postanowiłam sięgnąć po którąś z nich. Wybór padł na Ikera Casillasa głównie po tym, jak w mediach ukazały się informacje, że najlepszy bramkarz świata spotkał się ze swoim fanem, ciężko chorym 14-letnim Dawidem. Fajny facet, pomyślałam. Cóż, nie myliłam się.

Autorem książki jest dziennikarz Enrique Ortego Rey, będący prywatnie fanem Realu Madryt, który w swej karierze popełnił już biografie innych świetnych piłkarzy - Alfreda di Stefano, Zinedine'a Zidane'a, Cristiana Ronalda i Raula. Więc autor jest jak najbardziej kompetentny i daje gwarancje rzetelnej pracy.  

 Najlepsze fragmenty tej opowieści stanowią wspomnienia i anegdotki przyjaciół, kolegów z drużyny, trenerów, selekcjonerów, rodziców i brata dotyczące fenomenalnego bramkarza. Wypowiedzi samego zainteresowanego są równie ciekawe. Ze wspomnień matki: „Nie można powiedzieć o nim niczego złego, ale jeśli już miał coś napsocić, dobrze się przygotowywał. Po cichutku, ale dobrze. Kiedyś przyciął mi kable w maszynie do szycia, w lampie… Czasem kopnął go prąd, ale nie płakał, żeby się nie zdradzić. Innym razem kurczak, którego dostałam w supermarkecie, wyśliznął mu się i wpadł do muszli klozetowej. Pomalował go na rożne kolory, chciał go umyć i mu się wymknął. Wszystko robił ukradkiem.

Iker jest tak idealny, że aż trudno uwierzyć, że jest prawdziwy. Sam zapracował na swój sukces i dobrze wie, że jest najlepszy. Mimo iż osiągnął już niemal wszystko, to woda sodowa nie uderzyła mu do głowy. Nadal jest tym samym skromnym, grzecznym, ułożonym chłopcem z podwórka. Szanują go wszyscy. Nawet przeciwnicy i kibice przeciwników. Ponadto Iker udziela się charytatywnie. Jego przyjaciele z drużyny wspominają ogromne poczucie humoru bramkarza, który nie stroni od żartów i lubi robić różne kawały. Poza tym jest świetnym kumplem, z którym można i poważnie porozmawiać i napić się wódki. Trzyma w karbach całą drużynę i jest jej prawdziwym kapitanem. Nie rozkleja się  i daje wsparcie psychiczne kolegom po fachu. Zawsze można na niego liczyć. Muszę przyznać, ze po lekturze lubię Ikera jeszcze bardziej. 

Ta publikacja, to prawdziwa gratka dla wszystkich fanów piłki nożnej. Oprócz historii życia Ikera Casillasa mamy przegląd całej jego kariery. Przywołane i szczegółowo opisane zostały najważniejsze mecze, do których sporządzone zostały ilustracje przedstawiające rozmieszczenie wszystkich piłkarzy z drużyny na boisku. Ponadto przedstawione zostały diagramy ze szkółki Realu Madryt, tabela dot. wszystkich meczy i wpuszczonych goli, trofea Casillasa, daty wszystkich wystąpień z udziałem bramkarza z podaniem przeciwników, miejsca akcji i wyniku gry, klasyfikacja najlepszych bramkarzy świata z podziałem na lata od roku 2000. Jednak najlepszą część stanowią liczne fotografie. Książka wydana jest przepięknie. Co prawda posiadam tą tańszą wersję w miękkiej okładce, ale ona również robi ogromne wrażenie. Zdjęcia zostały wkomponowane w tekst w taki sposób, że w żaden sposób nie utrudniają czytania. Za wizualną stronę publikacji należą się wydawcy ogromne brawa.

PS
Najczęściej pojawiającym się zdaniem w książce jest informacja o tym, że Iker ma bardzo silne nogi. Najwidoczniej jest to bardzo istotne, a mnie - ignorantkę, ogromnie to bawi :)

★★★
 
Enrique Ortego Rey, Iker Casillas. Skromność mistrza (tyt. oryg. Iker Casillas. La Humildad del Campeón), tłum. Barbara Bardadyn, Sine Qua Non, Kraków 2012.

9 komentarzy:

  1. OOO! To coś dla mnie, książka obowiązkowa. Casillas to przecież chodząca legenda piłki nożnej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się ta książka podobała! Dobrze się czyta no i można się sporo o Casillasie dowiedzieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie dokładnie odwrotnie niż u Ciebie - uwielbiam piłkę nożną i nie bardzo lubię biografie. A już zupełnie nie rozumiem po co ścinać drzewa, żeby pisać biografie piłkarzy, no dobra - Maradona na przykład OK. Ale Casillas, Ibra, Majdan? Gorsze marnotrawstwo to chyba tylko biografia Bibera

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Barce, ale nie jestem wielkim fanem Casillasa, dlatego sięgnę raczej po inną książke :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki o piłkarzach Barcelony też widziałam, więc jest w czym wybierać :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię piłkę nożną, Ikera szanuję (i zazdroszczę cudownych włosów jego dziewczynie, tak przy okazji ;)), a książkę bardzo chętnie bym przeczytała. Jeszcze bardziej chciałabym dostać w swoje ręce egzemplarz "Ja, Ibra".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też interesowała "Ja, Ibra", ale bardziej ze względu na ładnego pana na okładce :p

      Usuń
  6. Mnie również jakoś za bardzo nie interesuje piłka nożna, ale czasami lubię obejrzeć jakiś mecz. :) Nie wiem czy po książkę sięgnę. Jeszcze się zastanowię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i bardzo mi się podobała. Nawet dzięki biografii jego i Ronaldo zaczęłam kibicować Realowi, zamiast Barcy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń