wtorek, 21 sierpnia 2012

Dom jedwabny - Anthony Horowitz

Ostatnimi czasy popkultura upomniała się o postać Sherlocka Holmesa, a stało się to głownie za sprawą nowych ekranizacji przygód sławnego detektywa. Tak wersje kinowe jak i telewizyjny serial przeniesiony w realia współczesne zostały zrobione z dużym rozmachem i odniosły zasłużony sukces. Do tej kolekcji dołączyć można najnowszą część przygód Sherlocka Holmesa pióra angielskiego pisarza i scenarzysty Antonego Horowitza.


Stary i schorowany dr John Watson po raz ostatni sięga po pióro, żeby opowiedzieć najtrudniejszą i najbardziej szokującą sprawę Sherlocka Holmesa, która wcześniej nie mogła być ujawniona przez wzgląd na jej charakter. Afera, którą odkrywa najsławniejszy detektyw okazuje się być tak koszmarna i odrażająca, że dr Watson pozwala na jej opublikowanie dopiero po stu latach. 

„Dom jedwabny” to powieść, która zasługuje na miano prawdziwej literatury. Genialnie opowiedziana historia, która wciąga już od pierwszych stron i pozbawiona jest choćby jednego zbędnego słowa. Z każdą kartką zagadka komplikuje się coraz bardziej, pytania mnożą się w zastraszającym tempie,  natomiast Sherlock Holmes sprawia wrażenie jakby cały czas panował nad sytuacją. Wprawia tym samym w osłupienie nie tylko doktora Watsona, ale i czytelnika. Prawdziwy majstersztyk. Autor w sposób idealny „podrobił” styl sir Artura Conan Doyla, za co zasługuje na najwyższe uznanie. 

"Gra rozpoczęta, Watsonie!" Warto razem z Holmesem i Watsonem dać porwać się tej grze!

★★★
  Anthony Horowitz, Dom jedwabny (tyt. oryg. The House of Silk), tłum. Maciej Szymański, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2011. 

3 komentarze:

  1. Lubię Antonego Horowitza, bo od jego "Kruczych wrót" zaczęła się moja przygoda z fantastyką :) Domowi jedwabnemu dałam więc duży kredyt zaufania i na szczęście nie zawiodłam się na tej książce - mi też bardzo przypadła do gustu i też stwierdziłam, że autor idealnie odwzorował oryginały :))

    PS. Uwielbiam Beatlesów i bardzo, bardzo podoba mi się nazwa twojego bloga & zdjęcie na górze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) a nawet dzisiaj mój chłopak twierdził, że zdjęcie jest za duże :P

      Usuń
  2. Mnie też podobał się "Dom jedwabny". Chyba dlatego, że uwielbiam przygody Sherlocka Holmesa. Horowitzowi udało się napisać zgrabną kontynuację, przypominającą trochę stylem Doyle'a.

    OdpowiedzUsuń