środa, 7 grudnia 2016

Gryzak idealny? Tylko naturalny, czyli kilka słów na temat gryzaka kauczukowego MAM Max 4+


Od jakiegoś czasu mój synek ślini się potwornie i pakuje wszystko do buzi. Pierwsze skojarzenie? Pewnie idą mu ząbki. Iść idą, ale kiedy wyjdą tego nikt nie wie. Ale zanim ząbkowanie rozkręci się u nas na dobre uznałam, że pora znaleźć gryzak idealny. Tylko który wybrać z tak bogatej oferty dostępnej na polskim rynku? Oczywiście naturalny! Dlatego postawiłam na gryzak Max the Frog od MAM Baby i nie zamieniłabym go na żaden inny.

piątek, 25 listopada 2016

Ugotuj mi coś pysznego mamo, czyli „Książka kucharska dla maluchów i niemowląt” Giny Ford

 
Moje dziecko skończyło pół roczku, a to oznacza, że do dylematów dnia codziennego doszedł mi jeszcze jeden – co ugotować Małemu na obiad. Niby prosta sprawa, a jednak po przestudiowaniu artykułów w magazynach dla mam, przejrzeniu internetu i folderów reklamowych uznałam, że potrzebny mi jest jakiś konkret. Krótko mówiąc książka kucharska. Dobra, wiarygodna, konkretna książka z w miarę prostymi i szybkimi przepisami. W końcu Ignacek nie śpi długo w ciągu dnia, a i moje zdolności kulinarne pozostawiają wiele do życzenia więc całe to gotowanie musi przebiegać sprawnie i nie stresować mnie niepotrzebnie. O dziwo nie musiałam szukać zbyt długo, bo tomik idealny niemal natychmiast wpadł mi w oko i okazał się strzałem w dziesiątkę.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Czarno na białym, czyli najlepsze kontrastowe zabawki dla niemowląt

 
Popularność kontrastowych zabawek i książeczek nie jest związana z chwilową modą, ale rosnącą świadomością rodziców, którzy od początku pragną wspomagać rozwój swoich maluszków. Produkty tego typu stymulują zmysły i mają pozytywny wpływ na rozwój dzieci. W sieci i magazynach dla rodziców znajdziemy całe mnóstwo artykułów na ten temat, dlatego nie będę się powtarzać, ale od razu przejdę do konkretów. Zapraszam na przegląd kontrastowych zabawek i książeczek, którymi od pół roku bawimy się razem z Ignackiem, a ponieważ stawiam na polskie marki, to w moim zestawieniu znajdziecie tylko nasze rodzime produkty.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Farbotkowy plecak, czyli świetna alternatywa dla mamy i malucha

Od pół roku użytkuję moją piękną torbę do wózka marki Farbotka, którą zachwycałam się w tym poście (klik). Nadal jestem z niej bardzo zadowolona i nie zamieniłabym jej na żadną inną, ale… No właśnie jest jedno „ale”, czyli rozmiar torby, który jest jednocześnie jej zaletą i wadą. I jak na wózku sprawdza się idealnie, mieści dosłownie wszystko i nie potrzebuję już żadnej innej torebki, to w wersji na ramię jest dla mnie zdecydowanie za duża. Jeśli dołożymy do tego dziecko i foteliko-nosidełko (często noszone osobno, bo Ignacek ledwie toleruje fotelik samochodowy), to ledwie jestem w stanie do wszystko udźwigać. Dlatego zamiast torby zaczęłam nosić plecak. I to był strzał w dziesiątkę!

sobota, 12 listopada 2016

Strachy, dziwy i rozbity księżyc, czyli „Puste niebo” Radka Raka


Są książki, które zachwycają już od pierwszej strony. Które od samego początku powodują przyjemny dreszczyk niepewności, które czyta się chciwie, a później chce schować przed światem z zazdrości przed innymi czytelnikami. Takie właśnie jest „Puste niebo” Radka Raka. Właściwie wystarczy kilka pierwszych zdań, żeby poczuć klimat i z przyjemnością dać się wciągnąć w wir przygody. A jedno jest pewne, aż do ostatniej strony będzie się działo!